REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na Giełdzie

    Kolejowy hałas uderzy w wyniki PKP Cargo?

    Adam Torchała2016-10-21 07:44redaktor Bankier.pl
    publikacja
    2016-10-21 07:44

    Unia Europejska chce wykonać kolejny krok mający na celu redukcję hałasu powstającego podczas transportu koleją. Jeżeli pomysł zacznie obowiązywać w formie obecnie proponowanej przez Unię, przed poważnym wyzwaniem finansowym może stanąć m.in. PKP Cargo.

    Walka z hałasem na torach nie jest w UE niczym nowym. Do tej pory Unia starała się, by cichy był przede wszystkim nowo pozyskiwany tabor. Najnowsze założenia dotyczą jednak wagonów już poruszających się po unijnych torach. Unia skupia się na wyciszeniu procesu hamowania oraz "szlifowania" kół po torach.

    - Zgodnie z założeniami, wagony do przewozów międzynarodowych powinny mieć wstawki kompozytowe i monobloki najpóźniej do końca 2021 r., a pozostałe do końca 2025 r. Wszystko w imię wygłuszania hałasu. To według unijnych urzędników rozwiązanie znacznie tańsze i prostsze do przeprowadzenia, niż np. obowiązkowa wymiana wagonów na pojazdy spełniające restrykcyjne normy emisji hałasu - donosi "Rynek Kolejowy". 

    Innego zdania jest jednak największy polski przewoźnik towarowy. – Wkładki kompozytowe nie mogą być stosowane w większości naszego taboru, jeżeli nie są to koła monoblokowe – mówi cytowany przez serwis Maciej Libiszewski, prezes PKP Cargo. – Jeżeli dojdzie do tego typu zmian prawnych, to będziemy musieli w przeciągu kilku-kilkunastu najbliższych lat wymienić cały ten tabor, który nie posiada takich wkładek, na odpowiadający przepisom prawa i to będzie dla nas największe wyzwanie – podkreśla.

    fot. / / PKP

    W PKP Cargo nabierają wody w usta

    Zapytaliśmy w PKP Cargo, jakie dokładnie mogą być koszty tego typu operacji, jednak przedstawiciele spółki nabrali wody w usta. W biurze prasowym przewoźnika powiedziano nam, że spółka póki co nie chce odnosić się do możliwych kosztów, ponieważ w PKP Cargo wciąż mają nadzieję na zmiany w ostatecznym kształcie unijnych przepisów.

    - Trwają intensywne prace ze strony polskiej w kwestii wypracowania odstępstw od proponowanych przepisów dla ruchu krajowego - zapewniał nas Ryszard Wnukowski z biura prasowego PKP Cargo. Przewoźnik skupia się przede wszystkim na Polsce, chcąc udowodnić, że forsowane przez Unię pomysły mają być może sens w gęściej zaludnionych obszarach Europy Zachodniej, gdzie pociągi przejeżdżają "pod oknami", jednak nad Wisłą problem można rozwiązać inaczej.

    Zwraca się uwagę m.in. na propozycję znaną z autostrad, a więc ekrany akustyczne. Te miałyby się pojawić w newralgicznych punktach, tj. centrach największych miast, gdzie kontakt kolei z mieszkańcami jest rzeczywiście bliski. Wnukowski w przesłanym nam oświadczeniu dodatkowo tłumaczy, że "walka z hałasem na kolei powinna być kompleksowa, a więc dotyczyć działań zarówno po stronie przewoźnika (tabor), jak i zarządcy infrastruktury (utrzymanie toru)".

    30-letnie wagony

    Walka spółki o korzystniejszą dla niej wersję przepisów, nie zmienia jednak faktu, iż inwestorzy powinni być na bieżąco informowani o zagrożeniach związanych z potencjalnymi zmianami regulacyjnymi. Jeżeli bowiem negocjatorzy nie osiągną sukcesu, spółka - zgodnie z przytoczonymi wcześniej słowami prezesa - stanie przed koniecznością poniesienia znaczących kosztów. 

    Jedyna informacja, jaką uzyskaliśmy od PKP Cargo jest taka, że spółka dostrzega problem i zmiany już trwają. - Znaczna część parku wagonowego PKP Cargo jest wyposażona w koła monoblokowe. W tych wagonach już prowadzi się przezbrojenie w stawki kompozytowe - twierdzi Wnukowski. O skali problemu niech jednak świadczy fakt, że średni wiek wagonu w PKP Cargo to ok. 30 lat, z kolei średni wiek lokomotywy to natomiast blisko 22 lata.

    Z kolei Jarosław Klasa, członek zarządu PKP Cargo, przyznał na odbywającym się w Łodzi Kongresie Rozwoju Transportu, że dostosowanie taboru do propozycji unijnych może kosztować przewoźnika od 2 do 3 miliardów złotych. To, jak zaznaczył, ekwiwalent zakupu ok. 10 tysięcy nowych wagonów  - wynika z doniesień "Rynku Kolejowego".

    Wielkie inwestycje kontra finansowa posucha

    Dodatkowo spółka musi myśleć nie tylko o wymianie starego taboru, ale także o inwestycjach w nowy. W PKP Cargo liczą bowiem na poprawę sytuacji w transporcie wynikającą m.in. z odbicia cen surowców (przede wszystkim węgla) oraz większego otwarcia na wschód. - Zdajemy sobie sprawę, że gdy ruszą przewozy kruszyw i odzyskamy dwa kontrakty węglowe, to będziemy mieli za mało i taboru, i ludzi - mówił po publikacji półrocznych wyników prezes LibiszewskiFirma jest m.in. w trakcie realizacji kontraktu na dostawy lokomotyw.

