Deficyt budżetu w 2017 roku będzie co najmniej o 20 mld zł niższy od planu - powiedział w radiu Zet szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, Henryk Kowalczyk. Jak dodał, rząd planuje dojście do zrównoważonego budżetu.
- To, że jest nadwyżka budżetowa za osiem miesięcy to bardzo cieszy, ale na pewno na koniec roku jakiś deficyt będzie, niższy od planu o 20 miliardów albo więcej – dodał, przypominając o kosztach obniżenia wieku emerytalnego od 1 października. W ustawie budżetowej na 2017 rok założono, że ujemne saldo budżetu nie może przekroczyć poziomu 59,3 mld zł.
Jak poinformowało Ministerstwo Finansów, nadwyżka budżetu po sierpniu wyniosła 4,9 mld zł. Analizę tej sytuacji znajdziesz w artykule „Ile zasługi rządu w dobrym wyniku budżetu”. Tymczasem jeszcze na początku sierpnia wicepremier Mateusz Morawiecki zapowiadał, że deficyt będzie wprawdzie niski, ale jako górną granicę, której nie przekroczy, podawał 50 mld zł. Planował tym samym na drugą połowę roku gigantyczny deficyt w wysokości nawet przekraczającej 50 mld zł. Z dzisiejszych słów ministra Kowalczyka wynika zatem, że górna granica tegorocznego deficytu została obniżona do niespełna 40 mld zł.
- Przyjdzie czas, że budżet będzie zrównoważony. Ścieżka dojścia do zrównoważenia budżetu jest zaplanowana. Co roku planujemy mniejszy deficyt budżetowy, a zwykle realizujemy tak, że w rzeczywistości deficyty są mniejsze od planowanych – powiedział Kowalczyk.

Warto dodać, że w historii III RP tylko raz zdarzyło się, aby budżet zamknął rok z nadwyżką. Miało to miejsce w 1990 r. (0,4% PKB), a więc w pierwszym roku reform gospodarczych. Od tamtej pory każdy kolejny rok przynosił deficyt budżetowy.
Minister wypowiadał się także na temat zakazu handlu w niedzielę, który jego zdaniem będzie obojętny dla polskiej gospodarki, oraz reformy OFE.
PAP/Bankier.pl



























































