Trzy kanadyjskie prowincje, które w lutym br. zdecydowały się zdjąć z półek sklepów z alkoholem amerykańskie produkty w reakcji na cła USA, ogłosiły we wtorek, że trzymany w magazynach towar trafi do sprzedaży, a dochody zostaną przeznaczone na cele charytatywne.


Decyzję taką podjęła między innymi Nowa Fundlandia i Labrador – poinformowała agencja The Canadian Press. Minister finansów tej prowincji Craig Pardy przekazał, że obecnie nie ma planów powrotu amerykańskich produktów na półki sklepów z alkoholem ze względu na utrzymujące się problemy w relacjach handlowych z USA. Sprzedaż zapasu amerykańskich alkoholi wycenianych na ok. 3,2 mln dolarów kanadyjskich ma dać ok. 1 mln dolarów zysków, a pieniądze te mają trafić do organizacji charytatywnej, która zaopatruje banki żywności – podała agencja.
W Manitobie klienci indywidualni będą mogli od środy kupić amerykańskie alkohole w sklepach Liquor Mart, a od poniedziałku rozpoczęła się sprzedaż m.in. w restauracjach i sklepach z winem. Zgodnie z zapowiedzią premiera tej prowincji, Waba Kinewa, dochody mają trafić do organizacji charytatywnych. Media podawały, że może chodzić o kwotę 0,5 mln dolarów kanadyjskich.
Również w ub. tyg. o wyprzedaży amerykańskiego alkoholu z przeznaczeniem na cele charytatywne poinformowała Nowa Szkocja.
W lutym br. w reakcji na amerykańskie cła prowincje i terytoria Kanady wprowadzały własne działania odwetowe wobec USA, w tym wycofanie ze sprzedaży amerykańskich piw, win i mocnych alkoholi, które cieszyły się dużym powodzeniem konsumentów. Tylko w Ontario rządowa sieć sklepów z alkoholami, LCBO, sprzedawała co roku amerykańskie napoje alkoholowe o wartości prawie 1 mld dolarów kanadyjskich. Większość gatunków alkoholi jest obecnie zwolniona z ceł.

Z Toronto Anna Lach(PAP)
lach/ piu/



























































