Dane z japońskiego przemysłu nie zachwyciły analityków. Wracająca do życia po długim weekendzie giełda w Tokio dwudniowy tydzień pracy zaczyna od spadków.


Indeks PMI dla japońskiego sektora przemysłowego wyniósł we wrześniu 50,9 pkt. wobec 51,7 pkt. w sierpniu – podały we wstępnym odczycie Markit Economics oraz Nikkei. Analitycy oczekiwali spadku jedynie do 51,3 pkt., więc można mówić o negatywnej niespodziance.
Odnotowany dziś wynik jest najgorszy od 3 miesięcy i trzecim z rzędu odczytem powyżej 50 pkt. Poziom ten jest o tyle istotny, że oddziela on okresy spowolnienia od ożywienia.
- Wrześniowe dane PMI pokazują ogólne spowolnienie w japońskim sektorze przemysłowym. Nowe zamówienia wzrosły umiarkowanie po tym, jak w sierpniu wzrosły najmocniej od stycznia. Podstawą obecnego spowolnienia była gwałtowna redukcja popytu globalnego – nowe zamówienia eksportowe spadły najmocniej od 31 miesięcy. Kilku ankietowanych szczególnie wskazywało na spadek dostaw do Chin. Dodatkowo subindeks zatrudnienia spadł po raz pierwszy od marca – napisała w komentarzu do dzisiejszych danych Amy Brownbill, ekonomistka Markit.
Warto pamiętać, że dzisiejsze dane o przemysłowym PMI to wstępny odczyt, który powstał w oparciu o 85-90% ankiet wypełnianych przez menadżerów z ponad 400 przedsiębiorstw. Finalne dane poznamy 1 października.
Na dzisiejsze dane z przemysłu negatywnie zareagowała japońska giełda. Pierwszą po długim weekendzie sesję Nikkei zakończył spadkiem o 2,76%, grubo poniżej psychologicznego poziomu 18 000 punktów.


























































