Wykonanie budżetu za 2025 to niezły prognostyk co do perspektyw fiskalnych Polski na 2026 r. - oceniają ekonomiści Banku Pekao. Jak wskazują, dane sugerują, że najtrudniejszy okres jeśli chodzi o finanse publiczne już minął.


"Generalnie wykonanie ubiegłorocznego budżetu sugeruje, że najtrudniejszy okres jeśli chodzi o finanse publiczne mamy już za sobą i był nim rok 2024, gdy deficyt całego sektora finansów publicznych wyniósł 6,6 proc. PKB. W 2025 r. był on najprawdopodobniej niższy, zapewne w okolicach 6,0 proc. PKB. To wyraźnie mniej niż dotąd prognozowaliśmy (6,9 proc. PKB)" - wskazują ekonomiści.
Z szacunkowych danych resortu finansów wynika, że deficyt budżetu po 2025 r. wyniósł 275.627,8 mln zł. Z kolei w ustawie budżetowej na 2025 r. zapisano deficyt na poziomie 288.770,0 mln zł.
W 2025 r. dochody budżetu państwa wyniosły ok. 594,6 mld zł i były niższe o ok. 28,7 mld zł (tj. 4,6 proc.) w porównaniu do roku 2024.
W komentarzu do danych Ministerstwo Finansów wskazywało, że w warunkach porównywalnych, tj. bez reformy udziałów JST dochody budżetu państwa w 2025 r. wyniosłyby 697 mld zł, tj. 102,5 mld zł więcej i byłyby o ok. 73,8 mld zł wyższe niż w 2024 roku (+11,8 proc.).

Spadek dochodów podatkowych w 2025 (...) jest w dużej mierze pozorny, gdyż rok temu rząd znacznie zwiększył udział samorządów w dochodach z PIT i CIT. Stracił na tym budżet państwa, ale zyskały samorządy, które będą mieć najpewniej sporą nadwyżkę w swoich budżetach za ub. rok, rzędu 0,5 proc. PKB - napisano w raporcie.
"Ponadto, Ministerstwo Finansów nie musiało podejmować dużego wysiłku by zmieścić się w limicie deficytu. Rozproszone oszczędności budżetowe wystarczyły. Nie było potrzeby opóźniania zwrotów z VAT w grudniu, by podbić przejściowo dochody podatkowe na koniec roku. Podsumowując, wykonanie budżetu za 2025 to niezły prognostyk co do perspektyw fiskalnych na 2026 r." - dodano. (PAP Biznes)
pat/ asa/































































