REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Szef MON: przepisy będą wspierały polskiego żołnierza w obronie własnej i polskiego terytorium

2024-06-10 07:10
publikacja
2024-06-10 07:10
Dodaj Bankier.pl w Google

To nie jest tylko i wyłącznie kwestia pewnych zmian prawa, ale na przykład stworzenia pomocy prawnej dla wszystkich żołnierzy, którzy będą tej pomocy prawnej potrzebować - przekazał w niedzielę wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz pytany o zapowiadane propozycje zmian w prawie ws. żołnierzy.

Szef MON: przepisy będą wspierały polskiego żołnierza w obronie własnej i polskiego terytorium
Szef MON: przepisy będą wspierały polskiego żołnierza w obronie własnej i polskiego terytorium
fot. Gorodenkoff / / Shutterstock

Premier Donald Tusk przekazał w piątek, że szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz został zobowiązany do przygotowania propozycji zmian w polskim prawie, "by przepisy wspierały polskiego żołnierza". Jestem przekonany, że w poniedziałek na posiedzeniu rządu minister będzie z tymi propozycjami gotowy - dodał premier.

Rząd zbiera się w poniedziałek po południu na wyjazdowym posiedzeniu w Białymstoku. O godz. 16, również w Białymstoku rozpocznie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Kosiniak-Kamysz został zapytany w niedzielę przez dziennikarzy, czy opracował już plan zmian w prawie dotyczących żołnierzy i czy żandarmeria pojawi się na wspólnych patrolach z wojskiem.

Jeśli chodzi o rząd - zaznaczył minister - "to jesteśmy gotowi". "Jutro jeszcze rano odbędą się ostatnie prace w ministerstwie" - dodał.

Wakacje na giełdzie

Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, że podejmowanych jest kilka inicjatyw. "To nie jest tylko i wyłącznie kwestia pewnych zmian prawa, ale na przykład stworzenia pomocy prawnej dla wszystkich żołnierzy, którzy będą tej pomocy prawnej potrzebować. Taka komórka nigdy nie była obecna w ministerstwie, teraz już będzie. Mamy na to swój plan" - przekazał szef MON.

Kosiniak-Kamysz poinformował też, że jeszcze w piątek podjął decyzję o pojawieniu się żandarmeria na wspólnych patrolach. Szef MON podkreślił, że nasza wschodnia granica jest wzmacniana od wielu tygodni i - jak dodał - jeżeli będzie konieczność, to będą tam kierowane kolejne jednostki, w tym żandarmeria wojskowa.

Kosiniak-Kamysz został też zapytany dlaczego nie poinformował opinii publicznej i prezydenta Andrzeja Dudy o incydencie na granicy związanym z zatrzymaniem żołnierzy, który miał miejsce pod koniec marca br. oraz o to, czy "polecą głowy" w Żandarmerii Wojskowej jak spekulują media.

"Po pierwsze informacje, które uzyskałem w marcu, że doszło do incydentu użycia broni i dowódca jednostki podjął kroki zmierzające do tego, żeby przeanalizować tę sytuację i w efekcie doszło to aż do poziomu prokuratury, to były działania operacyjne" - odpowiedział minister.

Według niego, "nie ma takiego zwyczaju i obowiązku informowania o działaniach operacyjnych". "O sposobie zatrzymania nie byłem informowany, o samym zajściu byłem informowany tak, jak mówiłem" - dodał Kosiniak-Kamysz.

Minister podkreślił, że konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec wszystkich osób, które " gdziekolwiek uchybiły, czy to przepisom, czy w działaniu poszczególnych organów".

W piątek szef rządu spotkał się z wicepremierem, ministrem obrony Władysławem Kosiniak-Kamyszem oraz szefem resortu sprawiedliwości, prokuratorem generalnym Adamem Bodnarem. Do spotkania doszło dwa dni po tym, gdy portal Onet poinformował o zatrzymaniu trzech żołnierzy, którzy na przełomie marca i kwietnia przy granicy polsko-białoruskiej w okolicach Dubicz Cerkiewnych (Podlaskie) oddali strzały ostrzegawcze w kierunku migrantów próbujących siłowo sforsować granicę. Prokuratura zarzuciła dwóm z tych żołnierzy przekroczenie uprawnień i narażenie życia innych osób.

Podczas późniejszego oświadczenia dla prasy premier podkreślił, że organy państwa powinny dawać funkcjonariuszom poczucie wsparcia, a "możliwość użycia przymusu i broni w sytuacji zagrożenia" musi być dla broniącego granicy żołnierza "czymś oczywistym".

W związku z tym szef rządu zobowiązał ministra obrony do przygotowania propozycji zmian w prawie - takiej, by przepisy "jednoznacznie wspierały polskiego żołnierza wtedy, kiedy używa broni w obronie własnej, czy w obronie polskiego terytorium". "Jestem przekonany, że w poniedziałek na posiedzeniu rządu pan minister będzie gotowy z tymi propozycjami" - dodał Tusk.

Śledztwo dotyczące wydarzeń z 25 marca na granicy polsko-białoruskiej ws. "przekroczenia uprawnień przez pełniących służbę patrolową żołnierzy, którzy oddali strzały alarmowe w kierunku grupy migrantów przekraczających nielegalnie granicę w sposób narażający ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub uszczerbku na zdrowiu" jest prowadzone obecnie w VIII Wydziale ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie. (PAP)

autor: Edyta Roś, Daria Kania

ero/ dk/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
polonu
Putin już dawno te wojnę przegrał to po co ćwiczyć
samsza
Obudzony po 2,5 miesiącach, zorientował się, że należy mówić, że coś tam im pomożemy, ok.

Tylko, że żołnierze liniowii nie powinni się przepychać z cywilami, to trzeba zmienić.
Straż graniczną rozbudować, Korpus Obrony Pogranicza, Terytorialsi, a nie żołnierz co ma ćwiczyć się na Putina.
henryk90
Ty Tygrysku podaj się natychmiast do dymisji. Dość twojego szkodzenia Polsce.

Powiązane: Kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki