Wybory prezydenckie 10 maja 2020 roku nie powinny
się odbyć, ale jeśli się odbędą, apeluję do wszystkich, wyborców, aby w
nich nie uczestniczyli - podkreśliła w liście otwartym kandydatka
Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska. I zdecydowała o całkowitym zawieszeniu swojej kampanii.
W liście, który został opublikowany w sobotę na Facebooku Kidawa-Błońska zwraca się do "wszystkich kandydatów na urząd Prezydenta RP".
"Jako naród, jako wspólnota stanęliśmy przed niebezpieczeństwem, które nie ma precedensu w naszej najnowszej historii. Zagrożone jest życie, zdrowie oraz byt Polek i Polaków. Nie ma dziś w Polsce innego zadania niż walka z epidemią i jej skutkami" - podkreśliła wicemarszałek Sejmu.
Apeluję do wszystkich, aby nie uczestniczyli w wyborach 10 maja. Jeśli nie można inaczej, niech odpowiedzią na nieodpowiedzialność władzy będzie powszechny bojkot.
— M. Kidawa-Błońska (@M_K_Blonska) March 29, 2020
https://t.co/A6LWELpmx2
"W tej sytuacji organizowanie wyborów prezydenckich byłoby działaniem wręcz zbrodniczym. Nie wolno narażać życia ludzkiego – z tą zasadą powinien zgodzić się każdy" - dodała. "Szczególnie ktoś kto chce ubiegać się o najwyższy urząd w państwie. Nie wyobrażam sobie jak można prosić ludzi o zaufanie i jednocześnie namawiać ich, aby ryzykowali swoim życiem i zdrowiem" - napisała Kidawa-Błońska. Dlatego, jak oświadczyła, "wybory 10 maja 2020 roku nie mogą się odbyć!".
"Jeśli jednak rządzący będą trwać w tym uporze, to muszą wiedzieć, że ponoszą pełną odpowiedzialność za straszliwe skutki dla życia i zdrowia obywateli. W takiej sytuacji apeluję do wszystkich, wyborców, aby nie uczestniczyli w wyborach 10 maja 2020 roku. Jeśli nie można inaczej niech odpowiedzią na nieodpowiedzialność władzy będzie powszechny bojkot" - podkreśliła Kidawa-Błońska. Jej zdaniem "wybory powinny się odbyć wtedy, kiedy będzie to możliwe i bezpieczne dla ludzi".

Przeczytaj także
"Jednocześnie wzywam pozostałych kandydatów, aby zrobili to co ja. Czas na jasną deklarację. Dziś wszyscy zdajemy test na odpowiedzialność i przyzwoitość. Jeśli zachowamy jedność, pokonamy wszelkie przeciwieństwa" - napisała kandydatka KO.
"Zawieszam całkowicie swoją kampanię. Będę zajmowała się tylko tym, co dotąd, czyli będę realizowała zadania, którą stoją przed posłem Rzeczypospolitej" - dodała.
Rzecznik sztabu Kidawy-Błońskiej Adam Szłapka powiedział PAP, że list i zawarty w nim apel nie oznaczają rezygnacji kandydatki z udziału w wyborach, jest jedynie apelem do wszystkich innych kandydatów o ich bojkot, jeśli miałaby się odbyć 10 maja. "Wybory muszą odbywać się w bezpiecznym terminie" - zaznaczył Szłapka.
Hołownia: Bojkot wyborów to rezygnacja z praw obywatelskich
Bojkot wyborów to rezygnacja z praw obywatelskich - ocenił w niedzielę niezależny kandydat na prezydenta Szymon Hołownia, odnosząc się do wezwania kandydatki KO Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. To władza powinna zrezygnować z szaleństwa i przełożyć wybory, a nie obywatele ze swoich praw - dodał.
"Jeśli (wybory - PAP) się odbędą, apeluję do wszystkich, wyborców, aby w nich nie uczestniczyli. Jeśli nie można inaczej, niech odpowiedzią na nieodpowiedzialność władzy będzie powszechny bojkot" - podkreśliła Kidawa-Błońska. Jej zdaniem "wybory powinny się odbyć wtedy, kiedy będzie to możliwe i bezpieczne dla ludzi".
Hołownia, komentując na Twitterze list Kidawy-Błońskiej, zgodził się z kandydatką KO, że zaplanowane na 10 maja wybory nie powinny się odbyć. Zaznaczył jednak, że bojkot to rezygnacja z praw obywatelskich.
"To władza powinna zrezygnować z szaleństwa i przełożyć wybory, a nie obywatele ze swoich praw" - stwierdził Hołownia. "Należy działać wspólnie, a nie odrębnie się poddawać. Byłem i jestem gotów do rozmowy z innymi kandydatami" - oświadczył.
Kosiniak-Kamysz: Każdy ma prawo do swoich inicjatyw
Nie zajmuję się wyborami, ale poprawkami do tarczy antykryzysowej dla pracowników i przedsiębiorców. Tu się różnimy z wicemarszałek Małgorzatą Kidawą-Błońską, bo ja się czym innym zajmuje, każdy ma prawo do swoich inicjatyw - ocenił prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.
W rozmowie z PAP Kosiniak-Kamysz podkreśla, że obecnie pracuje nad poprawkami do tarczy antykryzysowej dla pracowników i przedsiębiorców. "Nie zajmuje się wyborami, mnie zupełnie co innego interesuje" - podkreśla. I zaznacza, że rozmawiał m.in. z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim i liderem Kukiz'15 Pawłem Kukizem o gospodarstwach agroturystycznych, które nie zostały uwzględnione w rządowym projekcie tarczy antykryzysowej. "To jest specjalistyczna działalność rolnicza, a nie działalność gospodarcza" - mówi.
"Rozmawiam o wsparciu dla firm, które dzwonią do mnie, które mają więcej niż dziewięciu pracowników - małych i średnich pominięto w tych rozwiązaniach, dla nich nie ma pomocy i mnie to interesuje, tu się różnimy z panią marszałek Kidawą-Błońską, bo ja się czym innym zajmuje, każdy ma prawo do swoich inicjatyw" - powiedział Kosiniak-Kamysz.
W podobnym tonie wypowiada się też rzecznik PSL Miłosz Motyka. "Prezes nie zajmuje się dziś wyborami, tylko spotkaniami z marszałkiem Senatu, przedsiębiorcami i przygotowywaniem zmian w specustawie, dotyczącej walki z koronawirusem" - powiedział.
Dodał, że "jeśli Małgorzata Kidawa-Błońska chce, może się wycofać z wyborów". "Zdaniem prezesa dziś jest czas na działanie, a nie na apele na facebooku" - zaznaczył rzecznik PSL.
Bosak o apelu: niemądry, pogłębia konflikt polityczny
Ten apel jest niemądry i tylko pogłębia konflikt polityczny - napisał w niedzielę kandydat Konfederacji w wyborach prezydenckich Krzysztof Bosak odnosząc się do wezwania kandydatki KO Małgorzaty Kidawy-Błońskiej o bojkot wyborów 10 maja br.
"Ten apel jest niemądry i tylko pogłębia konflikt polityczny. Zdecydowanie nie włączę się w bojkot wyborów inicjowany przez PO" - napisał Bosak na Twitterze. "Odpowiedzialność za organizację wyborów spoczywa na władzy, nie na opozycji. To dotyczy także decyzji o zmianie terminu wyborów i momentu jej ogłoszenia" - ocenił.
Bosak pytany przez PAP o deklarację kandydatki KO ws. zawieszenia jej kampanii wyborczej odpowiedział, że nie będzie jej komentował, bo to sprawa sztabu Kidawy-Błońskiej. (PAP)
autor: Grzegorz Bruszewski, Mieczysław Rudy, Piotr Śmiłowicz



























































