Nieoficjalnie wiadomo, że zarząd KGHM czeka na wyniki badania wielkości i jakości tych złóż oraz kosztów ich eksploatacji.
Inwestowanie w zagraniczne złoża miedzi to w KGHM nie jest nowy pomysł. Wiadomo, że poprzedni zarząd interesował się takim terenami, położonymi w Chinach. Kontrowersje nadal wzbudza przerwana obecność w Kongo.
Prezes KGHM Krzysztof Skóra niejednokrotnie podkreślał, że spółka musi pomyśleć o dywersyfikacji swojej produkcji. Twierdzi zarazem, że zaangażowanie w zagraniczne złoża musi być wynikiem dokładnych analiz i powinno być przeprowadzone niezwykle ostrożnie.
Zagraniczne inwestycje KHGM zawsze wzbudzały duże emocje. Przyczyniło się do tego „utopienie” przez firmy pośredniczące dziesiątek milionów dolarów w Kongu. Entuzjastą tej inwestycji jest nadal Wiktor Błądek, obecny wiceprezes KGHM pełniący swoją funkcję z wyboru załogi. Wiele razy publicznie przekonywał, że powinno się to zadanie doprowadzić do końca.
- Tam miedź można wydobywać motyką - zwykł mawiać Błądek.
(ag)
































