    W tym samym czasie finanse spółki są w najgorszym stanie od momentu debiutu na giełdzie. Pod względem wyniku netto I półrocze 2016 roku było najgorszym pierwszym półroczem od co najmniej 5 lat. Wystarczy jedynie powiedzieć, że przez ostatnie trzy kwartały spółka notowała straty. Zdecydowanie niższe, niż przed trzema czy czterema laty, są także przychody. Dodatkowo wciąż palącym problemem jest sytuacja przejętego niedawno AWT, którą skomplikowały kłopoty głównego klienta - czeskich kopalni węgla kamiennego zrzeszonych pod sztandarem NWR. 

    - Po, delikatnie mówiąc, nie najlepszych wynikach czwartego kwartału 2015 r., fatalnych wynikach pierwszego kwartału 2016 r., chyba mamy uspokojenie. Nie powiem, że dotknęliśmy dna, bo go jeszcze nie widać. Ale sytuacja uspokoiła się zarówno jeśli chodzi o załogę, jak i kontrakty - podkreślał po półrocznych wynikach prezes Libiszewski. W spółce powodem do zadowolenia jest więc póki co stabilizacja i nadzieja na odbicie w biznesie. To ostatnie wydaje się szczególnie potrzebne, jeżeli spojrzy się na wspominane inwestycje, które w najbliższych latach będzie musiało sfinansować PKP Cargo.

    Źródło:
    Adam Torchała
    Adam Torchała
    redaktor Bankier.pl

    Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (20)

    dodaj komentarz
    ~mario68
    Znawco kolejnictwa, ile razy słyszałeś taki "hałas" ? Stojąc na peronie ? Oj BIEDAKU, pewnie Ci uszka spuchły. Unia już wiele razy podejmowała błędne decyzje, i ta jest następną. Pociąg to nie samochód zeby co chwilę hamować, hamowanie "nagłe" robi hałas, bo wtedy trzeba "depnąć" żeby zatrzymać taki Znawco kolejnictwa, ile razy słyszałeś taki "hałas" ? Stojąc na peronie ? Oj BIEDAKU, pewnie Ci uszka spuchły. Unia już wiele razy podejmowała błędne decyzje, i ta jest następną. Pociąg to nie samochód zeby co chwilę hamować, hamowanie "nagłe" robi hałas, bo wtedy trzeba "depnąć" żeby zatrzymać taki skład 3 000 t. Więc chłopcze przestań piep...ć że UNIA chce Ci dobrze zrobić, bo napewno ma to inny WYMIAR.
    ~Ukasz
    Ja proponuję unijnemu urzędnikowi spróbować zahamować i zatrzymać skład na kompozytach mający 3400 brutta i prędkość 80 km/h. Powodzenia, nie ma to jak mieszanie się urzędasów w sprawy kolejnictwa, o których nie mają pojęcia
    ~antyPRL
    Widzę że jest tu wielu miłośników hałasu. Jak można pisać takie bzdury? Że UE chce mniejszego hałasu to źle? Ma być smród głód i hałas bo to nasze polskie? Przecież te 30 letnie wagony i tak trzeba wymienić! To stary złom.
    Ludzie daliby sobie nasrać na łeb byle na złość Unii.
    ~pejowsi
    hałas można wyciszyć przez ekrany-smrodu z wstawek kompozytowych raczej nie .
    ~wwff
    Spodziewam się, że u Niemców już wszystko gotowe na podniesienie produkcji wstawek kompozytowych i monobloków, a w Polsce jedyny zakład, który to mógł robić zamknięto, bo "nierentowny".
    ~rencista
    Nie "nierentowny" tylko nierentowny.
    ~pejowsi
    03.06.1998 wypadek niemcy eschede około 100 osób zabitych powód majstrowanie przy wyciszaniu hałasu niech tusk coś zrobi w temacie o ile jeszcze wie co to polska.
    ~GIEREK
    jedyna nadzieja w Gierku. Gierek zawsze wychodzi
    ~dd
    ja pierdziele, czym my ludzie 21 w się zajmujemy... paranoja
    ~NO4UE
    nudzi się biurokratycznym poyebom z Brukseli.
    Niech się ten kołchoz jak najszybciej zawali bo jeszcze parę lat i okaże się, że ZSRR na tle UE był oazą wolności.

    Pocieszam się tym, że tak samo jak czerwony pierwowzór tego europejskiego gówna padł na pysk tak jego niebieski odpowiednik z 12 gwiazdkami na kretyńskiej fladze
    nudzi się biurokratycznym poyebom z Brukseli.
    Niech się ten kołchoz jak najszybciej zawali bo jeszcze parę lat i okaże się, że ZSRR na tle UE był oazą wolności.

    Pocieszam się tym, że tak samo jak czerwony pierwowzór tego europejskiego gówna padł na pysk tak jego niebieski odpowiednik z 12 gwiazdkami na kretyńskiej fladze prędzej niż później również zaliczy zgon, czego sobie i każdemu normalnemu człowiekowi, miłującemu wolność, życzę.

    Powiązane: Unia Europejska

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki