REKLAMA

Kobiecy pomysł na biznes: punkt przedszkolny

Justyna Niedbał2013-10-19 06:00
publikacja
2013-10-19 06:00
Kobiecy pomysł na biznes: punkt przedszkolny
Kobiecy pomysł na biznes: punkt przedszkolny
fot. mamalandia / / Bankier.pl

W całej Polsce jest zaledwie 1,6 tys. punktów przedszkolnych. Tymczasem od 2008 r. mogą je zakładać również osoby fizyczne. To dobry pomysł na biznes, zwłaszcza tam, gdzie brak tradycyjnego przedszkola. O szczegółach funkcjonowania takiej placówki opowiedziała nam współwłaścicielka punktu przedszkolnego „Kropeczka”.

przedszkole

Punkt przedszkolny "Kropeczka", foto: Justyna Niedbał, Bankier.pl

Niepubliczne punkty przedszkolne podlegają nadzorowi kuratorium oświaty i muszą uzyskać wpis do ewidencji szkół i placówek niepublicznych. Na tym jednak biurokracja się nie kończy. Bardzo ważny jest też wybór lokalu, który musi dostać pozytywną opinię komendanta straży pożarnej i powiatowego inspektora sanitarnego. Wszystko to w trosce o bezpieczeństwo i prawidłowy rozwój dzieci, które przebywają pod dzienną opieką pracowników punktu.

Biznes wymagający powołania


Aleksandra Chomentowska wpadła na pomysł założenia punktu przedszkolnego w 2009 r. Było to wkrótce po tym, gdy sama została mamą małej Natalii. Wcześniej pracowała w korporacji, gdzie zajmowała się reklamą i marketingiem. Gdy wróciła z urlopu macierzyńskiego, przepracowała dokładnie jeden dzień.


Na zdjęciu współwłaścicielka „Kropeczki” (pierwsza od lewej) oraz nauczycielki

W podjęciu ostatecznej decyzji o założeniu punktu przedszkolnego pomogła jej przyjaciółka – Alicja Dańda. Wspólnie zdecydowały się zawalczyć o unijną dotację i przebrnąć przez całą biurokrację, by w końcu robić to, co sprawia im prawdziwą przyjemność.

– Działalność zaczęłyśmy w lipcu 2010 r., a już w listopadzie przekształciłyśmy się w spółkę cywilną. Cały projekt rozpoczął się jednak w styczniu, ponieważ wystartowałyśmy w konkursie unijnym, który dotyczył rozpoczynania działalności gospodarczej i był związany z aktywizacją kobiet. Sama placówka działa dopiero od lutego 2011 r., bardzo długo bowiem trwały przygotowania. Pierwsze zakupy zrobiłyśmy co prawda jeszcze w końcówce sierpnia 2010 r., ale przystosowanie nieruchomości do tego rodzaju działalności trwało aż 3 miesiące – opowiada Aleksandra.

Na start potrzebne są kapitał i cierpliwość


Jak dowiedzieliśmy się od Pauliny Klimek, rzeczniczki Ministerstwa Edukacji Narodowej, w roku szkolnym 2012/2013 było w Polsce blisko 1,7 mln dzieci w wieku przedszkolnym. Przedszkola (których w całej Polsce jest 9,8 tys.) w dużych miastach często bywają przepełnione, a w mniejszych miejscowościach takich placówek jest po prostu za mało. To zatem szansa dla osób, które myślą o założeniu niepublicznego punktu przedszkolnego. Żeby wystartować, trzeba jednak zgromadzić pewien kapitał i uzbroić się w cierpliwość do walki z biurokracją.

Obie panie, aby założyć Centrum Edukacji i Zabawy „Edukarnia”, w skład którego wchodzi niepubliczny punkt przedszkolny „Kropeczka”, ubiegały się o fundusze z Unii Europejskiej. Komisja wnikliwie oceniała plan budżetowy i weryfikowała, czy przyjęte w nim założenia są precyzyjne. Następnie odbyło się szkolenie, które dotyczyło zagadnień z dziedziny ekonomii, prowadzenia firmy, rachunkowości, niezbędnych programów komputerowych i marketingu. – Część kapitału potrzebnego na start pochodziła z wkładu własnego, a niektóre koszty (w wysokości około 25 tys. zł) zrefundowano nam z funduszy unijnych. Łącznie było to 70-100 tys. zł. Tyle trzeba mieć, żeby zacząć, ale jest w to również wliczony bufor na początkową działalność. Chodzi o koszty związane z ogrzewaniem, wynagrodzeniem nauczycieli czy wynajmem lokalu – tłumaczy Chomentowska.

dzieci z przedszkola
Ogródek przy punkcie przedszkolnym "Kropeczka", foto: Justyna Niedbał, Bankier.pl

Zapytana o największą trudność, mówi: – Najtrudniejsze na początku jest spełnienie wszystkich wymogów dotyczących bezpieczeństwa. Zacznijmy od tego, że jesteśmy zarejestrowaną stołówką, mimo że nie produkujemy żywności – posiłki przywozi firma cateringowa. Posiadamy wszystkie odbiory, zaczynając od kominiarskich, straży pożarnego, a także wydziału higieny dzieci i młodzieży w powiatowym inspektoracie sanitarnym. Trudność stanowi samo znalezienie odpowiedniego lokalu, który musi spełniać standardy ZL2, czyli dokładnie takie, jakie obowiązują w szpitalach. Musimy też dbać o odpowiednie zabezpieczenie pomocy edukacyjnych i całej przestrzeni, aby spełniać wymogi edukacyjne. Wszystko dlatego, że do wszystkich przepisów związanych z bezpieczeństwem podchodzi się bardzo rygorystycznie – dodaje Chomentowska.

Rozporządzenie ministra Edukacji Narodowej z 10 stycznia 2008 r. w sprawie rodzajów innych form wychowania przedszkolnego, warunków tworzenia i organizowania tych form oraz sposobu ich działania precyzuje wymogi odnoszące się do lokalu, w którym zorganizowane są punkty przedszkolne. Musi on być zlokalizowany na parterze, mieć wysokość minimum 2,5 m oraz co najmniej dwa wyjścia na zewnątrz. Jeśli punkt przedszkolny będzie przyjmował grupę do pięciorga dzieci, to musi mieć powierzchnię ponad 16 m2. Przy większej grupie dzieci, które będą w nim spędzać do pięciu godzin, na każde dziecko trzeba doliczyć 2 m2. Jeżeli zaś dzieci będą przebywać powyżej 5 godzin, na każde z nich trzeba dodatkowo 2,5 m2.

Koszty kompleksowej opieki


– Obecnie zatrudniamy dwóch nauczycieli z wykształceniem pedagogicznym i przygotowaniem wczesnoszkolnym i przedszkolnym. Również ja i wspólniczka jesteśmy tu i pomagamy. Pracuje z nami również wielu nauczycieli zajęć dodatkowych. Są to m.in. instruktorzy tańca, karate, szachów, logorytmiki i języka angielskiego oraz francuskiego.

Miesięczny koszt opieki nad dzieckiem jest zróżnicowany. Wszystko zależy od tego, ile godzin dziennie dziecko spędza w punkcie. To odpowiedź na indywidualne zapotrzebowanie rodziców. W ofercie jest zatem pakiet adaptacyjny „mały przedszkolak”, czyli opieka od 8.00 do 12.30, który kosztuje 490 zł miesięcznie. Pakiet „jestem przedszkolakiem” to dzienna opieka w godzinach od 8.00 do 14.00 i kosztuje 590 zł. Najwyższa opłata, w wysokości 750 zł, dotyczy opieki całodziennej, czyli od 7.00 do 17.00, w maksymalnych godzinach pracy placówki.


Dodatkowo rodzice mogą wykupić wyżywienie. Opłata za pięć posiłków dziennie to 13 zł. Płatne są też niektóre zajęcia dodatkowe, jak ceramika, karate, język francuski, taniec i szachy. Zajęcia z ceramiki kosztują 25 zł (za 2 warsztaty w miesiącu), taniec – 40zł, szachy – 39 zł, język francuski – 60 zł. W ramach czesnego odbywają się zajęcia z logorytmiki, angielskiego i różne warsztaty organizowane przez właścicielki. Należą do nich warsztaty ekologiczne, warsztaty twórcze, zabawy metodą Weroniki Sherborne i inne. Przedszkole odwiedzają też teatrzyki, ciekawi goście, organizowane są uroczystości rodzinne, występy dzieci oraz inne atrakcje. Realizowane są również cykliczne projekty edukacyjne jak np. „psiaki przedszkolaki” czy koncerty muzyczne.

– Obecnie w punkcie jest 21 dzieci w wieku od 3 do 5 lat. Podzieliłyśmy je na dwie grupy ze względu na wiek, rozwój i nabyte umiejętności. W sumie nasz punkt przedszkolny może pomieścić 25 dzieci – wynika to z rozporządzenia ministra Edukacji Narodowej. Docelowo chciałybyśmy rozwijać naszą markę i być może otworzyć nowe placówki, aby w przyszłości mogły je przejąć nasze dzieci – dodaje Chomentowska.

Justyna Niedbał
Bankier.pl

Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do naszej redaktorki Barbary Sielickiej (b.sielicka@bankier.pl)! Dołącz do prawie 140 kobiet, które już to zrobiły, zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Przeczytaj także:

Zmiany w urlopach wychowawczych 2013
Pomysł na biznes: ekskluzywne akcesoria do kuchni
140 kobiecych pomysłów na biznes w jednym miejscu!
zmiany w urlopach wychowawczych 2013 akcesoria kuchenne kobiecy pomysł na biznes
Źródło:
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~ktoś
Nie da sie dogodzić wszystkim...ja sie ciesze ze moje dziecko wraca czysciutkie z przedszkola
~jabłuszko
no właśnie od 7 do 17 ,a dlaczego nie np. od 12 do 20 ? -przecież nie wszyscy pracują ,,na rano ,, duza grupa rodziców pracuję popołudniami --ech nic się nie zmieniło zawsze to ty masz nachylać karku w tym beznadziejnym kraju
~Rob
Wspaniale...jest państwowe przedszkole ,ale jest tez prywatne.. jest panstwowa sluzba zdrowia,ale ja chodzilem prywatnie bo chce jeszcze trochę pozyc...ojciec może się zapisac na operacje zacmy na 2020r i dlatego wyjechałem z kraju
~nauczycielka przedsz
Punkt przedszkolny-co za absurd:)) jest taki obok mnie i codziennie widzę jak nieprofesjonalnie radzą sobie panie z dziećmi. Nigdy bym nie oddała swojego dziecka w takie ręce. Tam robi się wszystko, żeby to rodzic był zadowolony, a nie dziecko. Ni jak ma się to do prawdziwej pedagogiki przedszkolnej. Owszem dzieci są uczesane,Punkt przedszkolny-co za absurd:)) jest taki obok mnie i codziennie widzę jak nieprofesjonalnie radzą sobie panie z dziećmi. Nigdy bym nie oddała swojego dziecka w takie ręce. Tam robi się wszystko, żeby to rodzic był zadowolony, a nie dziecko. Ni jak ma się to do prawdziwej pedagogiki przedszkolnej. Owszem dzieci są uczesane, zawsze czyściutkie, ale czy rozwijają się właściwie?...mam pewne zastrzeżenia...Katering:)) okropieństwo, jak można coś takiego proponować małym dzieciom?...Dzieciom trzeba stworzyć prawdziwe warunki do wszechstronnego rozwoju. Ja chciałabym zobaczyć swoje dziecko czasami trochę brudne z odwrotnie założoną koszulką. Widziałabym że coś robiło samo, czegoś doświadczało i takie punkty wybierajcie dla swoich dzieci.
~Anabell
To, że obok Ciebie jest nieprofesjonalny punkt przedszkolny, nie znaczy, że wszystkie takie są. Tak jak nie wszystkie przedszkola państwowe są świetne.
Wszystko zależy od konkretnego przypadku i nie należy uogólniać.
Moje dzieci chodziły do przedszkola państwowego, bo akurat w naszej okolicy jest ich przyzwoita
To, że obok Ciebie jest nieprofesjonalny punkt przedszkolny, nie znaczy, że wszystkie takie są. Tak jak nie wszystkie przedszkola państwowe są świetne.
Wszystko zależy od konkretnego przypadku i nie należy uogólniać.
Moje dzieci chodziły do przedszkola państwowego, bo akurat w naszej okolicy jest ich przyzwoita ilość. Co nie znaczy, że przedszkole było super. Ale to było najbliżej. Co do jedzenia w naszym przedszkolu - to było fatalne, pomimo interwencji rodziców. Najtańszy chleb, syfiasta margaryna o okropnym smaku i ciągłe wzdęcia u dzieci. Ale wszystko zgodnie z przepisami i normami, więc nic nie można było zrobić.
To tyle w tym temacie Pani Nauczycielko.
Pozdrawiam,
~Punktprzedszkolny
Z całym szacunkiem, absurdem są państwowe przedszkola, gdzie liczy się tylko karta nauczyciela i to żeby dzieci sie nie pozabijały, żeby ich było jak najmniej i dużo wolnego...niestety moje dzieci chodziły do państwówki i to było najgorsze co mogło je spotkać...tam nie przedszkole jest dla dziecka tylko dziecko dla Z całym szacunkiem, absurdem są państwowe przedszkola, gdzie liczy się tylko karta nauczyciela i to żeby dzieci sie nie pozabijały, żeby ich było jak najmniej i dużo wolnego...niestety moje dzieci chodziły do państwówki i to było najgorsze co mogło je spotkać...tam nie przedszkole jest dla dziecka tylko dziecko dla przedszkola...sztywne godziny, znudzone i zmanierowane nauczycielki którym się w głowach poprzestawiało od awansów i uważaj się za lepsze...tylko nie wiadomo od czego....Nauczyciele w PP są profesjonalistami, wykształconymi i z pasja, bo pracują od 6 do 18,a nawet 19 i 20 i w soboty...a nie zasłaniają się kartą...a dzieci maja wszechstronny rozwój i indywidualne zainteresowanie nauczycielek. jako długoletni nauczyciel, dyplomowany jestem za zniesieniem karty nauczyciela, oddaniem przedszkoli w prywatne ręce i wtedy dopiero zostali by nauczyciele z powołania a nie z wygody i przywilejów i znajomości.
~Rudolf
Dlaczego piszecie bzdury .Ten biznes jest opłacalny tylko gdy mamy własny lokal.Wynajecie ,przystosowanie ,wynagrodzena pracowników,nie licząc własnej 12godzinnej pracy w najlepszym wypadku dochód ok.0.

Powiązane: Kobiecy pomysł na biznes

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki