Możliwe, że następną osobą, która opuści administrację Donalda Trumpa, będzie szef FBI Kash Patel - napisał w sobotę portal Politico, powołując się na przedstawiciela Białego Domu.


Zwolnienie Patela „to jedynie kwestia czasu” - powiedział przedstawiciel administracji, który poprosił o zachowanie anonimowości.
Jak dodał, do zwolnienia może dojść z kilku powodów, ale jedną z najważniejszych przyczyn jest ilość negatywnych doniesień dotyczących szefa FBI, co „nie wygląda dobrze”. Źródło przekazało, że Trump „ma dosyć” tych dystrakcji.
Trump znany jest z częstego zmieniania zdania, ale jeśli prezydent chce pokazać, że dokonuje zmian w swoim gabinecie przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi, to teraz jest na to czas - napisał portal Politico.
Prezydent USA zwolnił już w ostatnim czasie minister bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem, prokurator generalną Pam Bondi i minister pracy Lori Chavez-DeRemer.

Magazyn „Atlantic” napisał niedawno, że szef FBI regularnie upija się publicznie, a jego zachowanie budzi niepokój w administracji Trumpa.
„Atlantic” powołał się na sześciu obecnych i byłych urzędników oraz inne osoby, znające rozkład zajęć szefa FBI. Według magazynu w ciągu ostatniego roku kilkakrotnie zdarzyło się, że członkowie ochrony osobistej mieli trudności z dobudzeniem Patela, który sprawiał wrażenie pijanego. W jednym z przypadków wystąpiono o sprzęt wyważeniowy używany zwykle przez jednostki antyterrorystyczne, ponieważ dyrektor FBI był nieosiągalny za zamkniętymi drzwiami.
Według publikacji Patel obawia się o swoją posadę, a w administracji trwają już rozmowy o jego ewentualnym następcy. Szef FBI pozwał magazyn „Atlantic” za zniesławienie, domagając się 250 mln dolarów odszkodowania.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ sp/



























































