1 mln zł za bestseller. Autorka "Chłopek" walczy o "wyrównanie" zarobków

Agata Wojciechowska2025-03-17 09:30redaktor
publikacja
2025-03-17 09:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Pół miliona sprzedanych egzemplarzy - takie wyniki osiągnęła książka "Chłopki" autorstwa Joanny Kuciej-Fydryszak. To niekwestionowany bestseller, dlatego autorka zamierza skorzystać z nowelizacji prawa autorskiego, które pozwala żądać podwyższenia wynagrodzenia, o ile było ono niewspółmiernie niskie do korzyści, jakie odniosło wydawnictwo. W tym przypadku chodzi o Marginesy. 

1 mln zł za bestseller. Autorka "Chłopek" walczy o "wyrównanie" zarobków
1 mln zł za bestseller. Autorka "Chłopek" walczy o "wyrównanie" zarobków
fot. joannakucielfrydryszak / / Instagram

- Jest to przykra ironia ze kobieta ktora napisala ksiazke o systemowym wyzysku, szarganiu i uciszaniu kobiet jest...wyzyskiwana przez wlasnego wydawce i uciszana przez czesc swojego inteligneckiego niby srodowiska - napisała w komentarz na profilu Joanny Kuciej-Fyryszak Natalia Zagórska [pisownia oryginalna-przypis red.].

"Chłopki. Opowieść o naszych babkach" Joanny Kuciel-Frydryszak nie schodzą z list najlepiej sprzedających się książek, ceny używanych są niemal takie same, jak te proponowane w księgarniach, a na egzemplarze z bibliotek trzeba ustawić się w wielomiesięcznych kolejkach. Pod koniec 2024 roku wydawnictwo Marginesy poinformowało z dumą, że sprzedało ponad 500 tys. egzemplarzy. Książka tłumaczona jest właśnie na kilka języków. Zgarnęła niemal wszystkie krajowe nagrody literackie, które była w stanie. Zaczęła być także adoptowana w teatrze. - To już nie książka, lecz fenomen społeczny - określają krytycy. Jak napisała pisarka Małgorzata Rejmer, wszyscy na tę książkę czekaliśmy, nie wiedząc, że na nią czekamy. Ukazuje ona życie kobiet na polskiej wsi, które w skrócie było brutalne i traumatyczne dla następnych pokoleń. 

Sukces sprzedaży "Chłopek" spowodował także wzrost zainteresowania innymi reportażami autorki, wydanymi także przez Marginesy, w tym: "Służące do wszystkiego", "Iłła. Opowieść o Kazimierze Iłłakowiczównie" czy wznowienie publikacji "Słomiński. Heretyk na ambonie". Dlatego też autorka zdecydowała się walczyć o dodatkowe pieniądze. 

Średnio za jeden sprzedany egzemplarz, autor otrzymuje "tantiemy" w wysokości czasami 3 zł, jednak częściej 2 zł. Przy sprzedaży pół miliona książek to około 1 mln zł, ale jeśli jeden egzemplarz kosztuje tyle miesięcy po premierze 34 zł, to można sobie wyobrazić zyski wydawnictwa. Jak napisał autor bestsellerów Jakub Żulczyk "uczciwym zarobkiem przy umowie wydawniczej, przy sprzedaży 500 tys. egzemplarzy, jest moim zdaniem 5 milionów złotych. 10 złotych brutto dla autora z okładki".

I oczywiście wydawnictwo ponosi ryzyko, publikując dzieła autorów nie z pierwszych stron gazet i niebędących Remigiuszem Mrozem czy Anita Głowińska (twórczyni przygód Kici Koci), jednak by zrównoważyć prawa stron umowy, wprowadzono klauzulę bestsellerowąJest ona zawarta w artykule 44. prawa autorskiego i stanowi:

W razie rażącej dysproporcji między wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy autorskich praw majątkowych lub licencjobiorcy, twórca może żądać stosownego podwyższenia wynagrodzenia przez sąd.

Ma zastosowanie, kiedy twórca przenosi autorskie prawa majątkowe lub udziela licencji do utworu. Ponieważ umowa z autorką "Chłopek" jest objęta tajemnicą zawodową, nie wiadomo, czy uzyskała ona procent od przyszłych zysków, czy konkretną jednorazową zapłatę. Zdarza się jednak, że nabywca praw, korzystając z utworu, zarabia krocie, przez co pierwotna kwota, którą otrzymał artysta, jest niewspółmierna do zysków. Dobrym przykładem jest walka Andrzeja Sapkowskiego, który za uniwersum Wiedźmina, zgodnie z informacjami padającymi w mediach, miał otrzymać od CD Projekt 35 tys. zł o 60 mln zł po sukcesie gry. Powoływał się właśnie na klauzulę bestsellerową. 

