Tylko 35 proc. Polaków jest w stanie odpowiedzieć na 3 pytania dotyczące podstawowych zjawisk finansowych – odsetek, inflacji i dywersyfikacji ryzyka. W naszym regionie pod tym względem prowadzą Czesi, a najgorszy wynik odnotowali Rumuni.


Od 2007 r. Austriacki Bank Narodowy bada regularnie mieszkańców krajów Europy Środkowej i Wschodniej. OeNB przeprowadza badanie na próbie populacji z sześciu krajów członkowskich UE (Bułgarii, Chorwacji, Czech, Węgier, Polski i Rumunii) oraz czterech krajów kandydujących z regionu (Albania, Bośnia i Hercegowina, Macedonia i Serbia). W kwestionariuszu respondenci pytani są m.in. o postawy wobec euro i kwestie związane z oceną polityki gospodarczej.
Powtarzanym w każdej edycji elementem są trzy pytania o podstawowe zjawiska finansowe. Nawiązują one do kluczowych dla wiedzy finansowej elementów, znanych, chociażby z kwestionariusza używanego w podobnym badaniu OECD.
Ostatnia fala badania przeprowadzona została w 2022 r., a część wyników omówiono w artykule opublikowanym na łamach „Journal of Financial Literacy and Wellbeing”. Autorki analizy pochyliły się m.in. nad zmianami zachodzącymi w ostatnim czasie, charakteryzującym się podwyższoną inflacją.
Ile zarobię na rachunku oszczędnościowym?
Pierwsze z pytań dotyczyło procentu składanego. „Załóżmy, że wpłacasz 100 złotych (tu podawano lokalną jednostkę dla każdego kraju) na rachunek oszczędnościowy. Oprocentowanie wynosi 2 procent w stosunku rocznym. Pomijając ewentualne opłaty i prowizje, ile będziesz miał na rachunku po 5 latach? (a) ponad 102 zł (b) dokładnie 102 zł (c) mniej niż 102 zł (d) nie wiem”.

59,6 proc. respondentów z Polski było w stanie podać poprawną odpowiedź. Najwyższy odsetek poprawnych odpowiedzi odnotowano w Serbii (71,3 proc.), Czechach (64,8 proc.) i Chorwacji (64,1 proc.).
Realna stopa procentowa
Drugie zagadnienie dotyczy wpływu inflacji na siłę nabywczą pieniądza. „Załóżmy, że oprocentowanie na twoim rachunku oszczędnościowym wynosi 4 proc. w skali roku, a inflacja wyniosła 5 proc. rocznie. Pomijając ewentualne opłaty i prowizje pobierane przez bank, po 1 roku byłbyś w stanie za przechowane pieniądze kupić (a) więcej (b) tyle samo (c) mniej (d) nie wiem”.
Na przytoczone pytanie poprawnie odpowiedziało 73,9 proc. badanych z Polski. Wyższy odsetek odnotowano tylko w Bułgarii (80,4 proc.) i Czechach (74,9 proc.).
„Nie wkładaj wszystkich jajek do tego samego koszyka”
Trzecie pytanie odnosiło się do dywersyfikacji ryzyka. „Jeśli inwestor dzieli swoje pieniądza pomiędzy różne rodzaje inwestycji (aktywa), to ryzyko straty pieniędzy (a) rośnie (b) maleje (c) pozostaje takie samo (d) nie wiem”.
Poprawnie efekty dywersyfikacji zidentyfikowało 53,1 proc. respondentów z Polski. Więcej poprawnych odpowiedzi było tylko w Czechach (67 proc.).
Łączne wyniki mogą martwić
Rozkład odpowiedzi na poszczególne pytania nie nastraja bardzo pesymistycznie. Znacznie gorzej wyglądają jednak wyniki, jeśli wziąć pod uwagę odsetek badanych, którzy byli w stanie poprawnie odpowiedzieć na wszystkie 3 zadania. Tylko 35,3 proc. respondentów z polskiej próby poradziło sobie z każdym z pytań. Rozstrzał wyników był znaczący – w Rumunii odsetek ten wyniósł 12,8 proc., a w najlepiej wypadających w regionie Czechach – 46,8 proc. Średnio mniej niż co trzeci badany (27,9 proc.) pomyślnie przeszedł test podstawowej wiedzy finansowej.
W każdym z 9 badanych krajów w 2022 r. wskaźnik inflacji był najwyższy od dekady. Z tego powodu badaczki w rozbudowanej analizie wyników przyjrzały się dokładniej zależnościom pomiędzy poziomem wiedzy finansowej na temat inflacji a zmiennymi demograficznymi i ekonomicznymi. Luka pomiędzy płciami w wiedzy dotyczącej inflacji była najwyższa w Polsce, a w regionie średnio wynosiła 4 pp. (na korzyść mężczyzn). Nie jest zaskoczeniem, że istotnym czynnikiem okazało się wykształcenie. Była to jedyna zmienna silnie skorelowana z odsetkiem właściwych odpowiedzi dotyczących inflacji ogółem w badanej zbiorowości.
W kwestionariuszu OeNB znalazło się pytanie o to, czy respondent pamięta czasy wysokiej inflacji. W każdym z badanych krajów odsetek odpowiadających twierdząco przekraczał 50 procent. Nie miało to jednak w większości przypadków istotnego związku z poziomem wiedzy na temat inflacji. Tylko w Bośni i Hercegowinie oraz Czechach różnica w wiedzy pomiędzy pamiętającymi wysoką inflację a tymi, którzy nie pamiętają tego zjawiska była istotna statystycznie.
„Jeśli weźmiemy pod uwagę zmienne socjo-demograficzne, ten obraz nie ulega znaczącej zmianie […] średnio osoby, które pamiętają czasy wysokiej inflacji mają o 5,5 pp. wyższą szansę, by posiadać wiedzę o inflacji. Patrząc na wyniki dla poszczególnych państw, odnajdujemy znaczącą zależność pomiędzy pamięcią o inflacji a wiedzą o niej w trzech spośród dziewięciu krajów” – wskazują autorki artykułu.






























































