Sejmowa komisja śledcza musiałaby się poruszać w ramach prawa, a wy powołując komisję weryfikacyjną chcecie stworzyć inkwizycję polityczną - ocenił we wtorek poseł KP-PSL Dariusz Klimczak, odnosząc się do projektu ustawy ws. powołania komisji do zbadania rosyjskich wpływów.


W Sejmie odbywa się we wtorek pierwsze czytanie projektu ustawy, autorstwa PiS, o powołaniu państwowej komisji, która miałaby badać wpływy rosyjskie na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski w latach 2007-2022.
Poseł Klimczak ocenił podczas sejmowej debaty, że PiS zamiast rozwiązywać realne problemy przedsiębiorców, systemu ochrony zdrowia czy rolników, skupia się na komisji weryfikacyjnej, jednocześnie bojąc się powołania sejmowej komisji śledczej. "Komisja śledcza musiałaby się poruszać w ramach prawa, a wy chcecie stworzyć inkwizycję polityczną" - powiedział pod adresem polityków PiS.
"Nie przez przypadek pierwszy raport tej komisji przypada pod koniec września. Zbieżność z rejestracją list wyborczych jest przypadkowa? Za pomocą tej komisji chcecie wyeliminować swoich przeciwników politycznych i nie dopuścić ich do kandydowania" - mówił Klimczak.
Przywołał wnioski z ekspertyzy prawnej projektu ustawy, którą przygotował profesor Paweł Chmielnicki. "Ekspertyza prawna jasno pokazuje, że projekt jest niekonstytucyjny" - powiedział.

Poseł zapytał, dlaczego komisja miałaby badać rosyjski wpływ od roku 2007, nie obejmując swoim działaniem pierwszych rządów PiS w latach 2005-2007, sugerując, że może mieć to związek z działalnością ministra skarbu w latach 2006-2007 Wojciech Jasińskiego.
"Czy boicie się analizy dokumentu kiedy pan minister Jasiński odpowiadając na pismo w sprawie zgody na podpisanie umowy gazowej przyznał, że Ministerstwo Skarbu Państwa nie miało możliwości analizy przekazanego projektu umowy i zgodził się na jego podpisanie" - powiedział.
Klimczak ocenił, że to w czasie rządów PiS sprowadzano do Polski więcej "ruskiego węgla, ruskiego gazu i ruskiej ropy, a OZE miało podcinane skrzydła".
PiS 1 grudnia złożył projekt ustawy o Państwowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022. Jak informowano, że organ ten będzie funkcjonował na zasadach podobnych do funkcjonowania komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji warszawskiej. Komisja ma się składać z 9 członków powoływanych i odwoływanych przez Sejm, a na jej czele ma stanąć przewodniczący wybierany spośród członków komisji. Kluby poselskie miałyby przedstawić kandydatów do komisji w ciągu dwóch tygodni od wejścia przepisów w życie.
Komisja ma analizować m.in. czynności urzędowe, tworzenie, powielanie, udostępnianie informacji osobom trzecim; wpływanie na treść decyzji administracyjnych; wydawanie szkodliwych decyzji; składanie oświadczeń woli w imieniu organu władzy publicznej lub spółki; zawieranie umów czy dysponowanie środkami publicznymi lub spółki. Komisja przygotowywałaby też raporty ze swojej działalności - pierwszy miałby powstać do 17 września przyszłego roku.(PAP)
Autor: Adrian Kowarzyk
amk/ mok/




























































