Prezes PiS Jarosław Kaczyński wyraził przekonanie, że jest "kwestią kilku tygodni" uzyskanie dokumentów, niezbędnych do rozpoczęcia budowy kanału przez Mierzeję Wiślaną. "Można powiedzieć, że się udało" - mówił Kaczyński w miejscu planowanego przekopu.
We wtorek w Nowym Świecie koło Kątów Rybackich została symbolicznie wbita pierwsza łopata pod budowę kanału żeglugowego między Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym.
"Trwało to długo, przeszło 10 lat, ale to się już rozpoczyna" - mówił Kaczyński o przekopie. Przyznał, że są zastrzeżenia, formułowane "nawet dzisiaj przez część środków masowego przekazu", ale dodał, że "mamy pełne prawo zakończyć proces tyczenia".
Jak dodał, "wszystko na to wskazuje", że niezbędne dokumenty zostaną uzyskane w ciągu kilku tygodni. "Można powiedzieć, że udało się, bo kiedy już budowa się rozpocznie, będzie można powiedzieć, że klamka zapadła. Że ten kanał powstanie" - oświadczył prezes PiS.

Jak dodał, budowa będzie też rozwiązaniem problemu, z którym żyje Elbląg "właściwie od chwili, kiedy powrócił do Polski".
"Elbląg powinien być portem uzupełniającym wobec portu gdańskiego i gdyńskiego. Ale portem znaczącym i to z całą pewnością przyczyni się do jego rozwoju gospodarczego i rozwoju gospodarczego całego regionu" - mówił Kaczyński. "To jest ten cel główny" - podkreślił.
Ostatecznie na tych ziemiach mamy pełną suwerenność - powiedział Jarosław Kaczyński. Dodał, że będziemy mogli robić tutaj, to co jest potrzebne Polsce, potrzebne temu regionowi i nikt nie będzie w stanie nam w tym przeszkodzić.
"Ostatecznie na tych ziemiach mamy pełną suwerenność, bo wiadomo kto nie chciał się na to godzić" - powiedział Kaczyński.
Jak przypomniał, "tego rodzaju plany (przekopu - PAP) były i przedtem". Dodał, że (wiadomo - PAP) "kto blokuje cieśninę, kto wprowadza różnego rodzaju ograniczenia administracyjne, pozwolenia itd."
Kaczyński powiedział, że "będziemy mogli robić (tutaj - PAP), to co jest potrzebne Polsce, potrzebne temu regionowi i nikt nie będzie w stanie nam w tym przeszkodzić".
Obecnie inwestor, czyli Urząd Morski czeka na wydanie decyzji środowiskowej ws. inwestycji. Po jej uzyskaniu Urząd Morski składać będzie wniosek o wydanie pozwolenia wodno-prawnego i następnie wniosek o wydanie decyzji o zezwoleniu na realizację nowej drogi wodnej. Wówczas może się rozpocząć faktyczna budowa.
Zarząd woj. pomorskiego negatywnie zaopiniował plany inwestycji. Ma on zastrzeżenia do budowy przekopu ze względów ekonomicznych i przyrodniczych. Z kolei sejmik województwa warmińsko-mazurskiego przyjął stanowisko, w którym poparł plan przekopu przez Mierzeję Wiślaną. Jak ocenił, to inwestycja istotna dla rozwoju subregionu elbląskiego, czyli Elbląga i gmin nad Zalewem Wiślanym.
Gróbarczyk: Przed nami rozpoczęcie przetargu
"Dzisiaj mamy niezwykle uroczystą okoliczność wkopania ostatniego słupka geodezyjnego, który wyznacza przebieg kanału przez Mierzeję Wiślaną, jest to absolutnie zgodnie z prawem, ponieważ teren ten jest terenem urzędu morskiego, który może realizować tego typu działania jako przedinwestycyjne. Przed nami kolejny element, czyli pozwolenie na budowę i rozpoczęcie przetargu na wykonawstwo" - powiedział Gróbarczyk.
Minister poinformował też, że projekt kanału jest ukończony. "Wiemy, jak będzie ten kanał wyglądał, wiemy, w którym miejscu powstanie i w tym momencie możemy w zasadzie rozpocząć inwestycję, oczywiście czekając jeszcze na ostateczną decyzję pozwolenia na budowę" - powiedział Gróbarczyk podczas briefingu prasowego w miejscu planowanego przekopu, z udziałem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz kandydata na prezydenta Elbląga Jerzego Wilka.
wkr/ skr/ pif/


























































