Prokurator generalny ma ocenić przesłanki ewentualnego zabezpieczenia majątku Jana Kulczyka zarówno w ramach przepisów prawno-karnych jak i innych ustaw. Przeciwnicy tego pomysłu twierdzą, że jest to tylko metoda na zastraszenie świadka.
Wiceprokurator generalny Kazimierz Olejnik, komentując ten pomysł powiedział, że zajęcie majątku jest niewykonalne, a polskie prawo karne pozwala zabezpieczyć czyjś majątek tylko wówczas, gdy są przesłanki do postawienia tej osobie zarzutu. W przypadku Jana Kulczyka takich przesłanek nie ma.
Już wcześniej członkowie komisji grozili Kulczykowi zajęciem nielegalnego majątku. Jednak szef Kulczyk Holding stanowczo oświadczył, że jego majątek pochodzi tylko i wyłącznie z legalnych źródeł.
Wczoraj wpłynął kolejny wniosek przeciw Kulczykowi. Jan Giertych z LPR chciał by komisja doniosła prokuraturze o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Kulczyka.
Wczorajsze rekordowe obroty akcjami Orlenu (10 mln walorów, czyli 2,3% wszystkich), wzbudziły podejrzenia, że Kulczyk Holding zmniejsza swoje zaangażowanie w spółce paliwowej. Najprawdopodobniej transakcje były umówione, gdyż wysokiej podaży towarzyszył niewielki wzrost cen (na koniec sesji spadł o 1,1%). Jeżeli inwestor sprzedawał papiery Orlenu, to po wczorajszych transakcjach jego udział w spółce mógł spaść poniżej 3%.
E.P.



























