Wydawnictwo Marginesy poinformowało, że wypełniło wszystkie zapisy wynikające z umowy na "Chłopki", a jednocześnie od sierpnia 2024 roku prowadzi z autorką rozmowy na temat dodatkowego wynagrodzenia w związku z nadzwyczajnym sukcesem rynkowym książki. Jak jednak zaznaczono w komunikacie: "wszystkie dotychczasowe propozycje Wydawnictwa w tej kwestii były przez Autorkę odrzucane. Rozmowy trwają".

Koszt wydania książki

1. Redakcja książki 180 do 250 zł za arkusz wydawniczy, czyli 40 tys. znaków ze spacjami. Koszt korekty, także za arkusz, to 90 - 125 zł. 

2. Projekt okładki - od kilkuset do kilku tys. zł.

3. Przygotowanie do druku, czyli łamanie książki, to 60 - 100 zł za arkusz (w tym także przygotowanie makiety). 

4. Reklama i promocja - w zależności od wydawnictwa. 

Słowem: zgodnie z danymi połowa kosztu książki to prowizja księgarni, cała reszta podzielona jest na: prawa autorskie, koszt redakcji, koszty wewnętrzne i administracyjne, dystrybucja i podatki. 

Zwykle po ich odjęciu zysk dla wydawnictwa jest dwukrotnie wyższy niż zysk autora. 

Źródło: Gazeta Wyborcza, Granice.pl

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.

Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie. Telefon: 502 924 211

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (23)

dodaj komentarz
bullman
Szczekaczkom nie przeszkadza wyprowadzanie państwowych a przecież ona idzie po swoje
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
inwestor.pl
Kobiety beta za to piecze coś innego, bo wydawnictwo podpisało z nią konkretną umowę, na którą się zgodziła, a teraz ją podważa. Czy chciałabyś niewiasto, gdyby twój pracodawca na koniec miesiąca powiedział, że jednak nie wywiąże się z umowy wypłacenia twojej pensji? Czy to by było ok?
enthe odpowiada inwestor.pl
Czyż nie podobnie było z Sapkowskim?
estepan odpowiada inwestor.pl
Nie podważa jej tylko korzysta z praw zapisanych w ustawie. Jak się wydawnictwu nie podoba polskie prawo w tym zakresie to niech się zajmie inną działalnością.
fiat126p
Ustawa nie powinna się wtrącać w umowy, takie "klauzule" powinny być sprzeczne z konstytucją, zwłaszcza gdyby z art. 2. raz na zawsze wyskrobano słówko "społecznej". Takie dziwaczne przepisy prowokują do podważania własnego oświadczenia woli.
Zaryzykowali wydanie tej książki i wygrali - mają zysk. Mogli umoczyć
Ustawa nie powinna się wtrącać w umowy, takie "klauzule" powinny być sprzeczne z konstytucją, zwłaszcza gdyby z art. 2. raz na zawsze wyskrobano słówko "społecznej". Takie dziwaczne przepisy prowokują do podważania własnego oświadczenia woli.
Zaryzykowali wydanie tej książki i wygrali - mają zysk. Mogli umoczyć i co, autorka im coś powinna zwracać? Autorka powinna dostać wg umowy i tyle. A jeżeli ktoś uważa, że nasza kultura ma korzenie chrześcijańskie, polecam przypowieść o właścicielu winnicy.
estepan odpowiada fiat126p
Normalny kraj pomaga słabszym w obszarach o dużych nierównościach. Przy parobczanej mentalności to nie do pojęcia, wiem.
zbyszeknor
Przez takie incydenty wydawnictwa będą sztucznie kreować koszty aby wykazywać że dopłacają do wydania (w razie potrzeby). Tym oto sposobem każdy następny pisarz będzie miał trudności w wydaniu i zarobieniu na tym. Pisarz Pisarzowi jak w świecie tirowców nie przepuści
to_i_owo
Hiena jak Sapkowski

Gdyby nie gra(w której sukces Sapkowski totalnie nie wierzył i odrzucił propozycje % od zysku) to był by niszowy pisarzem fantasy znanym tylko w PL

A tak serial, wydania na całym świecie...
powinien jeszcze CDA dopłacić :)))
meliska
Sapkowski pozwolił też by Netfliks zmasakrował Wiedźmina (DEI, woke, głupoty scenariusza). Pieniądze załatwiły wszystko. A taki Łysiak potrafił odmówić zachodnim wydawcom praw do "Malarstwa białego człowieka" bo nie godził się na zmianę tytułu.

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki