Kochalski z RPP: Nie ma groźby deflacji w Polsce

2020-06-03 17:00
publikacja
2020-06-03 17:00

W tej chwili nie ma przesłanek, by dyskutować o ujemnych stopach procentowych w Polsce - powiedział PAP Biznes członek RPP Cezary Kochalski. Jego zdaniem, istnieje ryzyko spadku inflacji poniżej celu NBP, ale nie ma zagrożenia deflacją. Kochalski zwraca uwagę na rolę obniżek stóp proc. dla konkurencyjności eksportu.

/ fot. Krzysztof Sitkowski / Kancelaria Prezydenta RP

"W ostatniej wypowiedzi dla PAP podkreśliłem, że mamy w Polsce coraz mniejszą przestrzeń do cięcia stóp, a było to po drugiej tegorocznej obniżce stóp procentowych. Dzisiaj jesteśmy po trzeciej, która istotnie tę przestrzeń wypełniła. Mamy w tej chwili stopy procentowe na bardzo niskim poziomie i jednocześnie bank centralny podejmuje inne niestandardowe działania. Nie widzę w tej chwili przesłanek, by dyskutować o ujemnych stopach procentowych" - powiedział Kochalski.

"Oprócz obniżek stóp, NBP wykorzystuje inne instrumenty polityki pieniężnej. Prowadzi operacje zakupu skarbowych papierów wartościowych oraz dłużnych papierów wartościowych gwarantowanych przez Skarb Państwa na rynku wtórnym w ramach strukturalnych operacji otwartego rynku. Polski bank centralny oferuje kredyt wekslowy przeznaczony na refinansowanie kredytów udzielanych przedsiębiorcom przez banki" - dodał.

Rada Polityki Pieniężnej na posiedzeniu pod koniec maja obniżyła referencyjną stopę procentową o 40 pb do 0,10 proc. w skali rocznej. Stopę lombardową obniżono o 50 pb do 0,50 proc. Stopę depozytową utrzymano na poziomie 0,0 proc. Decyzja RPP zaskoczyła rynek, który nie spodziewał się zmian stóp procentowych.

RPP obniżyła wcześniej w marcu i kwietniu referencyjną stopę procentową w sumie o 100 pb, w krokach po 50 pb, co daje łączne luzowanie w obecnym cyklu o 140 pb.

Kochalski wskazał, że wszystkie działania banku centralnego są nakierowane na szybkie i celne zasilenie w pieniądz sfery realnej, a także na zapewnienie płynności w sektorze finansowym.

"Skutki podjętych decyzji są monitorowane na bieżąco. Rada Polityki Pieniężnej w ramach swojego mandatu stara się podejmować decyzje ograniczające negatywne skutki pandemii dla polskiej gospodarki, cały czas mając na względzie, że musi dbać o wartość polskiego pieniądza. Bierze pod uwagę sytuację w zakresie stabilności cen, wzrostu i rozwoju gospodarczego oraz stabilności systemu finansowego" - dodał.

Zdaniem Kochalskiego, aktualny poziom stóp procentowych nie powinien być zaskoczeniem i jest wiele argumentów za utrzymywaniem takich stóp i jednoczesnym podejmowaniem innych niestandardowych działań w obecnych uwarunkowaniach.

"Rada reaguje adekwatnie do sytuacji, patrzy na luzowanie monetarne w szerszym kontekście, obniżka stóp procentowych to jeden z elementów realizacji szerszego pakietu działań monetarnych. Elastyczność w reakcji ze strony RPP jest bardzo istotna w kontekście działań wspierających gospodarkę" - powiedział.

"Zejście ze stopami procentowymi do obecnego poziomu nie było raptowne. Było reakcją na negatywne zmiany w gospodarce wywoływane przez rozprzestrzenianie się COVID-19, w tym na coraz silniejsze procesy dezinflacyjne, uprawdopodobniające spadek tempa inflacji. Nie można dopuścić, aby inflacja obniżyła się poniżej celu inflacyjnego w średnim okresie" - dodał.

Kochalski podtrzymuje swoje "sytuacyjne" nastawienie do podejmowania decyzji ws. polityki monetarnej.

"Gdy udzielałem pierwszego wywiadu jako członek RPP, stwierdziłem, że należy podchodzić sytuacyjnie przy podejmowaniu decyzji w zakresie realizacji polityki pieniężnej. Nic u mnie nie zmieniło się co do aktualności tego stwierdzenia" - powiedział.

Wskazał, że system bankowy w Polsce jest "stabilny i bezpieczny" oraz „wyposażony w płynność”.

JEST RYZYKO SPADKU INFLACJI PONIŻEJ CELU, ALE NIE WIDAĆ GROŹBY DEFLACJI

"Wiele czynników uwiarygadnia bardziej te przewidywania, które mówią o wyhamowaniu inflacji, tzn. o niskiej, ale nadal dodatniej inflacji. Nie widać raczej zagrożenia w postaci deflacji. W tym kontekście, obniżki stóp procentowych są działaniami, które mają przeciwdziałać nadmiernemu spadkowi inflacji" - powiedział Kochalski.

Wśród argumentów za działaniami mającymi na celu niedopuszczenie do zmaterializowania się ryzyka spadku inflacji poniżej celu Kochalski wymienił m.in. spadek aktywności gospodarczej na świecie i w Polsce, osłabienie popytu, niskie ceny surowców.

"Dopływające dane nie dają raczej podstaw, by zakładać, że popyt w gospodarce po COVID-19 w średnim okresie będzie na takim poziomie, że wystąpią trudności w jego zaspokojeniu, a sprzedawcy będą podnosić ceny. Nie widzę także wyraźnych symptomów sugerujących duży wzrost kosztów produkcji, chociażby związanych z kształtowaniem się cen paliw i energii, z utrzymaniem reżimu sanitarnego, czy z zakłóceniami podażowymi. Oczywiście są obszary niepewności, na przykład związane z uwarunkowaniami pogodowymi, co może mieć wpływ na ceny żywności. Nie można także zapominać, że i sama kwestia wygaszenia epidemii, jak i ładu gospodarczego po epidemii - jest czynnikiem niepewności" - dodał.

Kochalski spodziewa się "istotnego" spadku PKB Polski w 2020 r. Zaznacza, że dno aktywności gospodarczej w Polsce przypadło na kwiecień, podobnie jak w wielu krajach europejskich. Wskazuje, że należałoby oczekiwać poprawy w II półroczu i dalszego ożywienia w 2021 r., ale należy pamiętać, jaka będzie baza odniesienia.

"Warto podkreślić, że polska gospodarka weszła w pandemię w relatywnie dobrej kondycji. Obecnie w sytuacji kryzysowej solidne fundamenty gospodarcze będą pomagać Polsce w odbudowie po recesji. Warto przy tym zauważyć, że jak na razie Polska jest mniej dotknięta pandemią niż większość krajów Europy. To ma znaczenie dla atrakcyjności gospodarki dla inwestorów" - dodał.

KONKURENCYJNOŚĆ EKSPORTU WAŻNA W KONTEKŚCIE OBNIŻEK STÓP

Ekonomista ocenia, że obniżki stóp procentowych sprzyjają tworzeniu przestrzeni dla konkurencji cenowej polskich produktów na rynkach zagranicznych.

"Są i inne argumenty wzmacniające zasadność obniżki stóp procentowych w kontekście ograniczenia ryzyka spadku inflacji poniżej celu NBP. Związane są chociażby z konkurencją cenową polskich produktów na rynkach zagranicznych. W kontekście sytuacji w zakresie konsumpcji oraz inwestycji wywołanych COVID-19 – popyt zewnętrzny z zagranicy jest bardzo istotny. Przewidywana sytuacja w gospodarce, w której nastąpił spadek aktywności, spadek liczby i wartości transakcji handlowych, wręcz nakazuje zwracać dużą uwagę na sytuację w handlu zagranicznym" - powiedział.

OBNIŻKI STÓP WSPARCIEM DLA KONSUMPCJI I INWESTYCJI

Kochalski powiedział, że obniżki stóp procentowych będą wspierały możliwości konsumpcji gospodarstw domowych, sytuację przedsiębiorstw, a także są istotne w kontekście inwestycji.

"Decyzje Rady o obniżce stóp procentowych są działaniami, które powinny przynieść sporo korzyści. Koszty związane z odsetkami od zaciągniętych kredytów powinny w obecnych warunkach ulec obniżeniu. Dotyczy to zarówno gospodarstw domowych, jak i przedsiębiorstw. Spróbujmy wczuć się w położenie wielu gospodarstw domowych, które zaciągnęły kredyty przed epidemią COVID-19, a teraz mają poczucie niepewności co takich kwestii, jak: zatrudnienie, utrzymanie zdolności kredytowej. Takie gospodarstwa będą ostrożne przy podejmowaniu decyzji konsumpcyjnych i inwestycyjnych" - powiedział.

"Wskaźniki, zarówno bieżące, jak i wyprzedzające - wskazują na pogorszenie nastrojów konsumentów, a w kwietniu odnotowano wyraźny spadek sprzedaży detalicznej, istotnie głębszy od przewidywanego. Obniżka stóp procentowych ma prowadzić do ulżenia gospodarstwom domowym mającym zaciągnięte kredyty, ma ograniczać towarzyszącą im niepewność i tworzyć przestrzeń do konsumpcji" - dodał.

W kontekście sytuacji przedsiębiorstw Kochalski zwrócił uwagę na dane o spadku produkcji przemysłowej w kwietniu o prawie 25 proc. rdr i spadające ceny producentów.

Wskazał, że większym problemem dla przedsiębiorstw jest jednak osiąganie przychodów ze sprzedaży aniżeli realizowanie samej produkcji.

"Przedsiębiorstwa podejmują działania pod kątem racjonalizacji kosztów pozapłacowych, renegocjują kontrakty, korzystają z instrumentów w ramach tarcz. Co trzeba podkreślić, przedsiębiorstwa priorytetowo traktują obsługę swoich zobowiązań kredytowych. Istotnym problemem dla wielu przedsiębiorstw są kwestie związane z obsługą zobowiązań handlowych. (...) Nie można zapominać także o prawdopodobnych dużych spadkach w zakresie aktywności inwestycyjnej przedsiębiorstw, to dotyczy większości przedsiębiorstw. Przedsiębiorstwa ograniczają swoje nakłady inwestycyjne, a sporo z nich wstrzymuje je całkowicie" - powiedział Kochalski.

"Mając powyższe na względzie, mniejsze koszty dla zadłużonych przedsiębiorstw przez obniżkę stóp procentowych mogą przyczyniać się do poprawy sytuacji przedsiębiorstw w kilku obszarach związanych z płynnością, w tym w obszarze utrzymywania zdolności kredytowej oraz obsługi transakcji handlowych" - dodał.

Rafał Tuszyński (PAP Biznes)

tus/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (32)

dodaj komentarz
itsofreeky
Nikt już waszych mądrości nie czyta nie ma to już najmniejszego sensu a jak czyta to to z nudów i nikt się waszym zdaniem nie liczy hahaa. Właściwie cała radę można zwolnić są już niepotrzebni.
itsofreeky
jedynie co jeszcze mogą spaprać to nie wybrać na nową kadencje Kamila Zubelewiczana nowego prezesa w 2022.
znawca_wszystkiego
Prawdziwy geniusz po prostu, bystrzak nad bystrzaki. Socjalizm jest zaprzeczeniem deflacji.
oklaski
Argumentacja racjonalna, ale aktywizacja gospodarcza przy ograniczeniu dostępu do kredytów, bo banki muszą ograniczać ryzyko, nie sprawdza się. Mniejsze banki, przy odchodzeniu klientów od oszczędzania na lokatach, mogą stanąć na krawędzi, bo skąd czerpać kapitał. Wreszcie deflacja vs obecna sytuacja - cel inflacyjny,Argumentacja racjonalna, ale aktywizacja gospodarcza przy ograniczeniu dostępu do kredytów, bo banki muszą ograniczać ryzyko, nie sprawdza się. Mniejsze banki, przy odchodzeniu klientów od oszczędzania na lokatach, mogą stanąć na krawędzi, bo skąd czerpać kapitał. Wreszcie deflacja vs obecna sytuacja - cel inflacyjny, to 2,5% a obecny wskaźnik to 2,9-3 %, więc czy w kilkumiesięcznym horyzoncie istniało zagrożenie deflacją? 19 na 20 ekonomistów twierdziło , że decyzja o kolejnej obniżce przyniesie więcej szkody gospodarce a patrząc na stopniowy powrót do normalności i aktywizacji gospodarczej plus ustabilizowanie kryzysu paliwowego, nie dawało przeslanek żadnych do takiej decyzji. Niestety wybory wkrotce, więc wydaje się, że tutaj byl pies pogrzebany. Wszystich oszczedzajacych na lokatach zapraszam na parkiet, inne procenty z tym, że w dwóch kierunkach
kamikaze351
Polecam przeczytać książkę Bejamina Roth 'Great Depression. A Diary'. Opisał problem deflacji cen mięsa z jakim spotkali się rolnicy i jakie to wywołało skutki w czasach Wielkie Depresji w latach 30-tych.
marxs
a ja polecam na YT "występy" takich gości jak Łon, Żyżyński czy Ancyparowicz ubaw po pachy co te PISie stumanione osobniki opowiadają toż to przy nich Pan Kazio spod budki z piwem to wybitny ekonomista
crank
Deflacja jest zła, bo w dłuższej perspektywie prowadzi do upadku przedsiębiorstw i wzrostu bezrobocia. Jeżeli Janusze uważają inaczej? To.mnie dziwi
jes
Chodzi o to, że w kraju wzrasta, z miesiąca na miesiąc, inflacja i jest zaniżana przez GUS a facet wychodzi i mówi abyśmy się nie obawiali deflacji. Czytałeś artykuł?
m00zyk
Ale wiesz, że celem gospodarki nie jest to, by każdy miał pracę? To jest tylko efekt, niejako, uboczny.
r4k
Tak piszą w podręcznikach ekonomi?
To jak wytłumaczyć prosperity które trwało przez 100 lat dwa wieki temu i któremu towarszyszyła deflacja?
Deflacja to naturalna rzecz w środowisku ciągłego rozwoju technologii.

Powiązane: RPP obniża stopy procentowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki