Obawy o materializację ryzyka wybuchu konfliktu na Ukrainie oraz bardziej zdecydowanej walki z inflacją ściągnęły WIG20 najmocniej od października 2020 r.


Napływające informacje o coraz bardziej prawdopodobnym konflikcie Rosji z Ukrainą oraz piątkowa wypowiedź prezesa NBP o niedoważeniu przez rynek skali podwyżki stóp procentowych w Polsce spowodowały gwałtowne wycofanie się inwestorów z warszawskiej giełdy.
Poniedziałkowa wyprzedaż na GPW zakończyła się spadkami WIG20 o 4,55 proc., notującego poziom 2 170 pkt. - najniżej od 15 grudnia. Sama skala przeceny była największa od 28 października 2020 roku. WIG był niżej o 4,4 proc. i skończył dzień na poziomie 66 220 pkt. Równie mocna przecena dotknęła małe i średnie spółki. mWIG40 stracił 3,87 proc., a sWIG80 4,68 proc. Obroty przekroczyły 1,85 mld zł, z czego 1,41 mld dotyczyło WIG20.
Zawiadujący rynkami na świecie kapitał amerykański od początku roku wyprzedaje akcje spółek z Wall Street, zwłaszcza technologicznych, dając sygnał do odwrotu z ryzykownych aktywów. Tym kursem od kilkunastu dni podąża polski rynek, dodatkowo "zachęcony" planami zacieśniana polityki monetarnej przez RPP oraz ryzykiem wojny za naszą wschodną granicą.

W weekend Departament Stanu USA polecił rodzinom amerykańskich dyplomatów opuszczenie Ukrainy oraz zezwolił na wyjazd pracownikom technicznym ambasady w Kijowie. Waszyngton uzasadnił decyzję "obawą nieuchronnej inwazji militarnej". Wycofywanie części personelu ze swojej ambasady w Kijowie rozpoczęła również Wielka Brytania.
Na deklarację dodatkowych sił w państwach NATO na wschodniej flance zareagowała Rosja, informując o "adekwatnej odpowiedzi"
„Zagrożenie wybuchem konfliktu w Europie Wschodniej wisi nad europejskimi indeksami, ponieważ zaczynają blaknąć nadzieje, że pojawią się nowe znaczące posunięcia ze strony dyplomatów”- powiedziała Susannah Streeter, starszy analityk ds. inwestycji i rynków w Hargreaves Lansdown, cytowana przez PAP.
Początek handlu w Warszawie nie zwiastował tak dużej wyprzedaży. WIG20 otworzył się tylko 0,14 proc. pod kreską, jednak do południa popyt nie był w stanie przeciwstawić się sile niedźwiedzi. Zwłaszcza w otoczeniu, na którym wszystkie europejskie indeksy były pod kreską, a rosyjska giełda traciła ok 6 proc. Druga część handlu przyniosła nasilenie podażowego sentymentu i pogłębiła jeszcze bardziej spadki, których skala w Warszawie była większa niż w Europie, gdzie na koniec sesji GPW indeksy bazowe (CAC40, DAX) traciły ok. 3,5 proc. W dodatku fala spadków była szeroka i objęła wszystkie główne indeksy oraz prawie wszystkie indeksy sektorowe.
Wejście Amerykanów do gry na rynku kasowym niewiele zmieniło w fatalnym przebiegu sesji. Indeksy w Stanach na otwarciu również wyraźnie spadały. S&P500 tracił po 15 min handlu ok. 1,8 proc., Nasdaq był niżej o 2,2 proc., a DJI tracił ok. 1,6 proc.
Notowania indeksu WIG-Ukraina, którego dotyczy jedno z ryzyk dyskontowanych przez inwestorów, spadały w ciągu dnia coraz niżej. Indeks ostatecznie zniżkował o 8 proc., a w dużej mierze związany ze spółkami ukraińskimi sektor spożywczy spadł o 5,83 proc.
Najwięcej poza tym zniżkowała branża leków (10,02 proc.) przez wyprzedaż akcji Mabionu (ok. -19,82 proc.), Biomedu ( -9,15 proc.) czy Celon Pharmy (-7,13 proc.). Zanurkowały kursy spółek górniczych (-6,99 proc.) i paliwowych (ok. -6,42 proc.). Tylko sektor motoryzacyjny z 14 indeksów sektorowych zdołał wzrosnąć minimalnie o 0,04 proc.
W WIG20 zniżki notowały wszystkie komponenty indeksu, a ich skala była największa na JSW (-11 proc.) CCC (-7,92 proc.), Lotosie (-7,86 proc.) czy Mercatorze (-7,9 proc.). Ponad 6 proc. były niżej także akcje KGHM-u, PKN Orlen i PGNiG. Allegro spadło o 5,9 proc., Tauron o 4,72 proc., PGE o 4,67 proc.
Indeks sektorowy banków zniżował o 4,11 proc. i w głównej mierze zależał od spadających największych Pekao (-4,55 proc.) i PKO BP (-4,34 proc.).
Powyżej 4 proc. spadły akcje CD Projektu, Asseco i LPP. Pozostałe blue chipy spadły między 3,93 proc. w przypadku PZU a 0,62 proc. w przypadku najmniej zniżkującego Cyfrowego Polsatu.
W drugiej linii oprócz wspomnianych spółek farmaceutycznych duża przecena dotyczyła Asbisu (-11,07 proc.) oraz PlayWay (-9,36 proc.)
Wśród banków znajdującyh się w indeksie najwięcej tracił Alior (-7,54 proc.), Millenium (-5,9 proc.) i mBank (-4,66 proc.), który w piątek poinformował o spodziewanej stracie w 2021 r. na poziomie 1,2 mld zł.
Tylko Develia (0,29 proc.) i InterCars (1,83 proc.) zdołały wzrosnąć podczas sesji w koszyku spółek z mWIG40.
Duża słabość najmniejszych spółek wynika ze spadków wszystki kompnentów zaliczonych w skład indeksu sWIG80 oprócz banku BNP, który zanotował 2,04 proc. zwyżkę i Cognora (4,86 proc.). Najwięcej tracił MLSystem (-17,73 proc.), ukraiński IMComapny (-12,5 proc.), Bumech (-11,46 proc.). Ciężarem były spólki z ponad 2-proc. udziałem w koszyku, takie jak AutoPartner (-2,55 proc.), Mobruk (-4,23 proc.) czy Ryvu (-7,64 proc.)
MKu



























































