REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Zjednoczona Prawica jednak razem? Kaczyński: PiS będzie dążyło do odbudowy

2026-10-15 18:57, akt.2026-10-15 20:14
publikacja
2026-10-15 18:57
aktualizacja
2026-10-15 20:14
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zaapelował w czwartek w Krakowie o jedność prawicy i utworzenie jednej dużej listy patriotycznej, która – jak mówił – ma doprowadzić do zwycięstwa wyborczego.

Zjednoczona Prawica jednak razem? Kaczyński: PiS będzie dążyło do odbudowy
Zjednoczona Prawica jednak razem? Kaczyński: PiS będzie dążyło do odbudowy
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Kaczyński wystąpił podczas konwencji PiS w sali Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Uczestniczyli w niej także wiceprezes partii i kandydat na premiera Przemysław Czarnek oraz wiceprezes PiS Beata Szydło. Wydarzenie odbyło się w trzecią rocznicę wyborów parlamentarnych z 15 października 2023 r.

Kaczyński podczas swojego wystąpienia podkreślił, że jego ugrupowanie będzie dążyło do odbudowy Zjednoczonej Prawicy w szerokiej formule, a jeśli to się nie uda – do porozumienia w węższym gronie.

– Tylko Zjednoczona Prawica może pokonać tych, którzy dziś Polską nie tyle rządzą, tylko tych, którzy Polskę rujnują, niszczą – powiedział prezes PiS. Zarzucił obecnie rządzącym, że „Polskę sprzedają”, i ocenił, że nie odnoszą sukcesów w pozytywnych dziedzinach.

Kaczyński przekonywał, że Polacy zasługują na sukces, który będzie odczuwalny zarówno w życiu narodowym, jak i w życiu każdej rodziny. Wzywał polityków prawicy do przezwyciężenia wewnętrznych podziałów i osobistych ambicji.

– Wszystko, co przeszkadza jedności, trzeba odrzucić – zaapelował.

Ocenił również, że ostatnie trzy lata pokazały, iż zagrożone może być trwanie Polski jako niepodległego i suwerennego państwa. Wezwał do utworzenia „jednej wielkiej patriotycznej listy”, wyrażając przekonanie, że doprowadzi ona do zwycięstwa wyborczego.

Kaczyński zakończył swoje wystąpienie słowami: - Wierzę w sukces. Zwycięstwo Polski. Nasze zwycięstwo.

Z kolei była premier Beata Szydło przypomniała podczas swojego wystąpienia, że w sali „Sokoła” politycy PiS spotykali się także w 2015 r., przed zwycięskimi dla ugrupowania wyborami. Podkreśliła, że ówczesny sukces był efektem wspólnej pracy i wiary w zwycięstwo mimo sceptycyzmu przeciwników politycznych.

Szydło oceniła, że hasło „Polska w ruinie”, które przed laty wywoływało spory w debacie publicznej, ponownie staje się aktualne. Jej zdaniem świadczą o tym sytuacja finansów publicznych, opóźnienia w realizacji wielkich inwestycji oraz rosnące koszty życia.

– Wydawało się, że te słowa pozostaną już tylko częścią historii polskiej polityki. A jednak dzisiaj wracają. Wracają w debacie o finansach publicznych, wracają w debacie o wielkich inwestycjach i wracają w codziennych zwykłych rodzinnych rozmowach o kosztach życia – powiedziała.

Polityk wskazywała na planowany deficyt budżetowy, rosnące zadłużenie i koszty jego obsługi. Pytała również o realizację inwestycji, takich jak Centralny Port Komunikacyjny, elektrownie jądrowe, drogi i koleje.

Krytykowała wysokie – w jej ocenie – koszty codziennego życia, w tym ceny paliw, energii i ogrzewania, oraz trudności w dostępie do lekarzy. Zwróciła też uwagę na problemy młodych ludzi z zakupem własnego mieszkania.

– Te białe koszule przyniosły nam czarną rzeczywistość – powiedziała, nawiązując do kampanii wyborczej obozu obecnie rządzącego i jego obietnic.

Szydło zaapelowała do zwolenników PiS o wspólne działanie na rzecz zmiany władzy. – Jeżeli zależy nam na Polsce, jeżeli zależy nam na rozwoju, to te myśli trzeba odrzucić i trzeba pójść razem, żeby doprowadzić do zmiany tej złej władzy, która teraz rujnuje Polskę – powiedziała.

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek zarzucił rządowi Donalda Tuska oszukanie Polaków i podważanie zaufania obywateli do państwa. Nawiązując do trzeciej rocznicy wyborów parlamentarnych, krytykował niezrealizowane obietnice wyborcze obecnej koalicji, w tym zapowiadane „sto konkretów”.

– Obietnica wyborcza jest świętością i relacją łączącą społeczeństwo i władzę – powiedział.

Czarnek krytykował stan finansów publicznych, sytuację w ochronie zdrowia, ceny paliw oraz działania prokuratury wobec byłego prezesa Orlenu Daniela Obajtka. Stwierdził, że obniżanie marż paliwowych przez koncern służyło interesom polskich obywateli i przedsiębiorców.

Wśród propozycji gospodarczych PiS wymienił podniesienie drugiego progu podatkowego do 180 tys. zł, obniżenie cen energii, zwolnienia podatkowe dla pracujących emerytów i rencistów, przywrócenie karty podatkowej oraz zmiany w zasadach amortyzacji. Zapowiedział również zmiany w składce zdrowotnej i uwolnienie – jak mówił – 550 mld zł kapitału zgromadzonego na rachunkach polskich przedsiębiorstw.

– Upadku polskiej przedsiębiorczości, upadku polskiego rolnictwa, upadku polskiej rodziny, kryzysu niebywałego, zapaści demograficznej – wiemy, jak Polskę wyciągnąć – przekonywał.

Czarnek podkreślał, że rozwój gospodarczy powinien być związany z patriotyzmem gospodarczym, który – w jego ocenie – wymaga znajomości historii i przywiązania do polskiej tożsamości narodowej. Polityk skrytykował również zmiany w programach nauczania, zarzucając rządowi ograniczanie treści historycznych i osłabianie autorytetu nauczycieli.

– Wyrzuca się to, co stanowi kod genetyczny Polski, wyrzuca się wiedzę o przeszłości – mówił.

Podkreślił, że nauczyciel powinien być autorytetem dla uczniów. – Tak jak w rodzinie najważniejsza jest mama, najważniejszy jest tata, tak w szkole najważniejszy jest nauczyciel – powiedział.

Podczas konwencji politycy PiS wielokrotnie wzywali do zjednoczenia prawicy i krytykowali działania obecnego rządu.(PAP)

szb/ ugw/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
Zakuły w dudę wewnętrzne sondaże ;)
mordad_
Przed rządami Prawych i Sprawiedliwych... Polacy mieli 2 rafinerie? Jedna Lotos druga Orlen... po rządach Polacy mają 1 w Orlen... to gdzie ta sprzedaż majątku? ....a i to wina Tuska że paliwo drogie?
pawellstolarczyk
Ależ skądże. To, że paliwo jest drogie, to nie jest wina Tuska. Natomiast to, że Tusk zapowiadał paliwo tanie i jeszcze chyba zejście do tej niskiej ceny w ciągu pierwszych stu dni rządów, to oczywiście jest wina Tuska. Może zresztą prawica się go niesłusznie czepia, bo przecież Donald Tusk nie mówił dosłownie, że sprowadzi cenę Ależ skądże. To, że paliwo jest drogie, to nie jest wina Tuska. Natomiast to, że Tusk zapowiadał paliwo tanie i jeszcze chyba zejście do tej niskiej ceny w ciągu pierwszych stu dni rządów, to oczywiście jest wina Tuska. Może zresztą prawica się go niesłusznie czepia, bo przecież Donald Tusk nie mówił dosłownie, że sprowadzi cenę benzyny do poziomu 5.19, a tylko mówił że wie jak to zrobić. To trochę tak, jak ze stażem pana Berka w zawodzie radcy prawnego. Koalicja nie twierdzi, że on miał wymagany staż, a jedynie że Prezydent nie ma prawa tego sprawdzać.

Powiązane: Rozłam w PiS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki