W sobotę po południu w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego przed siedzibą TK w Al. Szucha w Warszawie zgromadzili się manifestujący. Są wśród nich m.in. politycy PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński.


Wśród manifestujących są też osoby związane m.in. z Ruchem Obrony Granic, klubami „Gazety Polskiej” i Telewizją Republika. Mają ze sobą m.in. biało czerwone flagi, skandują m.in.: „tu jest Polska”; manifestacja rozpoczęła się od odśpiewania hymnu.
Organizatorzy protestu przed siedzibą TK wzywali Polaków do uczestnictwa w sobotniej demonstracji już od kilku dni. W piątek zachęcał do tego Kaczyński.
Manifestujący przebywają przed siedzibą TK już od kilku tygodni. Do eskalacji sytuacji po raz ostatni doszło w środę. Tego dnia Maciej Berek, który na początku września został wybrany przez Sejm na nowego – ósmego już w tej kadencji Sejmu – sędziego Trybunału Konstytucyjnego, złożył swoje ślubowanie Sejmie z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Następnie przekazał poświadczone notarialnie dokumenty w tej sprawie do Kancelarii Prezydenta.
Kadencja Berka jako sędziego TK powinna była rozpocząć się w połowie września. Prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił go jednak do Pałacu Prezydenckiego celem złożenia ślubowania. Berek kierował w tej sprawie pisma do prezydenta, które jednak – według jego słów – pozostały bez odpowiedzi.

W obronie bastionu praworządności! 🇵🇱 Niech żyje Polska! Poseł PiS @MariuszGosek ⤵️ 👉 Udostępnij! https://t.co/GZXIluvHzA
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) October 17, 2026
W środę, po złożeniu dokumentów w KPRP, Berek – wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm – udał się do siedziby Trybunału. Wjechali tam dzięki interwencji policji, ponieważ zgromadzeni przed TK protestujący próbowali m.in. blokować wejście do Trybunału. Doszło także do przepychanek zgromadzonych z policją. Prezes Trybunału, który wyszedł do manifestujących, zwrócił się do nich o „nieeskalowanie, o obniżenie emocji”.
W czwartek wieczorem Maciej Berek ocenił, że „odpowiedzialność osobistą” za środową sytuację przed siedzibą TK ponosi — jak mówił - „sędzia Święczkowski”. - „Używanie” (...) ludzkich emocji do tego typu zachowań jest absolutnie skandaliczne i dyskredytujące w każdym wymiarze — mówił Berek. Z kolei szef rządu ocenił, że odpowiedzialność za „wzrost agresji” spada na prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
Poprzednie większe zgromadzenie przed siedzibą TK miało miejsce w połowie września, kiedy miała się rozpocząć kadencja Berka w Trybunale. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek mówił wówczas do zgromadzonych, że „wstępną manifestacją” pokazują rządzącym, „co ich będzie czekać, jeśli podniosą rękę na ten jeden z ostatnich praworządnych organów”. - Zrobimy wam jesień średniowiecza — mówił Czarnek, na co zgromadzeni zaczęli skandować: „pogonimy”.
Kaczyński: TK i NBP to ostatnie instytucje nieopanowane przez obecną władzę
Trybunał Konstytucyjny i Narodowy Bank Polski to ostatnie instytucje nieopanowane jeszcze przez obecną władzę - ocenił podczas sobotniej manifestacji przez TK prezes PiS Jarosław Kaczyński. My musimy zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed wydarzeniami, które mają miejsce w Trybunale - akcentował.
- Musimy zabezpieczyć Polskę raz na zawsze przed takimi wydarzeniami jak te, które mają miejsce w gmachu, przed którym stoimy. W jednym z dwóch ostatnich gmachów, dwóch ostatnich instytucji, które jeszcze nie zostały opanowane przez tę władzę – Trybunał Konstytucyjny i Bank Narodowy – powiedział Kaczyński, zwracając się do manifestujących.
- Być może niedługo przyjdzie moment, kiedy przyjdzie stanąć pod Bankiem Narodowym i bronić – stwierdził prezes PiS. Jak zaznaczył, "chodzi o to, żeby Polsce nie narzucono tego, co prowadzi do biedy, do nędzy". Kaczyński zarzucił rządzącym kłamstwa i działanie w interesie Niemiec.
Spośród ośmiorga wybranych przez Sejm obecnej kadencji sędziów TK pięcioro nie zostało dotychczas zaproszonych do Pałacu Prezydenckiego w celu złożenia ślubowania.





























































