Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował w czwartek w Krakowie o jedność prawicy i utworzenie jednej dużej listy patriotycznej, która – jak mówił – ma doprowadzić do zwycięstwa wyborczego.


Kaczyński wystąpił podczas konwencji PiS w sali Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Uczestniczyli w niej także wiceprezes partii i kandydat na premiera Przemysław Czarnek oraz wiceprezes PiS Beata Szydło. Wydarzenie odbyło się w trzecią rocznicę wyborów parlamentarnych z 15 października 2023 r.
Kaczyński podczas swojego wystąpienia podkreślił, że jego ugrupowanie będzie dążyło do odbudowy Zjednoczonej Prawicy w szerokiej formule, a jeśli to się nie uda – do porozumienia w węższym gronie.
– Tylko Zjednoczona Prawica może pokonać tych, którzy dziś Polską nie tyle rządzą, tylko tych, którzy Polskę rujnują, niszczą – powiedział prezes PiS. Zarzucił obecnie rządzącym, że „Polskę sprzedają”, i ocenił, że nie odnoszą sukcesów w pozytywnych dziedzinach.
Kaczyński przekonywał, że Polacy zasługują na sukces, który będzie odczuwalny zarówno w życiu narodowym, jak i w życiu każdej rodziny. Wzywał polityków prawicy do przezwyciężenia wewnętrznych podziałów i osobistych ambicji.
– Wszystko, co przeszkadza jedności, trzeba odrzucić – zaapelował.
Ocenił również, że ostatnie trzy lata pokazały, iż zagrożone może być trwanie Polski jako niepodległego i suwerennego państwa. Wezwał do utworzenia „jednej wielkiej patriotycznej listy”, wyrażając przekonanie, że doprowadzi ona do zwycięstwa wyborczego.
Kaczyński zakończył swoje wystąpienie słowami: - Wierzę w sukces. Zwycięstwo Polski. Nasze zwycięstwo.
Z kolei była premier Beata Szydło przypomniała podczas swojego wystąpienia, że w sali „Sokoła” politycy PiS spotykali się także w 2015 r., przed zwycięskimi dla ugrupowania wyborami. Podkreśliła, że ówczesny sukces był efektem wspólnej pracy i wiary w zwycięstwo mimo sceptycyzmu przeciwników politycznych.
Szydło oceniła, że hasło „Polska w ruinie”, które przed laty wywoływało spory w debacie publicznej, ponownie staje się aktualne. Jej zdaniem świadczą o tym sytuacja finansów publicznych, opóźnienia w realizacji wielkich inwestycji oraz rosnące koszty życia.
– Wydawało się, że te słowa pozostaną już tylko częścią historii polskiej polityki. A jednak dzisiaj wracają. Wracają w debacie o finansach publicznych, wracają w debacie o wielkich inwestycjach i wracają w codziennych zwykłych rodzinnych rozmowach o kosztach życia – powiedziała.
Polityk wskazywała na planowany deficyt budżetowy, rosnące zadłużenie i koszty jego obsługi. Pytała również o realizację inwestycji, takich jak Centralny Port Komunikacyjny, elektrownie jądrowe, drogi i koleje.
Krytykowała wysokie – w jej ocenie – koszty codziennego życia, w tym ceny paliw, energii i ogrzewania, oraz trudności w dostępie do lekarzy. Zwróciła też uwagę na problemy młodych ludzi z zakupem własnego mieszkania.
– Te białe koszule przyniosły nam czarną rzeczywistość – powiedziała, nawiązując do kampanii wyborczej obozu obecnie rządzącego i jego obietnic.
Szydło zaapelowała do zwolenników PiS o wspólne działanie na rzecz zmiany władzy. – Jeżeli zależy nam na Polsce, jeżeli zależy nam na rozwoju, to te myśli trzeba odrzucić i trzeba pójść razem, żeby doprowadzić do zmiany tej złej władzy, która teraz rujnuje Polskę – powiedziała.
Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek zarzucił rządowi Donalda Tuska oszukanie Polaków i podważanie zaufania obywateli do państwa. Nawiązując do trzeciej rocznicy wyborów parlamentarnych, krytykował niezrealizowane obietnice wyborcze obecnej koalicji, w tym zapowiadane „sto konkretów”.
– Obietnica wyborcza jest świętością i relacją łączącą społeczeństwo i władzę – powiedział.
Czarnek krytykował stan finansów publicznych, sytuację w ochronie zdrowia, ceny paliw oraz działania prokuratury wobec byłego prezesa Orlenu Daniela Obajtka. Stwierdził, że obniżanie marż paliwowych przez koncern służyło interesom polskich obywateli i przedsiębiorców.
Wśród propozycji gospodarczych PiS wymienił podniesienie drugiego progu podatkowego do 180 tys. zł, obniżenie cen energii, zwolnienia podatkowe dla pracujących emerytów i rencistów, przywrócenie karty podatkowej oraz zmiany w zasadach amortyzacji. Zapowiedział również zmiany w składce zdrowotnej i uwolnienie – jak mówił – 550 mld zł kapitału zgromadzonego na rachunkach polskich przedsiębiorstw.
– Upadku polskiej przedsiębiorczości, upadku polskiego rolnictwa, upadku polskiej rodziny, kryzysu niebywałego, zapaści demograficznej – wiemy, jak Polskę wyciągnąć – przekonywał.
Czarnek podkreślał, że rozwój gospodarczy powinien być związany z patriotyzmem gospodarczym, który – w jego ocenie – wymaga znajomości historii i przywiązania do polskiej tożsamości narodowej. Polityk skrytykował również zmiany w programach nauczania, zarzucając rządowi ograniczanie treści historycznych i osłabianie autorytetu nauczycieli.
– Wyrzuca się to, co stanowi kod genetyczny Polski, wyrzuca się wiedzę o przeszłości – mówił.
Podkreślił, że nauczyciel powinien być autorytetem dla uczniów. – Tak jak w rodzinie najważniejsza jest mama, najważniejszy jest tata, tak w szkole najważniejszy jest nauczyciel – powiedział.
Podczas konwencji politycy PiS wielokrotnie wzywali do zjednoczenia prawicy i krytykowali działania obecnego rządu.(PAP)
szb/ ugw/
































































