Konrad Ciesiołkiewicz przyznał, że zarzuty ze strony izraelskiej kierowane pod adresem Romana Giertycha pojawiały się już wcześniej: "To były rozmowy dotyczące szerszego zakresu nie ma co ukrywać, że pojawiały się także zarzuty dotyczące dyskryminacji i rasizmu, jednak zawsze, wyjaśnienia premiera, strona izraelska przyjmowała ze zrozumieniem" - dodał Ciesiołkiewicz.
Ambasada Izraela oświadczyła dziś, że nie będzie utrzymywać oficjalnych kontaktów z ministrem edukacji Romanem Giertychem.
Rzecznik ambasady Michał Sobelman powiedział dziś Informacyjnej Agencji Radiowej, że w Izraelu zdumienie budzi fakt, że na czele resortu, który ma między innymi pielęgnować kontakty pomiędzy młodzieżą polską i żydowską, stoi spadkobierca ideologii antysemickiej.
Źródło:IAR




























































