Uczestnicy projektu Gazprom E.ON-Ruhrgas i Basf-Wintershall pokryją 30% kosztów ułożenia morskiego odcinka rury z własnych środków. Jednak większość czyli, aż 70% ma być pozyskana w formie długoterminowych kredytów. Dziennik „Wiedomosti” pisze, że Gazprom swoją część może pokryć poprzez wniesienie do spółki swojego majątku, a pozostałe 2 koncerny w formie gotówki.
Zaciągnięte kredyty będą musiały być spłacone do 2032 r. Zastawem będą aktywa spółki North European Gas Plipeline Company oraz przychody z przyszłych kontraktów eksportowych spółki. Gazprom posiada 51 % udziałów w NEGPC, pozostali udziałowcy E.ON-Ruhrgas i Basf-Wintershall posiadają po 24,5 %. Zadaniem NEGPC jest projektowanie, budowanie oraz eksploatowanie bałtyckiej magistrali. Działalność spółki będzie w całości finansowana przez Gazprom. Spółka córka Gazpromu, Gazprom Eksport będzie płacić dla NEGPC niezależnie od tego, czy znajdzie nabywców na swój gaz, i ile gazu przepłynie.
Nie ustalono jeszcze stawek za transport gazu, spółki mają na to czas do 1 lipca 2007 r. ”Wiedomosti” szacuje, że gdyby bałtycka magistrala była już czynna to Gazeksport płaciłby NEGPC 930,6 mld - 1,55 mld USD rocznie. Ustalono również, że NEGPC zmieni nazwę na Nord Stream.
”Kommiersant” zauważył, że terminy realizacji bałtyckiego projektu opóźniają się. Biznesplan miał być zatwierdzony 1 września, a wciąż nie jest gotowy. Gazeta pisze, że kolejny termin zostanie wyznaczony na 1 grudnia 2006 r. Również do 1 grudnia mają zostać uzyskane wymagane zezwolenia z organów antymonopolowych oraz zgody akcjonariuszy koncernów E.ON-Ruhrgas i Basf-Wintershall.
W Niemczech podczas październikowej wizyty Władimira Putina będą omawiane problemy związane z budową Gazociągu Północnego. Gazprom liczy na rozpoczęcie budowy wiosną 2008 r. Planuje też puszczenie rosyjskiego gazu bezpośrednio do Niemiec w drugiej połowie 2010 r, ale to tylko jedna nitka druga zaś będzie ukończona w 2012 r. Gazociąg ma liczyć 1189 km., a jego przepustowość ma wynosić 55 mld metrów sześciennych gazu szacuje Gazprom.
A.W.
Źródło: PAP






























































