Jarosław Gowin został w niedzielę wybrany prezesem Porozumieniana na kolejną kadencję. Głosowało na niego 289 delegatów, trzech było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu - podała rzeczniczka partii Magdalena Sroka.


W niedzielę odbywa się kongres wyborczy Porozumienia, podczas którego wybierane są nowe władze partii. Gowin podczas wystąpienia dziękował działaczom za obecność oraz za współpracę w ciągu ostatnich czterech lat.
Szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski pogratulował Jarosławowi Gowinowi wyboru na kolejną kadencję na funkcję prezesa Porozumienia. "Liczę, że to jest zapowiedź tego, że będziemy mogli kolejne kadencje wspólnie działać dla dobra Polski" - dodał.
"Gratuluję wyboru na kolejną kadencję i liczę panie premierze, panie prezesie, że to jest zapowiedź też tego, ze będziemy mogli kolejne kadencje wspólnie działać dla dobra Polski. (...) Prośba moja jest tylko jedna, by w imię partykularnych interesów nie przedkładać własnego interesu nad interes Polski, na którym nam wszystkim zależy" - mówił Sobolewski na niedzielnym kongresie Porozumienia.
Sobolewski wcześniej odczytał list od prezesa PiS Jarosław Kaczyńskiego do uczestników kongresu.

"Gratuluję wyboru i życzę, byśmy mogli za dwa lata mówić o tym, że jedziemy dalej" - powiedział Sobolewski.
Magdalena Sroka, Stanisław Derehajło, Marcin Ociepa oraz Michał Wypij zostali wybrani na funkcję wiceprezesów Porozumienia - poinformowało w niedzielę ugrupowanie w mediach społecznościowych.
Przewodniczącą Konwencji Krajowej została wiceminister w resorcie rozwoju, pracy i technologii Iwona Michałek. Na stanowisko Sekretarza Generalnego wybrany został poseł Stanisław Bukowiec.
Kaczyński w liście do uczestników kongresu Porozumienia wzywał do jedności
Jeśli zrealizujemy Polski Ład, to w dekadę nadrobimy dystans dzielący nas od najzamożniejszych krajów naszego kontynentu; sprostamy temu historycznemu wyzwaniu, jeśli tylko będziemy działać zgodnie, jeżeli zachowamy jedność - ocenił szef PiS Jarosław Kaczyński w liście do uczestników kongresu Porozumienia.
Do uczestników spotkania list skierował prezes PiS i lider Zjednoczonej Prawicy Jarosław Kaczyński; list został odczytany przez szefa Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztofa Sobolewskiego.
Kaczyński podkreślił, że w jedności jest siła. "To dzięki niej obóz Zjednoczonej Prawicy dwukrotnie odniósł zwycięstwo w wyborach prezydenckich i parlamentarnych, znacząco poprawił swą pozycję we władzach samorządowych oraz zwiększył swoją reprezentację w Parlamencie Europejskim. To dzięki niej nasz obóz uzyskał możliwość budowy lepszej Polski - Polski na miarę aspiracji i oczekiwań milionów Polek i Polaków. To wreszcie tej jedności zawdzięczamy to, że wciąż jesteśmy formacją wiarygodną, bo wywiązującą się z obietnic wyborczych" - stwierdził Kaczyński.
Jak zaznaczył, dziś ta jedność jest jeszcze bardziej potrzebna niż zwykle. "Stoimy bowiem w obliczu z jednej strony wielkich wyzwań, a z drugiej - wyjątkowych szans. Możemy nie tylko przezwyciężyć społeczno-ekonomiczne skutki pandemii koronawirusa, ale także w ciągu 10 lat doścignąć pod kątem zamożności, mierzonej realnym dochodem przypadającym na jednego mieszkańca, najbogatsze państwa Europy Zachodniej" - ocenił.
"Mamy plan, mamy program, który pozwoli nam wykorzystać tę wielką szansę na dalszy dynamiczny rozwój naszego kraju. Jest nim Polski Ład. Jeśli go zrealizujemy, jeśli wykorzystamy ogromny potencjał Polek i Polaków, to w dekadę nadrobimy dystans dzielący nas od najzamożniejszych krajów naszego kontynentu. Jest to cel ambitny, ale możliwy do osiągnięcia" - zapewnił szef PiS.
"Sprostamy temu historycznemu wyzwaniu. Damy radę, jeśli tylko będziemy działać zgodnie, jeżeli zachowamy jedność. Zdajmy ten egzamin z poczucia odpowiedzialności za przyszłość Polski celująco" - apelował.
Kaczyński przyznał też, że siłą rzeczy Zjednoczona Prawica jak każda koalicja jest polem ścierania się mniej lub bardziej odmiennych zdań, poglądów, opinii oraz powstawania różnego rodzaju napięć. Dodał, że trudno, żeby było inaczej, bo taka jest natura, taka jest dynamika życia społecznego. "I tego po prostu nie zmienimy. Ale koalicja powinna być przede wszystkim zgodnym współdziałaniem na rzecz osiągnięcia wspólnego celu, na rzecz zrealizowania tego, co koalicjanci założyli, do czego zobowiązali się przed wyborami" - zaznaczył.
I ta nadrzędna zasada - kontynuował - powinna być respektowana. "Czy uznanie jej prymatu oznaczało, że nie ma odmiennych punktów widzenia, że nie ma sporów? Nie, one są, tyle tylko że ucieranie się wspólnych stanowisk odbywa się drogą dążącego do mądrego kompromisu wewnętrznego dialogu, a nie za pośrednictwem wysyłanych w przestrzeń publiczną komunikatów uwypuklających odrębność nadawcy" - napisał w liście szef PiS.
Kaczyński życzył też uczestnikom kongresu owocnych obrad i trafnych decyzji, służących "naszemu wspólnemu celowi, jakim jest zbudowanie silnej, dostatniej, solidarnej i sprawiedliwej Rzeczypospolitej". "Polski równych szans dla wszystkich" - dodał lider PiS.
Gowin: Porozumienie liczy na bardziej partnerską niż do tej pory współpracę z PiS
Porozumienie chce współpracować z Prawem i Sprawiedliwością; liczymy na partnerską, bardziej niż do tej pory, współpracę - powiedział prezes Porozumienia Jarosław Gowin. Dodał, że Porozumienie chce odbudować "nadwątloną" jedność Zjednoczonej Prawicy, "bo każda alternatywa jest gorsza dla Polski".
"W tym parlamencie nie da się zbudować innej stabilnej większości niż Zjednoczona Prawica. Albo będziemy mieli stabilny rząd całej Zjednoczonej Prawicy albo będziemy mieli rząd, który będzie dryfował, rząd mniejszościowy, albo - w tym najgorszym dla Polski scenariuszu - byłyby przedterminowe wyboru" - mówił Gowin na konferencji prasowej po zakończeniu sobotniego kongresu wyborczego swej partii.
Podkreślił, że obowiązkiem wszystkich polityków ZP jest uniknięcie tego ostatniego scenariusza, ale także scenariusza rządu mniejszościowego. "Rzeczywiście są sprawy, w których liczymy na większe zrozumienie dla stanowiska naszej partii. Udowodniliśmy (...), że są takie wartości i takie sprawy, z których nie zrezygnujemy. Ale o tych sprawach będziemy dyskutować przede wszystkim z dala od kamer telewizyjnych z naszymi partnerami ze Zjednoczonej Prawicy, a także z innymi środowiskami politycznymi, które dzisiaj są poza obozem ZP" - powiedział.
Jak dodał, nieprzypadkowo na kongresie Porozumienia był obecny Zbigniew Girzyński. "Nieprzypadkowo usłyszeliśmy słowa pozdrawiania i (deklaracji) współpracy ze strony posłów tworzących koło Polskie Sprawy. To są środowiska - są także inne - które wyznają te same wartości co my, czyli przywiązanie do tradycyjnych, polskich, chrześcijańskich wartości, a równocześnie przekonanie, że w gospodarce zdecydowanie najlepiej sprawdza się prywatna przedsiębiorczość, niskie podatki, swobodna konkurencja i proste prawo. Z tymi środowiskami będziemy współpracować zarówno wewnątrz Zjednoczonej Prawicy, jak i poza Zjednoczoną Prawicą".
Zadeklarował, że Porozumienie chce odbudować jedność "nadwątloną" pewnymi działaniami wymierzonymi w nie, "bo każda alternatywa jest gorsza dla Polski, a nie dla Porozumienia". "My może byśmy zbudowali dla siebie lepszą alternatywę, ale dla Polski to nie byłoby rozwiązanie dobre" - stwierdził Gowin.
"Chcemy współpracować z Prawem i Sprawiedliwością. Liczymy na partnerską, bardziej partnerską niż do tej pory, współpracę" - zadeklarował. Dopytywany o alternatywne scenariusze zaznaczył, że jeżeli ktoś postanowi zakończyć projekt Zjednoczonej Prawicy, to jako prezes Porozumienia ma święty obowiązek budować scenariusze alternatywne. "Ten scenariusz B - a jak trzeba, to i C - zostanie zbudowany, ale tylko w przypadku, jeżeli koalicja ZP zostanie zerwana przez kogoś innego niż Porozumienie. Wtedy mamy naturalnych partnerów" - powiedział Gowin.
"Wyrażam nadzieję, że po tych trudnych miesiącach, w czasie których spotkaliśmy się z działaniami, których nie możemy zaakceptować, jesteśmy gotowi do rozmów na temat przyszłości Zjednoczonej Prawicy" - dodał lider Porozumienia.
Gowin był też pytany, czy premier Morawiecki może być pewnym poparcia Porozumienia dla zmian podatkowych zapowiedzianych w Polskim Ładzie. "Mam rozwiązania gotowe, zaakceptowane przez wszystkich partnerów Zjednoczonej Prawicy, które dotyczą ulg (podatkowych) dla osób zatrudnionych na umowę o pracę" - mówił.
Zaznaczył, że kluczową grupą z punktu widzenia każdego kraju są osoby prowadzące działalność gospodarczą. "Tutaj nasi partnerzy koalicyjni znają nasze propozycje, przedstawiłem je premierowi Morawieckiemu, przedyskutowaliśmy je, niektóre z nich zostały przez premiera już zaakceptowane, rozumiem, że akceptuje je również PiS. Czekaja nas dalsze rozmowy. W przyszłym tygodniu mamy się z premierem Morawieckim ponownie spotkać i o tym dyskutować" - powiedział.
Wyraził przekonanie, że uda się wypracować kompromis, ponieważ "radykalne podniesienie podatków dla małych i średnich firm byłaby dalekosiężnym zagrożeniem dla polskiej gospodarki". Zaznaczył, że te właśnie firmy tworzą 2/3 polskiego PKB. Zapewnił, że Porozumienie będzie konsekwentnie ambasadorem małych i średnich przedsiębiorstw. Jak mówił, alternatywą dla nich są bowiem duże zagraniczne koncerny albo duże spółki Skarbu Państwa.
Pytany, czy zagłosuje za wotum nieufności dla ministra edukacji narodowej i nauki Przemysława Czarnka, Gowin zaznaczył, że słowa Czarnka na temat społeczności LGBT "to nie jest język Porozumienia". Zaznaczył, że Porozumienie chroni "tradycyjne polskie wartości", ale czym innym jest obrona wartości, a czym innym piętnowanie ludzi o odmiennych poglądach i orientacji seksualnej.
"Natomiast nie zgadzając się na ten język, musimy równocześnie ważyć wszystkie racja. Naturalnym standardem w każdej demokracji, w każdym rządzie jest, że koalicja rządowa, jeśli chce nadal być koalicją, chce współrządzić, musi w sprawach wotów zaufania mówić jednym głosem. Udowodniliśmy to w tym tygodniu, jeśli trzeba będzie udowodnimy także w przyszłości" - zadeklarował.(PAP)
autor: Marzena Kozłowska
mzk/ mark/























































