Przeciętny polski współpracownik amerykańskiego potentata to trzydziestokilkuletni, bezdzietny mężczyzna, właściciel sześcioletniego auta.
Ostatnio pojawiło się wiele negatywnych głosów na temat warunków pracy kierowców współpracujących z Uberem. Firma postanowiła sprawdzić, ile jest w tym prawdy. Pomóc miały opracowania Instytutu Sobieskiego i Millward Brown, do których "Dziennik Gazeta Prawna" dotarł jako pierwszy.
Wnioski? Przeciętny usługodawca zarabia o wiele lepiej niż wskazywali internauci. Przeciętny kierowca pracujący 20-40 godzin tygodniowo zarobił 4855 złotych brutto. Ci jeżdżący ponad 40 godzin tygodniowo mogli liczyć na 8247 złotych.
Od wskazanych kwot trzeba odliczyć 20-25 proc., które bierze dla siebie Uber za pomoc w organizacji przejazdów, a także składki na ubezpieczenie społeczne oraz zdrowotne i opłaty za paliwo (najpopularniejsza jest skoda fabia z 2010 roku z instalacją LPG).
Francja: sąd nakazał firmie Uber zapłacenie 800 tys. euro grzywny
Francuski sąd skazał firmę Uber na 800 tys. euro grzywny za prowadzenie nielegalnych operacji taksówkowych. Dwaj wysokiej rangi menedżerowie Ubera, Thibaud Simphal i Pierre-Dimitri Gore-Coty, mają zapłacić kolejne 20 i 30 tys. euro - podała agencja AFP.

Sąd nie przychylił się do wniosków prokuratora, który zabiegał o całkowity zakaz działalności Ubera we Francji, a także o grzywnę wysokości 1,5 mln euro. Firma ogłosiła jeszcze, że wniesie apelację.
Oskarżenia dotyczyły usługi UberPop, którą francuskie władze nakazały rok temu zawiesić ze względu na protesty taksówkarzy i związkowców. Pozwalała ona kojarzyć pasażerów z kierowcami poprzez odpowiednie aplikacje na smartfony.
Komisja Europejska wezwała kraje unijne, by przyjaźniej traktowały usługi tzw. ekonomii dzielenia się, jak Uber czy Airbnb. Zakazywanie takich usług powinno być tylko ostatecznością - oceniła Komisja.
sp/ fit/ mc/




























































