Kowalczyk o budżecie państwa: mamy 50 mld zł marginesu wydatkowego

Spokojnie możemy przyjąć 50 mld zł samego deficytu w tegorocznym budżecie państwa, gdyby zaszła taka potrzeba - ocenił w czwartek szef sejmowej komisji finansów Henryk Kowalczyk (PiS). Według niego może to wystarczyć na wspomaganie gospodarki przez trzy miesiące i jej rozruszanie po kryzysie.

(fot. Marek Wiśniewski / Puls Biznesu)

Szef komisji finansów był pytany w Radiu Plus, czy nie ma wrażenia, że PiS nie wykorzystało w pełni "dobrej koniunktury gospodarczej przez pięć lat swoich rządów do tego, żeby zadbać o porządną poduszkę finansową na wypadek kryzysu".

"Wręcz odwrotnie. Uważam, że to dzięki temu, że Prawo i Sprawiedliwość sprawowało rządy przez ostatnie ponad cztery, lata mamy tę poduszkę finansową. Przecież mamy ten zaprojektowany, domknięty budżet bez deficytu" - zauważył. Poseł PiS przypomniał, że "za poprzednich rządów te deficyty (budżetowe) sięgały 50 miliardów złotych". Zwrócił też uwagę na "deficyty wszystkich instytucji - funduszu pracy, ZUS-u itd.".

Polityk przekonywał, że dzięki temu, że "jesteśmy +na zero+, to możemy sobie pozwolić na margines bezpieczeństwa". "Mamy naprawdę duży margines wydatkowy" - zapewnił. Pytany o szczegóły tego marginesu, czy też dopuszczalnego deficytu budżetowego, Kowalczyk przypomniał raz jeszcze o latach, gdy deficyt sięgał 50 mld zł oraz "zaprojektowanym" teraz w budżecie "zerowym" deficycie, i na tej podstawie ocenił: "Oznacza to, że spokojnie możemy te 50 miliardów złotych w samym deficycie budżetu państwa przyjąć, gdyby zaszła taka potrzeba".

"Generalnie ustawa, która przewiduję tę pomoc przewiduje nie aż tak duże budżetowe źródła finansowania. Natomiast później trzeba będzie +budżetem+ niektóre rzeczy uzupełnić. Ubytek składek w ZUS-ie, jeżeli (ZUS - PAP) nie będzie płacony przez trzy miesiące przez małe przedsiębiorstwa, gdzie będzie pomoc, odbije się na dochodach ZUS-u. Z kolei Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych będzie użyty do zapłacenia tzw. postojowego, i dla samozatrudnionych, i dla prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, ale też dla uzupełnienia wynagrodzeń dla tych, którzy nie zechcą zwalniać pracowników i zmniejszą ich czas pracy. To też nie będzie wymagało uzupełnienia natychmiast, ale w przyszłości trzeba będzie to odbudowywać" - wyjaśniał.

Według posła, "jak na ironię losu przygotowaliśmy tak znakomity budżet, a dzięki temu mamy możliwość sięgania teraz po te pieniądze". Kowalczyk zaznaczył jednak, że nie wie, czy wystarczy 50 mld zł, gdyż rzeczywiste wydatki pomocowe są uzależnione głównie od czasu trwania przestojów, a te mogą trwać wiele miesięcy np. w turystyce, gastronomii czy w przewozach pasażerskich. Tam według Kowalczyka będzie "niezwykle widoczne tąpnięcie".

Odnosząc się do tzw. tarczy antykryzysowej z założonymi 212 mld zł wsparcia, poseł zaznaczył, że jest to ok. 10 proc. rocznego PKB (ok. 2 bln zł), ocenił, że to ogromne środki. "Czy to jest wystarczająca pomoc? Wydaje się, że na trzy miesiące jest to absolutnie wszystko zabezpieczone, i również na start w przyszłości" - powiedział.

Na uwagę, że chodzi jednak o tysiące firm, które tracą jakiekolwiek przychody, więc mówienie, że "wszystko jest zabezpieczone brzmi cokolwiek nonszalancko", poseł odparł: "Na pewno zabezpieczone są z tarczy antykryzysowej dotacje, ZUS".

Kowalczyk podkreślił, że nie są to wszystkie środki do wydania. Natomiast wspomniane wcześniej 10 proc. rocznego PKB, według niego "wystarcza na ponad 30 procent firm, które mogłyby +stać+ przez trzy miesiące". Zauważył jednak, że "tak nie jest, bo jednak trwa produkcja, gospodarka się kręci". "To nie jest tak, że wszystko +siadło+" - zauważył.

Szef komisji finansów przyznał, że "pozamykanie wielu dziedzin gospodarki i ograniczenie innych, jest ogromnym ubytkiem". "Natomiast na ten moment, spokojnie te pieniądze wystarczają, natomiast trudno to oszacować, jeżeli to się będzie przedłużało w kolejnych miesiącach" - dodał. (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

rud/ godl/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 sammler

Mamy "zaprojektowany budżet bez deficytu"? To brzmi jak "mamy PRAWIE budżet bez deficytu". A to "prawie" robi bardzo dużą różnicę. Wpływów z opłaty przekształceniowej OFE nie będzie. Podatków od upadających firm nie będzie. PIT-u od zwalnianych pracowników nie będzie. Akcyzy od mniejszej o 50% konsumpcji paliw nie będzie. VAT-u od zmasakrowanej decyzjami rządu konsumpcji nie będzie. Itd. itp.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 13 peluquero

Czyli zabezpieczone są przede wszystkim przepływy z powrotem do budżetu państwa po redystrybucji, ot cała tarcza antykryzysowa.

! Odpowiedz
5 8 samsza

Kiedy przestaniecie się dziwić, że jak jest poważna choroba na którą nie ma dobrego lekarstwa, to ludzie umierają? Na grypę umierało mniej, ale nikt nie mówił, że ich życie jest gorsze, nie zasługują na wprowadzenie izolacji w całym kraju. Teraz się "udowadnia", że byli mniej warci, dla nich nie było takiej histerii. Po 3 miesiącach okaże się, że wirus wróci do roboty i będzie zabijał. Okaże się bezsens. Trzeba będzie wrócić do życia, dla wielu złamanego.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
22 28 gregzacha

Tych oszustów trzeba zawsze konfrontować z rzeczywistością bo propagandy to mam już dosyć.

! Odpowiedz
26 24 ziom80

A gdzie 212 mld tarczy ze styropianu i kartonu ?

! Odpowiedz
1 10 jkl777

Kożuchowska rozjechala...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil