Kaczyński zapowiedział, że będzie poprawka do projektu ustawy o obronie ojczyzny - 3 proc. PKB na zbrojenia już w przyszłym roku. Operacja przyjęcia ustawy o obronie ojczyzny wraz z rozporządzeniami musi być przyspieszona ze względu na sytuację na Ukrainie - powiedział wicepremier i prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas I czytania ustawy o obronie ojczyzny.


Jednak prezes PiS zapowiedział złożenie poprawek do projektu w części dotyczącej wydatków budżetowych. "Tu też będzie poprawka, 3 procent PKB na zbrojenia już w przyszłym roku, później będziemy to zwiększać" - zapowiedział Kaczyński.
Zaznaczył, że druga część wydatków, na zakupy uzbrojenia, "to będą już wydatki z kredytów, także bardzo długoletnich, z obligacji, w pewnej mierze także takich, które mogą być umorzone".
Przeczytaj także
"Krótko mówiąc to nie będzie takie obciążenie, jakie by wynikało z samych sum, o których tutaj z różnych względów nie będę mówił, zresztą w tej chwili nie do końca można je obliczyć" - zaznaczył Kaczyński.
Błaszczak: ustawa o obronie ojczyzny wejdzie w życie szybciej - po 30 dniach od ogłoszenia
Szef MON, prezentując projekt, przypomniał, że jego celem jest zwiększenie liczebności wojska polskiego oraz nakładów na obronność. "Odtworzymy system rezerw, zachęcimy żołnierzy do pozostania w służbie oraz wdrożymy koncepcję obrony powszechnej" - mówił minister.

Zapowiedział jednocześnie złożenie szeregu poprawek do projektu. Jedna z najistotniejszych przewiduje zwiększenie już w przyszłym roku do 3 proc. PKB wydatków na obronność (w projekcie jest mowa o osiągnięciu 2,3 proc. PKB w 2023 r. i 2,5 proc. w roku 2024). "Poprawka następna to utrzymanie wojskowej administracji terenowej, chociaż zmienią się jej zadania. Zostawimy też przepis, który umożliwi ministrowi obrony narodowej w drodze rozporządzenia, po analizie funkcjonowania tych organów po rządami nowej ustawy, dokonanie stosownych zmian" - dodał Błaszczak.
Szef MON poinformował, że - z uwagi na toczącą się wojnę na Ukrainie - autorzy projektu zrezygnowali z planowanej w nim reorganizacji systemu mobilizacyjnego. "Nie reorganizujemy systemu, zostawiamy możliwość takiej reorganizacji w przyszłości" - zaznaczył minister obrony.
Rząd chce ponadto, by ustawa weszła w życie wcześniej niż zapisano w projekcie, czyli po 30 dniach od opublikowania jej w Dzienniku Ustaw, a nie 1 lipca 2022 r. Akty wykonawcze do ustawy mają natomiast wejść w życie po upływie 18 miesięcy od jej ogłoszenia.
Kaczyński: Chcemy pokoju, nie chcemy wojny
"Chcemy pokoju, nie chcemy wojny" - dodał. "Ale żeby ten pokój był faktem, żeby nasi ewentualni przeciwnicy, których znamy i wiemy jak działają, byli przeświadczeni, że atak na Polskę się nie opłaca, to musimy mieć bardzo silną armię" - wskazał Kaczyński.
"Jeśli spojrzymy na te tragiczne wydarzenia, z którymi mamy do czynienia w tej chwili, to możemy powiedzieć tak: cały świat mobilizuje się dzisiaj przeciw Rosji, ale dlaczego? Bo Ukraińcy stawiają opór" - dodał. "Bez tego, gdyby plan Putina się powiódł, gdyby wszystkie jego zasadnicze założenia były zrealizowane w 48 czy 72 godziny, to nie ma najmniejszej wątpliwości, że ta reakcja świata byłaby nieporównanie mniej ostra, nieporównanie mniejsza i nieporównanie mniej skuteczna" - mówił.
Jak podkreślał wicepremier, "tylko ten, kto się broni - otrzyma pomoc, także tę NATO-wską". "Oczywiście na taką pomoc liczymy, ale najpierw musimy liczyć na samych siebie" - wskazał.
Kaczyński mówił także o morale armii, które ma dziś ogromne znaczenie, co widać w Ukrainie. "Morale armii, determinacja społeczeństwa bierze się przecież nie znikąd, bierze się z przywiązania do własnego narodu, z poczucia przynależności do narodu, ze wspólnotowego myślenia" - podkreślał. "To wszystko było w Polsce przez wiele, wiele lat nieustannie atakowane" - dodał i przyznał, że - nie chcąc budzić kontrowersji - nie będzie podawał przykładów.
Rządowy projekt ustawy o obronie ojczyzny został skierowany do dalszych prac w komisji obrony. Pierwsze posiedzenie komisji w celu rozpatrzenia tego projektu zaplanowano na czwartek na godzinę 16.
Jakie zmiany zakłada projekt?
Projekt zakłada szybszy niż w obecnej ustawie o modernizacji i finansowaniu armii w udziale wydatków obronnych w PKB. Według zapowiedzi Kaczyńskiego poziom 3 proc. ma zostać osiągnięty w roku 2023.
Udział wydatków majątkowych (na broń, sprzęt, infrastrukturę) ma wynosić co najmniej 20 procent. Według projektu minister obrony planując wydatki na modernizację techniczną będzie uwzględniał polski przemysłowy potencjał obronny oraz wydatki na badania naukowe i prace rozwojowe w dziedzinie obronności państwa.
Jako źródła finansowania wydatków obronnych wskazano – poza budżetem państwa - Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych, który ma powstać w Banku Gospodarstwa Krajowego - oraz przychody ze zbycia akcji lub udziałów spółek przemysłowego potencjału obronnego.
Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych ma być zasilany m.in. środkami ze sprzedaży mienia zbędnego armii, opłat za udostępnianie poligonów wojskom innych państw, a także środkami z obligacji, darowizn i spadków, z zysku Narodowego Banku Polskiego i obligacji Banku Gospodarstwa Krajowego.
W projekcie nie określono liczebności sił zbrojnych. Ma ona być określana w programie rozwoju sił zbrojnych. Zapowiadając projekt Jarosław Kaczyński oraz Mariusz Błaszczak mówili o 300-tysięcznej armii, w tym liczących 250 tys. żołnierzy wojskach operacyjnych i 50-tysięcznych WOT.
Projekt przewiduje wprowadzenie dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej i podział rezerwowej służby wojskowej na aktywną i pasywną.
Projekt przewiduje umożliwienie nabywania sprzętu wojskowego w drodze leasingu. Przekazywać go armii na tych zasadach mogłyby spółki przemysłu zbrojeniowego, Agencja Rozwoju Przemysłu, Polski Fundusz Rozwoju. Także inne państwowe osoby prawne mogłyby nabywać sprzęt wojskowy w celu przekazania go w leasing siłom zbrojnym.
Projekt zawiera także przepisy o powoływaniu, do służby, zwalniania z niej, zasadach pełnienia służby w czasie mobilizacji, stanu wojennego i stanu wojny. Zapisano w nim także regulacje dotyczące szkolnictwa wojskowego, przepisy o dyscyplinie i obowiązujących żołnierzy ograniczeniach działalności gospodarczej i publicznej
(PAP)





























































