Dolarowe notowania złota spadły w środę do najniższego poziomu od blisko miesiąca. Królewskiemu metalowi szkodził umacniający się dolar i rosnące rentowności amerykańskich obligacji skarbowych.


Tym razem było inaczej niż przez poprzednie dwa dni. Na rynkach akcji było (w miarę) spokojnie. Natomiast sporo działo się na walutach. Kurs EUR/USD zszedł z 1,2380 do 1,2274, notując najsilniejszy dzienny spadek od października.
Umacniający się dolar sprawiał, że metale szlachetne i surowce w nim kwotowane stawały się droższe dla inwestorów spoza USA. W rezultacie notowania kontraktów terminowych na żółty metal zaliczyły trzecią spadkową sesję w ciągu czterech dni roboczych.
O 21:06 za uncję złota w dostawie terminowej płacono 1316,60 USD, a więc o 0,8 proc. mniej niż dzień wcześniej. Od styczniowego szczytu królewski metal potaniał o prawie 3,6 proc., ograniczając tegoroczne zyski do zaledwie pół procenta.
Na niekorzyść cen złota przemawiają także rosnące rentowności amerykańskich papierów skarbowych, które zwiększają koszt alternatywny trzymania kruszcu. Na środowej aukcji obligacje 10-letnie osiągnęły najwyższą rentowność od 4 lat (2,811 proc.). Na rynku wtórnym dochodowość 10-latek sięgnęła 2,85 proc., a obligacji 2-letnich 2,15 proc.
KK



























































