Ostatecznie kurs papierów miedziowego koncernu spadł o 6,6 proc., natomiast właściciela zmieniło 650 155 akcji o wartości ponad 18 mln 65 tys. zł. Należy zauważyć, że nowi członkowie zarządu są dobrze zorientowani w sytuacji spółki. Dlatego też niepokojący jest fakt, że od razu nie ogłosili programu naprawczego - uważa Andrzej Łucjan, analityk BM BPH. Jego zdaniem, kierownictwo firmy powinno jak najszybciej przystąpić do zmian wewnątrz grupy kapitałowej. Restrukturyzacji spółki z całą pewnością będzie sprzyjać długo oczekiwane porozumienie ze związkami zawodowymi. Jeżeli dojdzie do kompromisu pomiędzy zarządem, a związkowcami w kwestii redukcji kosztów, możemy być świadkami pozytywnego oddźwięku na rynku - dodaje A.Łucjan. Według Mariusza Puchałki,
Specjaliści oczekują w najbliższym czasie decyzji w sprawie sprzedaży aktywów telekomunikacyjnych KGHM. Chodzi tutaj o udziały w Telefonii Lokalnej i Polkomtelu. Istotne znaczenie dla firmy będzie również miało pozyskanie nowych źródeł surowców. W kolejnych latach należy się bowiem spodziewać stopniowego wyczerpywania rodzimych pokładów miedzi - dodaje analityk BM BPH. W tej sytuacji należy oczekiwać powrotu do forsowanej już przez byłego prezesa (a obecnie wiceprezesa) zarządu koncernu - Stanisława Siewierskiego. Chodzi m.in. zakup zagranicznych złóż miedzi. Nowy prezes zarządu, Stanisław Speczik, w niedawnej wypowiedzi dla prasy stwierdził jedynie, że w najbliższym czasie firma powinna skupić się na podstawowym biznesie, czyli wydobyciu surowców i metalurgii.
KRZYSZTOF PĄCZKOWSKI




























































