Laszlo Kovacs, komisarz ds. podatków „chciał, żeby jego projekt pełnej harmonizacji akcyzy (w przypadku Polski oznaczający podwyżkę o blisko 80 euro na 1000 l w 2012 r., a potem o kolejne 20 euro w 2014 r.) został przyjęty w tzw. procedurze pisemnej, bez debaty na forum Komisji. Ten pomysł wielu kolegom Kovacsa jednak się nie spodobał. Dyskusja mimo wszystko ma się odbyć, a prezentacja projektu zostanie odłożona w czasie, przynajmniej o dwa tygodnie. - Nie zaprezentujemy naszego projektu teraz. Komisja ma zamiar go ogłosić dopiero 28 lutego, a nie w najbliższy czwartek” pisze „Gazeta Wyborcza”, powołując się na informacje uzyskane u rzeczniczki prasowej komisarza.
„Każda zmiana stawek podatkowych w UE (VAT-u, minimalnej akcyzy) wymaga jednomyślności państw członkowskich. Tymczasem akurat w sprawie akcyzy na paliwa Europa jest bardzo głęboko podzielona. Obecnie minimalna stawka akcyzy na paliwo Diesla wynosi 302 euro, ale wiele krajów (m.in. Belgia, Luksemburg, Hiszpania, Portugalia, Austria i Polska) korzysta z tzw. derogacji, czyli prawa do stosowania niższej akcyzy. I jest mało prawdopodobne, by rządy tych państw ot, tak po prostu zgodziły się zrezygnować z niższej akcyzy” przypomina „Gazeta Wyborcza”.
Jednomyślność z punktu widzenia państw członkowskich oraz samej Unii jest wskazana. Z punktu widzenia klientów korzystniejsza jest obecna sytuacja, pozwalająca – szczególnie osobom mieszkającym przy granicach- korzystać z tańszego paliwa w państwach ościennych. Gdy w pewnym momencie cena za litr benzyny w Polsce dochodziła do 5 zł Polacy masowo tankowali na czeskich stacjach benzynowych. Z drugiej strony doświadczenie uczy, że nie zawsze podwyżka akcyzy równa jest większym wpływom do budżetu, warto przypomnieć choćby gwałtowny rozwój branży spirytusowej po obniżeniu akcyzy na alkohol.
Więcej na temat planowanej podwyżki akcyzy w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej”.
JW.
Na podstawie: Konrad Niklewicz „Podwyżka akcyzy na paliwa?”































































