Okazji do zaciągnięcia pożyczki nigdy nie brakuje. Spłacać kredyt jest jednak nieporównywalnie trudniej niż złożyć podpis na umowie, w szczególności, jeśli nie jest to już pierwsze zadłużenie. Kiedy nie jest jeszcze za późno, warto rozważyć kredyt konsolidacyjny. Dzięki niemu możliwe będzie obniżenie comiesięcznego zobowiązania, co nie tylko spowoduje, że spłacanie rat będzie bardziej przyjazne, ale podreperuje również domowy budżet.
Polacy zadłużają się na potęgę. Mimo odnotowanego spadku liczby kredytobiorców w 2016 roku, zadłużenie nie maleje, a wręcz przeciwnie. Jak wynika z raportu „Kredyt Trendy” publikowanego przez Biuro Informacji Kredytowej, średnie kwoty udzielanych kredytów wciąż rosną, co przekłada się na wzrost zadłużenia kredytobiorców. Aby nie zostać jednym z klientów, którzy zalegają w spłacie, można skorzystać z kredytu konsolidacyjnego, który pomoże w reorganizacji struktury zadłużenia.
Przede wszystkim niższa rata
Kredyt konsolidacyjny to produkt przeznaczony dla klientów, którzy zdążyli już nawiązać relacje z bankami. Jego istotą jest łączenie różnych posiadanych zobowiązań w jedno zadłużenie. W praktyce oznacza to, że bank oferujący kredyt konsolidacyjny spłaca długi w innych bankach za klienta. Od tej pory klient jest winny pieniądze tylko jednej instytucji i to jej zwracać będzie pożyczone środki. Jeżeli klient zamieni klika kredytów w jedno zobowiązanie z dłuższym okresem kredytowania, to rata może zostać obniżona, co nie stanowi takiego obciążenia dla nadwyrężonego portfela.
Korzyści nie brakuje
To właśnie możliwość zmniejszenia comiesięcznego ubytku w domowym budżecie jest głównym powodem, dla którego klienci decydują się na kredyt konsolidacyjny. Może to być odpowiednie rozwiązanie dla tych, którzy nie radzą sobie ze spłatą zobowiązań nie tyle z powodu braku środków, co niedostosowania struktury zadłużenia do obecnej sytuacji materialnej, a to z kolei stwarza problemy w utrzymaniu płynności finansowej. Trudno spłacić duże pożyczki przyznawane na krótki termin - ich naturalną konsekwencją jest zwykle wysoka rata miesięczna.
Jedna rata to także jeden termin spłaty, co może być zaletą dla osób, które często zawodzi pamięć, a nie wspierały się do tej pory przelewem stałym. Inną zaletą jest możliwość pożyczenia dodatkowych środków, które można przeznaczyć na dowolny cel. Nie trafią one na rachunki banków, ale prosto na konto klienta. Ich maksymalny udział w kredycie jest określony przez bank, jednak to, jaka kwota zostanie przyznana zależy przede wszystkim od zdolności kredytowej klienta. Taka opcja jest dostępna w wielu aktualnych ofertach bankowych.

Pozostając przy temacie zdolności kredytowej trzeba nadmienić, że po zmniejszeniu wysokości raty miesięcznej może ona ulec znaczącej poprawie. Na klienta, który skorzystał z konsolidacji zobowiązań bank popatrzy przychylniejszym okiem. Może to być cenne zwłaszcza, jeśli kredytobiorca ma w planach zaciągnięcie większego zobowiązania.
Konsolidację warto poważnie rozważyć, jeśli kredyty były zaciągane w okresie podwyższonych stóp procentowych. Ich obecny rekordowo niski poziom pozwoli na otrzymanie nowego kredytu na znacznie lepszych warunkach cenowych. Koszty można także obniżyć, jeśli kredyt zostanie zabezpieczony hipoteką na posiadanej nieruchomości. W tym przypadku poza niższym oprocentowaniem oscylującym w granicach obecnych stawek przy pożyczkach hipotecznych, klient może rozłożyć spłatę raty na znacznie dłuższy okres.
