REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec politycznej karuzeli w Tajlandii? Nowy rząd ma mieć "wystarczającą władzę"

2026-02-08 21:34
publikacja
2026-02-08 21:34
Dodaj Bankier.pl w Google

Konserwatywna partia Bhumjaithai urzędującego premiera Anutina Charnvirakula wygrała niedzielne wybory parlamentarne w Tajlandii - wynika z niepełnych jeszcze rezultatów głosowania.

Koniec politycznej karuzeli w Tajlandii? Nowy rząd ma mieć "wystarczającą władzę"
Koniec politycznej karuzeli w Tajlandii? Nowy rząd ma mieć "wystarczającą władzę"
fot. Travel mania / / Shutterstock

Według prognoz po przeliczeniu 95 proc. głosów Bhumjaithai będzie miała 192 mandaty w 500-osobowym parlamencie, reformistyczna Partia Ludowa - 117, zaś populistyczne ugrupowanie Pheu Thai - 74. To znacznie lepszy rezultat dla Bhumjaithai, niż wskazywały przedwyborcze sondaże, które sugerowały zaciętą walkę o zwycięstwo między tym ugrupowaniem a Partią Ludową lub nawet wygraną tej ostatniej.

Wprawdzie Bhumjaithai nie będzie mieć samodzielnej większości - której do tej pory także nie miała - ale biorąc pod uwagę jej przewagę nad resztą stawki, jest niemal pewne, że Anutin pozostanie premierem.

Dali to do zrozumienia liderzy obu głównych partii. - Dzisiejsze zwycięstwo Bhumjaithai jest zwycięstwem wszystkich Tajów, niezależnie od tego, czy głosowaliście na Bhumjaithai, czy nie. Musimy dołożyć wszelkich starań, aby służyć narodowi tajskiemu najlepiej, jak potrafimy - powiedział Anutin.

Lider Partii Ludowej Natthaphong Rueangpanyawut przyznał, że chociaż część głosów nie została jeszcze policzona, jego partia prawdopodobnie nie wygra wyborów. Zapowiedział, że jego ugrupowanie nie dołączy do rządu kierowanego przez Bhumjaithai, ale też nie będzie próbowało utworzyć konkurencyjnej koalicji. - Jeśli Bhumjaithai zdoła utworzyć rząd, będziemy musieli pełnić rolę opozycji – powiedział.

Wszystko wskazuje zatem, że Anutinowi opłaciło się podjęte ryzyko. Urząd premiera objął on dopiero we wrześniu zeszłego roku, po tym jak w czasie konfliktu granicznego z Kambodżą usunięta ze stanowiska została Paetongtarn Shinawatra z Pheu Thai. Mimo niekorzystnych sondaży nowy szef rządu rozwiązał w grudniu parlament, licząc, że rozbudzone wskutek konfliktu nacjonalistyczne nastroje w społeczeństwie dadzą mu zwycięstwo.

Wakacje na giełdzie

Wyraźna wygrana Bhumjaithai daje nadzieję na bardziej stabilne rządy, niż miało to miejsce w ostatnich latach. W ciągu ostatnich niecałych trzech lat Tajlandia miała trzech premierów oraz trzech p.o. premiera.

- Po raz pierwszy od dawna prawdopodobnie będziemy mieli rząd, który będzie dysponował wystarczającą władzą, by ją skutecznie sprawować. Obserwujemy coś, co określiłbym jako małżeństwo z rozsądku między technokratami, konserwatywnymi elitami i tradycyjnymi politykami - powiedział Reutersowi Napon Jatusripitak z think tanku Thailand Future w Bangkoku.

Równocześnie z wyborami odbyło się referendum na temat zmiany konstytucji narzuconej przez juntę wojskową w 2014 r., tak aby ograniczyć wpływ sił zbrojnych oraz sędziów na politykę. Prawie dwie trzecie głosujących opowiedziało się za tym, by parlament rozpoczął prace nad opracowaniem nowej ustawy zasadniczej.(PAP)

bjn/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Polityka na świecie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki