Należący do Elona Muska SpaceX ma trafić na giełdę? Jak się okazuje, w środę firma zajmująca się m.in. produkcją rakiet, technologią do badania (podboju) kosmosu i satelitami Starlink złożyła poufny wniosek do amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd o przeprowadzenie pierwszej oferty publicznej, co umożliwiłoby obrót ich akcjami na giełdzie. Zgodnie z szacunkami wartość przedsiębiorstwa po wejściu na giełdę przekroczy 1 bilon dolarów.


To byłby jeden z najbardziej znaczących i najdroższych debiutów giełdowych w historii USA. Tym samym udziały Muska w SpaceX zapewniłyby mu tytuł pierwszego bilionera, a może i dalej - trylionera na świecie. Zgodnie z doniesieniami Reutersa, "Bloomberga" i "New York Timesa", jeszcze miliarder planuje wypuścić SpaceX na giełdę w czerwcu. Według doniesień firma zamierza dzięki ofercie publicznej pozyskać 50 mld dolarów (lub więcej).
Złożenie dokumentacji IPO w trybie poufnym pozwala emitentowi na uzyskanie informacji zwrotnej od SEC przed oficjalnym upublicznieniem swoich planów. W dalszej kolejności kierownictwo inicjuje "roadshow", czyli serię spotkań z inwestorami instytucjonalnymi, mającą na celu budowę popytu na oferowane akcje.
Musk miesza w swoich biznesach
Od początku roku miliarder zmierzał ku konsolidacji swoich biznesów. SpaceX przejął xAI, firmę zajmującą się sztuczną inteligencją (jej czołowym produktem jest kontrowersyjny Grok). Tym samym kosmiczny interes stał się najcenniejszą prywatnym przedsiębiorstwem na świecie z wyceną sięgająca 1,25 biliona dolarów. Rok wcześniej xAI przejęła platformę X (znaną wcześniej jako Twitter), którą miliarder kupił w 2022 roku.
Tesla także zainwestowała w Groka około 2 mld dolarów. Do tego Musk zapowiedział, że część produkcji pojazdów elektrycznych zmodyfikuje swoje zasoby, by zająć się robotami. Zresztą już Grok jest już "wmontowany" w niektóre teslowe modele.

To nie wszystko. Zarówno SpaceX, jak i Tesla i xAI zjednoczyły siły w przedsięwzięciu zwanym Terafab, które w skrócie polega na produkcji chipów.
Tesla, xAI i SpaceX dokonały niesamowitych rzeczy, których ludzie wcześniej nie uważali za możliwe - powiedział Musk podczas marcowej prezentacji poświęconej Terafabowi.
Jak zauważyła w rozmowie z BBC Emily Zheng, starsza analityczka w Pitchbook, integracja xAI ze SpaceX może być dla inwestorów sygnałem, że Elon Musk stawia na konsolidację kosztów i płynną wymianę zasobów między swoimi spółkami. Zheng podkreśla również, że ambitne plany i ekspansja SpaceX generują „ogromne koszty obliczeniowe, infrastrukturalne i energetyczne”. Aby im sprostać, firma potrzebuje potężnego zastrzyku kapitału, który mogłoby zapewnić wejście na giełdę.
Spacex, czyli kosmiczne dziecko Muska
Przedsiębiorstwo powstało w 2002 roku. Jego głównym założeniem było wysyłanie statków w kosmos po jak najniższych kosztach, czyli stosując pojazdy wielokrotnego użytku. Firma pierwszy swój kontrakt z NASA podpisała w 2006 roku.
Obecnie przedsiębiorstwo skupia się głównie na budowie rakiet i rozwoju konstelacji Starlink, która dostarcza internet na całym świecie. Elon Musk, nie byłby sobą, gdyby nie roztaczał ambitnych (zakrawających na niemożliwe) planów:
- umieszczenia w kosmosie potężne centra danych napędzających sztuczną inteligencję,
- założenia samowystarczalnej kolonii na Marsie.
opr. aw

































































