Przedsiębiorcy, których sprzedaż miesięczna nie przekracza 10 tys. zł, nie będą musieli w tym roku wystawiać faktur w Krajowym Systemie e-Faktur. Tym samym mogą pozostać poza nowym mechanizmem. Są jednak niejasności dotyczące tego, które dokumenty liczą się do wspomnianego progu, a które nie. Jak należy to liczyć?


To jedna z głównych zasad Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF): podatnik, u którego suma sprzedaży będzie niższa niż 10 tys. zł miesięcznie, do 31 grudnia 2026 r. może wystawiać papierowe lub elektroniczne faktury poza nowym systemem. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że wartość faktur wchodzących do progu można będzie łatwo policzyć. W praktyce okazuje się, że – jak opisuje Business Insider – ta kwestia budzi duże wątpliwości.
Co wliczać do progu, a czego nie?
– Tylko w teorii limit 10 tys. zł łatwo policzyć. Co innego twierdzi bowiem resort finansów, a co innego wynika z przepisów – podkreśla Dominik Szlęzak, starszy konsultant w kancelarii BTTP, w wypowiedzi dla BI.
Spójrzmy na stanowisko Ministerstwa Finansów. W odpowiedziach na pytania, również ze strony mediów, wskazuje ono, że w danym miesiącu do progu 10 tys. zł należy wliczać tylko sprzedaż z faktur, które podlegają wystawianiu w KSeF. Chodzi więc o dokumenty, w stosunku do których nie istnieją żadne wyłączenia lub przepisy epizodyczne pozwalające na ich wystawienie poza nowym systemem.
ReklamaZobacz także
To oznacza, że do progu 10 tys. zł – jak zwraca uwagę BI – nie powinniśmy wliczać sprzedaży na rzecz osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej udokumentowanej wyłącznie przy użyciu kasy rejestrującej oraz tzw. faktur konsumenckich. Te ostatnie są wyłączone z KSeF.
Interpretacja korzystniejsza niż w przepisach
Dominik Szlęzak zwraca uwagę na sprzedaż usług opodatkowanych poza Polską. Mówi dla BI, że idąc za sposobem rozumowania MF, należałoby wliczać ją do limitu 10 tys. zł, bo sprzedaż z tego tytułu będzie dokumentowana w KSeF.

– W rezultacie w odniesieniu do faktur konsumenckich Ministerstwo Finansów interpretuje przepisy korzystniej dla drobnych przedsiębiorców niż wynika to z przepisów – jest to przecież sprzedaż udokumentowana fakturą i trudno znaleźć oparcie wprost w treści przepisu dla wniosku, by nie wliczać jej do limitu 10 tys. zł. – podkreśla ekspert z kancelarii BTTP.
Wskazuje również grupy podatników, którzy tracą przez powyższą wykładnię resortu finansów. Są nimi np. podmioty świadczące usługi dla zagranicznych klientów rozliczanych w ramach tzw. eksportu usług.
– Faktury z tego tytułu trafią bowiem do KSeF, ale nie mieszczą się pod zdefiniowanym w ustawie o vat pojęciu "sprzedaży", dlatego nie powinny według mnie być wliczane do limitu 10 tys. zł, a idąc za stanowiskiem MF należałoby je wliczać do tego limitu – zaznacza Dominik Szlęzak.
W jaki sposób limit opisuje ustawa o VAT?
Jeszcze jedna kwestia - warto zwrócić uwagę na to, że według ustawy o VAT (art. 145m ust. 1) próg 10 tys. zł dotyczy "łącznej wartości sprzedaży wraz z kwotą podatku".
– Zgodnie z definicją - art. 2 pkt 22 ustawy o VAT- sprzedaż powinna więc obejmować odpłatną dostawę towarów i odpłatne świadczenie usług na terytorium kraju, eksport towarów oraz wewnątrzwspólnotową dostawę towarów – podkreśla Dominik Szlęzak.
A to oznacza, że według przepisów do progu 10 tys. zł należy wliczać wszystkie rodzaje sprzedaży udokumentowane fakturami papierowymi lub elektronicznymi.
– Przepis można rozumieć wieloznacznie, ale stanowisko MF nie wynika wprost z przepisów. Jest to jedna z możliwych interpretacji, można próbować jej bronić jedynie na podstawie tzw. wykładni systemowej – mówi dla BI Dominik Szlęzak.




























































