REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kij i marchewka Trumpa. Cła za handel z Iranem i "nagroda" dla Indii za odwrót od Rosji

2026-02-07 13:00
publikacja
2026-02-07 13:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że rozmowy z Iranem w Omanie przebiegły bardzo dobrze, a Teheran „bardzo chce” zawrzeć układ ze Stanami Zjednoczonymi. Ogłosił też znaczne postępy w rozmowach dotyczących wojny w Ukrainie, lecz nie podał szczegółów.

Kij i marchewka Trumpa. Cła za handel z Iranem i "nagroda" dla Indii za odwrót od Rosji
Kij i marchewka Trumpa. Cła za handel z Iranem i "nagroda" dla Indii za odwrót od Rosji
fot. Evelyn Hockstein / Reuters / Forum / / FORUM

Prezydent USA Donald Trump podpisał w piątek dwa kluczowe rozporządzenia wykonawcze, które przemodelowują amerykańską politykę handlową i energetyczną. Z jednej strony Biały Dom umożliwił nakładanie ceł na kraje handlujące z Iranem, z drugiej – zniósł karne taryfy na Indie. To "nagroda" za decyzję New Delhi o zaprzestaniu importu ropy z Rosji i zwrot ku surowcom z USA.

W piątkowym dekrecie dotyczącym Iranu Donald Trump dał swojej administracji zielone światło do nakładania ceł na towary importowane do USA z każdego kraju, który „bezpośrednio lub pośrednio kupuje, importuje lub w inny sposób nabywa jakiekolwiek towary lub usługi z Iranu”. Choć w dokumencie nie określono sztywnej stawki, jako przykład podano cło w wysokości 25 proc. Decyzja ta jest realizacją zapowiedzi prezydenta ze stycznia, kiedy to groził cłami wtórnymi wobec państw utrzymujących relacje handlowe z Teheranem.

Trump: Iran bardzo chce tej umowy

- Mieliśmy bardzo dobre rozmowy na temat Iranu. Wygląda na to, że Iran bardzo chce zawrzeć umowę - powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie Air Force One w drodze na Florydę. Odniósł się w ten sposób do piątkowych rozmów swojego wysłannika Steve'a Witkoffa z szefem MSZ Iranu Abbasem Aragczim w Maskacie w Omanie. - Musimy zobaczyć, jaka to będzie umowa. Ale myślę, że Iran bardzo chce zawrzeć umowę, tak jak powinien był ostatnim razem (...) Może teraz będzie inaczej niż ostatnio - dodał, przywołując amerykański atak na instalacje jądrowe z czerwca ub.r.

Trump zaznaczył, że „nie jest w pośpiechu” jeśli chodzi o użycie siły w razie fiaska negocjacji, przypominając że podobnie zwlekał z atakiem na Wenezuelę.

Prezydent sygnalizował też postępy w rozmowach w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie, określając je jako „bardzo dobre”.

- Coś może się zdarzyć - powiedział Trump, nie rozwijając wypowiedzi.

Równolegle Departament Stanu USA ogłosił sankcje na 15 podmiotów i jednostki tzw. floty cieni, które zajmują się nielegalnym handlem irańską ropą. Działania te mają na celu odcięcie reżimu w Teheranie od dochodów, które – zdaniem Waszyngtonu – finansują destabilizację regionu. Wirtualna ambasada USA w Iranie wydała nawet komunikat zalecający Amerykanom natychmiastowe opuszczenie tego kraju.

Indie porzucają rosyjską ropę 

Zupełnie inny charakter ma drugie z podpisanych w piątek rozporządzeń. Donald Trump wycofał nałożone w ubiegłym roku dodatkowe 25-procentowe cła na towary z Indii. Jest to bezpośredni efekt zawartego porozumienia handlowego oraz strategicznego zwrotu w polityce energetycznej New Delhi.

Wakacje na giełdzie

„Indie zobowiązały się do zaprzestania bezpośredniego lub pośredniego importu ropy naftowej pochodzącej z Federacji Rosyjskiej, oświadczyły, że będą kupować amerykańskie produkty energetyczne od Stanów Zjednoczonych” – napisał Trump w uzasadnieniu decyzji.

Władze w New Delhi zobowiązały się do zakupu produktów z USA o wartości 500 mld dolarów, w tym ropy i gazu, a także do zawarcia umowy o współpracy obronnej na najbliższą dekadę. Dzięki temu cła na indyjskie towary w USA spadną z 50 do 18 proc., a Indie zniosą swoje cła w wielu kategoriach. Indie były dotąd jedyną z największych gospodarek świata, która nie miała wynegocjowanego porozumienia z administracją Trumpa.

Negocjacje w cieniu sankcji 

Decyzje o cłach i sankcjach ogłoszono w dniu, w którym w Omanie toczyły się poufne negocjacje amerykańsko-irańskie. Według agencji Reutera, Teheran odrzucił żądania Waszyngtonu dotyczące wstrzymania wzbogacania uranu, ale wyraził gotowość do rozmów o „poziomie czystości” surowca.

Stany Zjednoczone dążyły do rozszerzenia rozmów o kwestie programu rakietowego oraz wsparcia Iranu dla Hamasu i Huti, jednak tematy te nie zostały poruszone. Mimo napiętej atmosferze i gróźb militarnych ze strony Trumpa, dyplomaci sugerują, że amerykańscy negocjatorzy wykazują pewną elastyczność, a obie strony deklarują gotowość do wznowienia rozmów nuklearnych. (PAP)

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
pozhoga
Real politics: a kołchozowe elfy i wróżki dalej swoje.
samsza
Jeżeli to prawda, to byłby to przewrót kopernikański. Zamiast 70-cio lub dłuższych konfliktów między państwami czy narodami, czy religiami przychodzi gościu i mówi zróbmy interes, powiedzcie co się wam opłaca i to wynegocjujemy.
Ciekawe jak by taki gościu wypadł w wyborach, gdy ludzie przyzwyczajeni, że musi ładnie wyglądać, być
Jeżeli to prawda, to byłby to przewrót kopernikański. Zamiast 70-cio lub dłuższych konfliktów między państwami czy narodami, czy religiami przychodzi gościu i mówi zróbmy interes, powiedzcie co się wam opłaca i to wynegocjujemy.
Ciekawe jak by taki gościu wypadł w wyborach, gdy ludzie przyzwyczajeni, że musi ładnie wyglądać, być emapyczny, itd. zamiast patrzeć na interes i kalkulować; ten kolejnej kadencji nie będzie miał.

Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki