Karadzić ma na koncie 10 zarzutów o ludobójstwo, zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości podczas wojny na Bałkanach w latach 90.
Przed Trybunałem zapewniał, że zrobił "wszystko, co jest w ludzkiej mocy, by uniknąć wojny i ograniczyć cierpienia ludzi". Radovan Karadzić twierdzi, że powinien zostać nagrodzony za "minimalizowanie cierpień", a nie oskarżany o zbrodnie wojenne. Skrytykował też doniesienia medialne o wojnie w byłej Jugosławii jako nieprawdziwe. Jego zdaniem, ofiar śmiertelnych konfliktu było około trzykrotnie mniej. Zapewniał też, że chciał rozwiązań pokojowych, humanitarnych i szanował prawo międzynarodowe.
Jeden z zarzutów wobec Karadzica dotyczy masakry około 7 tysięcy muzułmańskich żołnierzy, dokonanej przez bośniackich Serbów w Srebrenicy w lipcu 1995 roku. Odpowiada też za niemal czteroletnie oblężenie Sarajewa, podczas którego zginęło 12 tysięcy cywilów.
Po Karadziciu ma zeznawać pułkownik Andriej Demiurenko, który był szefem sztabu sił pokojowych ONZ w Sarajewie w 1995 roku. Ma on opowiadać między innymi o ostrzale targu w Sarajewie w sierpniu 1995 roku.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/BBC/dw/sk
Źródło:IAR





























