Jakie zobowiązania można skonsolidować?
Akceptowane są zadłużenia pochodzące nie tylko z kredytów gotówkowych, ale również kredytów mieszkaniowych, pożyczek zabezpieczonych hipoteką, kredytów samochodowych czy ratalnych. Nowym kredytem zastąpić można także niegdyś wysoko oprocentowany dług na karcie kredytowej oraz limit w rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowym. Można się również starać o skonsolidowanie innych zobowiązań, o ile nie są to kredyty preferencyjne. Podstawowym warunkiem otrzymania pozytywnej decyzji jest dobra historia kredytowa.
Zobowiązania można zastąpić kredytem konsolidacyjnym w ramach jednego z dwóch dostępnych na rynku wariantów. Pierwszym z nich jest niezabezpieczony kredyt konsumpcyjny z okresem kredytowania do 10 lat oraz limitem 200 000 zł. Możliwe jest także skorzystanie z konsolidacji w formie pożyczki hipotecznej. Jest ona tańsza, jednak w tym przypadku wymagane jest ustanowienie zabezpieczenia w postaci hipoteki na nieruchomości. W tym wariancie wysokość kredytu może wynieść do 80 proc. wyceny nieruchomości. Odpowiednio dłuższy jest także maksymalny okres kredytowania, który może sięgnąć 30 lat. Jest to rozwiązanie dla tych, których kredyty przekraczają maksymalną kwotę kredytowania kredytu konsumpcyjnego lub chcą rozłożyć spłatę na większą liczbę rat, np. w przypadku konsolidacji kredytu mieszkaniowego. W teorii możliwa jest także jego spłata za pomocą niezabezpieczonego kredytu konsumpcyjnego, jednak kwota zobowiązania nie może przekroczyć wskazanego limitu, a wyższa stopa spowoduje, że taka operacja może nie być opłacalna dla klienta.
Dokąd udać się po kredyt konsolidacyjny i co jest potrzebne?
Kredytów konsolidacyjnych udzielają banki. Mimo posiadania innych zobowiązań klient ponownie musi przedstawić wszystkie dokumenty, które potwierdzą jego tożsamość oraz pozwolą na sprawdzenie aktualnej kondycji finansowej. Zainteresowany kredytem musi również dostarczyć umowy dotyczące pożyczek i kredytów, które chce objąć konsolidacją. Dlatego, zanim dojdzie do spotkania z doradcą lepiej przygotować dowód osobisty, zaświadczenia o osiąganych dochodach oraz umowy kredytowe. Nierzadko banki wymagają od klienta przedstawienia bardziej szczegółowych informacji na temat spłacanych zobowiązań, dlatego warto postarać się o harmonogram spłat czy zaświadczenie o aktualnym zadłużeniu. Lepiej mieć też w pogotowiu dowody wpłat ostatnich rat i wyciąg z rachunku karty kredytowej, jeśli się z niej korzysta.
Portfolio wymaganych dokumentów będzie się różnić w zależności od instytucji, podobnie jak sposób obliczania zdolności kredytowej czy choćby oferta przedstawiona klientowi. Brak pozytywnej decyzji w jednym banku nie oznacza, że klient musi zapomnieć o skorzystaniu z kredytu. Oferty są rozpatrywane przez banki indywidualnie w oparciu o wewnętrzne procedury obowiązujące w danej instytucji. Szukanie korzystnej oferty może się opłacić, choć należy pamiętać, że można zaszkodzić swojej ocenie zdolności kredytowej, składając kilka wniosków naraz lub w krótkim odstępie czasowym. Dzieje się tak, ponieważ każde zapytanie o kredyt jest odnotowywane w Biurze Informacji Kredytowej.
Na rynku pojawiły się jednak nowe rozwiązania, które nie tylko pozwolą ograniczyć czas poświęcony na znalezienie najlepszego kredytu, ale także wyeliminują problem wysyłania wielokrotnych zapytań do BIK-u. Taką ofertę posiada np. firma Akredo, która w imieniu klienta wnioskuje o jeden raport, wysyłając go następnie do współpracujących banków wraz z danymi wypełnionymi przez klienta w formularzu. Dzięki temu przyszły kredytobiorca otrzymuje kilka ofert, z których może wybrać najbardziej dla siebie korzystną. Cały proces odbywa się przez internet i telefon. Domowe zacisze klient musi opuścić dopiero w momencie podpisywania umowy.
Bez podawania danych osobowych można poznać przybliżoną wysokość nowej raty, wpisując do kalkulatora na stronie wartość swoich obecnych zobowiązań, sumę rat oraz pożądaną liczbę miesięcy, w ciągu których klient chciałby się pozbyć zadłużenia.
Sprawdziliśmy, o ile można obniżyć miesięczne zobowiązanie, jeśli klient borykający się z czterema krótkoterminowymi kredytami (dwa kredyty gotówkowe, karta kredytowa oraz limit w koncie bankowym), skorzysta z konsolidacji zadłużeń.
|
Suma rat kredytów przed konsolidacją |
|||||
|---|---|---|---|---|---|
|
Rodzaj kredytu i data zaciągnięcia zobowiązania |
Oproc.* |
Wysokość pozostałego do spłaty zobowiązania [w przybliżeniu] |
Początkowa liczba rat |
Wysokość raty miesięcznej [w przybliżeniu] |
|
|
1. |
Kredyt gotówkowy (09. 2014) |
12 proc. |
5140 zł |
48 |
395 zł |
|
2. |
Kredyt gotówkowy (07. 2016) |
8 proc. |
5460 zł |
24 |
475 zł |
|
3. |
Karta kredytowa (04.2017)** |
10 proc. |
2810 zł |
14 |
250 zł |
|
4. |
Limit w koncie (06.2017)** |
10 proc. |
4000 zł |
12 |
350 zł |
|
Suma |
17410 zł |
1470 zł |
|||
|
Wysokość raty kredytu po konsolidacji |
|||||
|
Konsolidowana kwota zadłużenia |
Suma obecnych rat |
Warianty konsolidacji |
|||
|
Dodatkowe zadłużenie zaciągane przy konsolidacji |
Nowa liczba rat |
Wysokość nowej raty miesięcznej [w przybliżeniu] |
|||
|
1. |
17410 zł |
1470 zł |
brak dodatkowego zobowiązania |
18 |
1062 zł |
|
24 |
820 zł |
||||
|
36 |
578 zł |
||||
|
dodatkowe zobowiązanie w kwocie 2000 zł |
18 |
1184 zł |
|||
|
24 |
914 zł |
||||
|
36 |
645 zł |
||||
|
dodatkowe zobowiązanie w kwocie 5000 zł |
18 |
1367 zł |
|||
|
24 |
1055 zł |
||||
|
36 |
744 zł |
||||
|
*Stawka po której zaciągnięto kredyt. **Zobowiązanie zaciągnięte jednorazowo przy skorzystaniu z opcji spłaty w ratach. Źródło: Opracowanie własne Bankier.pl na podstawie danych akredo.pl |
|||||
Komu bank udzieli kredytu konsolidacyjnego?
Wbrew obiegowej opinii, konsolidacja nie jest kołem ratunkowym dla klientów, którzy popadli w spiralę zadłużenia. Jest to kredyt jak każdy inny i przed jego przyznaniem bank weryfikuje wypracowaną historię kredytową. Kredytobiorcy, którzy dotychczas regularnie spłacali wszystkie raty nie zostaną odprawieni z kwitkiem. Mogą oni również liczyć na korzystniejsze oprocentowanie. Szansę mają także ci, którym sporadycznie zdarza się uiścić bankowi należność po terminie. Natomiast znaczne opóźnienia w regulowaniu zobowiązań spowodują, że wniosek zostanie odrzucony już na starcie. Bank uzna takiego klienta za nierzetelnego i ryzykownego.
Poza dotychczasową historią kredytową sprawdzana jest także zdolność klienta do regulowania zobowiązań. Warto pamiętać, że konsolidowane zobowiązania nie są włączane do badanej zdolności, ponieważ to właśnie one są przedmiotem kredytu. Są jednak sposoby na to, aby lepiej wypaść przed bankiem. Rezygnacja z karty kredytowej lub kredytu odnawialnego w koncie osobistym może przeważyć o decyzji banku lub zagwarantować korzystniejszą stawkę. Bank traktuje aktywny limit na tych produktach jako już posiadane zobowiązanie ze względu na możliwość skorzystania z dodatkowych środków w każdym momencie.
Komentarz eksperta
Z obserwacji Akredo wynika, że osoby korzystające z konsolidacji kredytów dzielą się na dwie głownie występujące grupy.
Pierwsza to cieszący się życiem, tzw. milenialsi, kredytujący się dotychczas dość nonszalancko i pod wpływem chwili. Przeznaczali pożyczone środki na realizację większych lub mniejszych marzeń - dalekich podróży, wymarzonego sprzętu elektronicznego, motocykli, ubrań i innych dóbr materialnych. Wchodząc w nowy etap w życiu, chcą uporządkować swoje dotychczasowe raty i odzyskać panowanie nad wydatkami.
Druga to młode rodziny z dziećmi, które kredyty zaciągały na bardziej pragmatyczne cele, tj. na remont mieszkania lub domu, wymianę auta, edukację dzieci, uroczystości rodzinne (jak wesela, komunie, chrzciny) czy rodzinne wczasy. Wysokość rat kilku kredytów zaczyna im doskwierać, dlatego wolą płacić jedną niższą ratę, by móc swobodniej zarządzać domowym budżetem.
Paweł Weber, Akredo.pl
Niższa rata to niekoniecznie tańszy kredyt
Nietrudno wskazać szereg korzyści, jakie daje pozbycie się kilku różnych zobowiązań i zastąpienie ich jednym kredytem, jednak każdy kij ma dwa końce. Kredyt konsolidacyjny, mimo że oferuje niższą ratę, to zazwyczaj wiąże się z wyższymi kosztami. Będzie tak, jeżeli miesięczne zobowiązanie zostanie obniżone dzięki wydłużeniu terminu spłaty. Klient zwraca bankowi kapitał dłużej, a każdy dodatkowy miesiąc to naliczanie kolejnych odsetek.
Wyższe odsetki to nie jedyny koszt, z jakim liczyć się muszą klienci. Niektóre banki pobierają opłatę za wcześniejszą spłatę (przy kredytach mieszkaniowych), która może podwyższyć dług u nowego wierzyciela. Sam kredyt konsolidacyjny to nowe zobowiązanie i za jego udzielenie może być pobierana prowizja. Dodatkowe obciążenia rosną, jeśli klient zabezpieczy nowy dług hipoteką. Nie obejdzie się wtedy bez wyceny nieruchomości i dokonania wpisu w księdze wieczystej.
Nie oznacza to, że możliwość obniżenia kosztów nie istnieje. Klienci, którzy zaciągnęli kredyty ze stałym oprocentowaniem w czasie podwyższonych stóp procentowych mogą wyjść na tej operacji korzystniej. Dla przykładu - pięć lat temu oprocentowanie maksymalne kredytów konsumpcyjnych mogło wynosić 25 proc. w skali roku. Dziś jest to znacznie niższa stawka – 10 proc. Podobnie rzecz się ma, jeśli klient zabezpieczy swoje zobowiązania hipoteką. W tym przypadku również możliwe jest znaczne obniżenie obowiązującej stawki, jeśli powstałe zobowiązanie opiewa na dużą kwotę i obniżka oprocentowania zrekompensuje inne koszty okołokredytowe.
Monika Dekrewicz




























































