REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kosiniak-Kamysz: Akcja z rezygnacją Cenckiewicza raczej zabiegiem obliczonym na promocję jego książki

2026-04-24 14:59
publikacja
2026-04-24 14:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że akcja z rezygnacją Sławomira Cenckiewicza z funkcji szefa BBN była raczej zabiegiem obliczonym na promocję jego ukazującej się książki, a nie dbaniem o bezpieczeństwo Polski. Wyraził gotowość współpracy z nowym szefem BBN.

Kosiniak-Kamysz: Akcja z rezygnacją Cenckiewicza raczej zabiegiem obliczonym na promocję jego książki
Kosiniak-Kamysz: Akcja z rezygnacją Cenckiewicza raczej zabiegiem obliczonym na promocję jego książki
fot. @KosiniakKamysz / / Twitter

Kosiniak-Kamysz był pytany przez dziennikarzy o sprawę rezygnacji Cenckiewicza podczas piątkowego briefingu w Krakowie. - Wydaje się, że ta cała akcja była obliczona na promocję tej książki, którą dzisiaj pan Cenckiewicz publikuje i całe to zamieszkanie wokół BBN było po to, żeby wypromować książkę, a nie po to żeby dbać o bezpieczeństwo – ocenił.

Podkreślił, że zawsze był otwarty na współpracę z Pałacem Prezydenckim w kwestiach bezpieczeństwa państwa. - Ten wspólny mianownik - bezpieczeństwo, jest dla mnie podstawowy (…). Będziemy robić wszystko, żeby polityka nie przeszkodziła i nie stała na drodze budowie wspólnego bezpieczeństwa – zadeklarował.

Sławomir Cenckiewicz poinformował w czwartek, że złożył rezygnację ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Rezygnacja została przyjęta; pełniącym obowiązki szefa BBN został gen. Andrzej Kowalski. Cenckiewicz oświadczył, że podjął decyzję o rezygnacji m.in. „wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mu prawo dostępu do informacji niejawnych”.

Poświadczenie bezpieczeństwa – wymagane przy dostępie do informacji niejawnych - zostało Cenckiewiczowi odebrane w lipcu 2024 roku. Cenckiewicz zaskarżył tę decyzję i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ją uchylił. Kancelaria premiera wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroku WSA, które 15 kwietnia br. zostały oddalone.

Wakacje na giełdzie

Według Cenckiewicza, BBN zostało poddane „brutalnej ingerencji i presji ze strony” obecnego rządu, a „niespotykany dotąd w historii antypaństwowy wandalizm Tuska i jego współpracowników w praktyce sparaliżował normalne funkcjonowanie BBN”, a jemu „uniemożliwił pełnienie funkcji” szefa BBN. Dodał, że wyrok NSA „niczego pod tym względem nie zmienił, a nawet wzmógł kolejne szykany, prześladowania i śledztwa”.

Cenckiewicz zapowiedział też, że „powraca nie tylko do roli badacza przeszłości i wykładowcy akademickiego, ale przede wszystkim publicysty i komentatora politycznego”, a ponadto zamierza wspierać kandydata PiS na przyszłego premiera Przemysława Czarnka.

Również w czwartek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował, że prezydent Karol Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu „bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych” przekazując ten dokument marszałkom Sejmu i Senatu do zaopiniowania. Wcześniej prezydent Karol Nawrocki zadeklarował, że „jak nie będzie przeciwwskazań prawnych”, to upubliczni aneks.

Kosiniak-Kamysz odnosząc się w piątek do zapowiedzi ws. aneksu do raportu z likwidacji WSI zwrócił uwagę, że zarówno prezydent Lech Kaczyński jak i prezydent Andrzej Duda nie zdecydowali się na jego odtajnienie.

- To jest kwestia już pana prezydenta. Nie wiem, czy ktoś poza historykami będzie żył tą sprawą, ale mam nadzieję, że żadne decyzje nie spowodują, że bezpieczeństwo Polski będzie narażone na szwank – zaznaczył szef MON. (PAP)

rgr/ mok/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki