Fundacja Marka Polska Think Tank nie była stroną umowy zawartej z Ministerstwem Sportu i Turystyki, ani formalnym wykonawcą zadania objętego tą umową - poinformował zarząd fundacji w poniedziałek w oświadczeniu. Dodał, że zarząd „nie stwierdził”, by Fundacja otrzymała pieniądze z tej umowy.


„W związku z publiczną dyskusją dotyczącą dokumentu „Polaków Portret Własny” Zarząd Fundacji Marka Polska Think Tank przedstawia najważniejsze informacje dotyczące roli Fundacji. Fundacja nie była stroną umowy zawartej z Ministerstwem Sportu i Turystyki ani formalnym wykonawcą zadania objętego tą umową. Stroną umowy było Stowarzyszenie Konferencje i Kongresy w Polsce. Na podstawie dokumentacji znajdującej się obecnie w dyspozycji Fundacji Zarząd nie stwierdził, aby Fundacja otrzymała środki finansowe z tej umowy.” - poinformowano w oświadczeniu zamieszczonym na stronie Fundacji w poniedziałek.
W oświadczeniu dodano, że obecny zarząd objął swoje funkcje po przygotowaniu i publikacji dokumentu (raportu „Polaków Portret Własny” - PAP) i nie uczestniczył w tym procesie. Zaznaczono też, że dokument był udostępniony na stronie fundacji, a osoby związane wówczas z Fundacją uczestniczyły w części działań dotyczących projektu.
„Zarząd zabezpieczył i porządkuje obecnie dokumentację znajdującą się w dyspozycji Fundacji i nie będzie formułował ocen ani przypisywał odpowiedzialności bez oparcia w faktach i dokumentach” - wskazał zarząd Fundacji.
Wcześniej - jak informują media - na stronie Fundacji widniała inna wersja oświadczenia, w której informowano w zakończeniu działalności fundacji. W wersji, która pojawiła się w poniedziałek przed południem wskazano, że „zarząd podjął decyzję o zakończeniu działalności Fundacji i rozpoczyna formalne działania w tym kierunku” - informował money.pl. Portal dowiedział się też nieoficjalnie, że fundacja faktycznie kończy działalność, a komunikat na stronie został skrócony i „pozbawiony kluczowej deklaracji” ze względów formalnych - taką decyzję musi najpierw podjąć odpowiedni organ fundacji.

Skandal z raportem
Raport „Polaków portret własny” z 2025 r. Barbary Mróz-Gorgoń, wywołał w czwartek krytykę z powodu błędów i wykorzystania AI. M.in. ekspert od bezpieczeństwa informacji i prywatności Łukasz Olejnik i związany z Instytutem Sobieskiego członek PiS Sebastian Meitz zarzucili autorce szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji przy pisaniu raportu. W odpowiedzi autorka zaznaczyła, że raport był wewnętrznie wykorzystywany w think tanku i przyznała, że nie powinien trafić do sieci.
29 lipca br. Barbara Mróz-Gorgoń została pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polska. W rozporządzeniu zapisano m.in., że pełnomocnik ma koordynować działania administracji rządowej związane z tworzeniem, wdrażaniem i rozwojem spójnej marki narodowej. Celem rozwiązań ma być m.in. skuteczniejsze budowanie i ochrona wizerunku Polski w kraju i za granicą.
W ubiegły piątek wieczorem Mróz-Gorgoń poinformowała na platformie X, że składa dymisję z funkcji pełnomocniczki rządu. „Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności” – napisała.
W ubiegły czwartek Mróz-Gorgoń informowała na X, że raport nie był częścią zamówienia ani umowy z MSiT. „Praca badawcza została przeprowadzona zgodnie z zasadami nauk społecznych, rzetelnie i merytorycznie, w oparciu o opisaną metodologię” - zapewniła Mróz-Gorgoń. Na antenie Polsat News przyznała, że raport „na pewno był wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywa się working progress (…). To jest taki dokument, który traktuje pracę w procesie” – tłumaczyła.
W piątek - w rozmowie z PAP - sprecyzowała, że dokument „Polaków portret własny”, powstał z użyciem AI, ale nie został wygenerowany przez sztuczną inteligencję. „Narzędzia AI wykorzystaliśmy wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu, nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków. To była praca w miejscach oddających to, co naprawdę myślą Polki i Polacy. Dzięki temu, dziś razem z nami są przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe” - wskazała Mróz-Gorgoń.
Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, jest profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, prezeską Fundacji Marka Polska Think Tank.
Obecnie na stronie internetowej markapolska.pl widoczne jest jedynie oświadczenie. Nie ma możliwości pobrania dostępnego tam wcześniej raportu.
PAP zwróciła się do Ministerstwa Sportu i Turystyki z prośbą o informację, czy Fundacja Marka Polska Think Tank była stroną umowy, a także, czego dotyczyła umowa i z kim została podpisana. Do momentu nadania depeszy PAP nie otrzymała odpowiedzi. (PAP)
(Planujemy kontynuację tematu)
bpk/ drag/
































































