REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak zarobić na szaleństwie Rezerwy Federalnej?

Krzysztof Kolany2012-10-29 06:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2012-10-29 06:00
Działania Rezerwy Federalnej doprowadziły do skrajnego przewartościowania amerykańskich obligacji. Pęknięcie gigantycznej bańki na rynku amerykańskiego długu zdruzgocze portfel niejednego inwestora, ale daje też szanse na spory zarobek.

Jak zarobić na szaleństwie Rezerwy Federalnej?
Image licensed by Ingram Image

W lipcu rentowność 10-letnich obligacji rządu USA czyli główny wyznacznik długoterminowych stóp procentowych spadła poniżej 1,4% i był to najniższy poziom w historii. Malejące rentowności oznaczają wzrost cen obligacji. Trend ten widać na wykresie kontraktów terminowych na amerykańskie 10-latki. Latem notowania tego instrumentu biły rekordy wszech czasów.

Futures na 10-letnie obligacje USA, czyli 30 lat hossy na U.S. Treasuries


Źródło: stooq.pl

Od 30 lat mamy do czynienia z hossą na rynku amerykańskich obligacji skarbowych. Jest ona pochodną faktu, iż od początku lat 80-tych XX-wieku stopy procentowe w USA znajdują się w trendzie spadkowym. W grudniu 2008 roku stopa funduszy federalnych została ścięta praktycznie do zera. Przez ostatnie cztery lata Fed pod wodzą Bena Bernanke prowadził skrajnie ekspansywną politykę monetarną polegającą na drukowaniu dolarów i skupowaniu obligacji. W ten sposób amerykańskie bank centralny manipuluje długoterminowymi stopami procentowymi, windując ceny obligacji rekordowo wysokich poziomów.



Matka wszystkich baniek

Obecne rentowności amerykańskich obligacji nie są w stanie zrekompensować inwestorom ani obecnej, ani tym bardziej przyszłej inflacji czyli gwarantują niemal pewną realną stratę. Amerykańskie papiery skarbowe o terminie wykupu do 5 lat włącznie płacą mniej niż 1% rocznie. 10-latkie dają ledwie 1,8% dochodu, a 30-latki niespełna 3%. Tymczasem średnia inflacja CPI w USA w ciągu ostatnich stu lat wyniosła 3,4%. Czyżby rynek naprawdę wierzył, że Stanom Zjednoczonym grozi dekada inflacji znacznie niższej od średniej?

»Ranking rekomendacji - wrzesień 2012


Oczywiście nie jest to wykluczone, ale w mojej ocenie skrajnie nieprawdopodobne. Niemal wszystkie czynniki fundamentalne przemawiają za spadkiem cen Treasuries. Lecz wieszczony od przynajmniej trzech lat krach na rynku amerykańskiego długu nie chce się zmaterializować. Choć analitycy od dawna zalecają sprzedaż obligacji, to gra przeciwko amerykańskiemu rządowi była w ostatnich latach niezbyt dochodowym zajęciem. Mówiąc wprost: shortując amerykańskie obligacji można było tylko stracić.

Ale każda hossa prędzej czy później się kończy i żaden walor nie może drożeć w nieskończoność. Zwłaszcza że w przypadku krótkoterminowych obligacji USA oznaczałoby to spadek rentowności poniżej zera. Taki scenariusz, choć z pozoru nieprawdopodobny, jest jednak możliwy, co niedawno pokazały obligacje niemieckie

Jak zagrać przeciwko rządowi USA?

Zajęcie krótkiej pozycji (krótka sprzedaż) na rynku amerykańskich obligacji skarbowych jest tożsame ze spekulacją na wzrost stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. W krótkim terminie to gra przeciwko Rezerwie Federalnej, która obiecała utrzymanie zerowych stóp procentowych przynajmniej do końca 2015 roku. Dlatego moim zdaniem lepiej założyć się o spadek cen (czyli wzrost rentowności) papierów o długim terminie zapadalności. Rosnąca inflacja i wyższe oczekiwania inflacyjna potrafią zdewastować ich wartość w znacznie większym stopniu niż w przypadku papierów krótkoterminowych. W końcu, ile będzie warty papier oferujący 3% odsetek przy 10% inflacji?

Ponadto skromny kapitał indywidualnego inwestora z Polski raczej wyklucza klasyczną krótką sprzedaż. Ryzykowne i niepraktyczne w długim terminie byłoby też utrzymywanie krótkiej pozycji w kontraktach terminowych. Odradzam także wykorzystanie opcji put, które pozwoliłyby nam zarobić na spadku cen Treasuries. Bo o ile sama przecena amerykańskiego długu jest moim zdaniem nieunikniona, to czas jej wystąpienia jest nieprzewidywalny.

ETF ułatwi Ci życie

I tu gotowe rozwiązania dostarczają ETF-y. Nowojorska giełda obfituje w fundusze pozwalające zarabić na spadku cen amerykańskich obligacji. Na wykresach widać, jak złą inwestycją były przez ostatnie lata, co obrazuje skalę podejmowanego ryzyka. Uważać trzeba zwłaszcza na fundusze lewarowane, które mogą szybko wyzerować wartość portfela, jeśli sytuacja nie rozwinie się po naszej myśli. Minusem ETF-ów grających na spadek cen Treasuries są też stosunkowo wysokie opłaty za zarządzanie, sięgające niemal 1% rocznie.

Jednym z funduszy pozwalających zarobić na spadku cen amerykańskich papierów skarbowych jest notowany na nowojorskiej giełdzie ProShares Short 20+ Year Treasury ETF(ticker: TBF). Instrument tenma odzwierciedlać dzienną zmianę cenBarclays U.S. 20+ Year Treasury Bond Index, na który składa się koszyk obligacji o zapadalności ponad 20 lat.

Historia notowań iPath US Treasury 10-year Bear ETN


Źródło: Yahoo Finance

Inną opcją jest iPath US Treasury 10-year Bear ETN (ticker: DTYS), którego notowania są przeciwieństwem Barclays Capital 10Y US Treasury Futures Targeted Exposure Index. Krótko mówiąc: fundusz ten ma zarabiać na spadku cen 10-letnich obligacji rządu USA. Oba ETF-y nie są lewarowane i w obu przypadkach istnieje pewne ryzyko, że ich notowania nieco rozjadą się z notowaniami samych obligacji.

Zysk i ryzyko są Twoje

Shortowanie amerykańskich obligacji nie jest zabawą dla początkujących inwestorów o słabych nerwach. Świadomość gry przeciwko największemu bankowi centralnemu świata i jedynemu supermocarstwu może działać paraliżująco. Tak samo jak inwestowanie w mocno syntetyczne fundusze, których notowania szorują po dnie. Choć zdrowy rozsądek oraz czynniki fundamentalne sugerują istnienie bańki spekulacyjnej na U.S. Treasuries, to w krótkim terminie nawet najbardziej przewartościowany walor może stać się jeszcze droższy. Zwłaszcza jeśli do Ameryki zawitałaby kolejna recesja lub gdyby strefa euro roztrzaskała się na kawałki, wywołując ewakuację kapitału na zachodni brzeg Atlantyku.

Jeśli jednak 30-letni trend wzrostu cen amerykańskich obligacji się odwróci, to stratom milionów drobnych amerykańskich ciułaczy towarzyszyć będą ogromne zyski nielicznych odważnych. Jedynym zmartwieniem będzie wówczas ryzyko walutowe: nie sposób przewidzieć, czy spadkowi cen amerykańskich obligacji będzie towarzyszyło umocnienie dolara (w przypadku podwyżek stóp procentowych w USA) lub też anihilacja wartości amerykańskiego pieniądza w przypadku wystąpienia hiperinflacji.

Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Ciemne strony ETF-ów. Czy pasywne inwestowanie zepsuje giełdę?
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (18)

dodaj komentarz
~fff
stany zjednoczone zbankrutuja
~johny
anihilacja, (o) tej anihilacji, tę anihilację, tą anihilacją

Słownik wyrazów obcych
w fizyce proces zachodzący podczas zderzenia cząstki i antycząstki, polegający na unicestwieniu tej pary i powstaniu innego rodzaju cząstki: Anihilacja następuje np. podczas zderzenia elektronu i pozytonu, w wyniku czego obie te cząstki
anihilacja, (o) tej anihilacji, tę anihilację, tą anihilacją

Słownik wyrazów obcych
w fizyce proces zachodzący podczas zderzenia cząstki i antycząstki, polegający na unicestwieniu tej pary i powstaniu innego rodzaju cząstki: Anihilacja następuje np. podczas zderzenia elektronu i pozytonu, w wyniku czego obie te cząstki zanikają, a na ich miejsce powstaje foton.
UWAGA: w języku angielskim słowo anihilacja ma szersze znaczenie, anihilacja to ‘całkowite zniszczenie czegoś, spowodowanie zniknięcia tego, np. anihilacja statku kosmicznego, anihilacja złego uroku, a nawet anihilacja jakiejś siły politycznej. Tego typu użycia są w polszczyźnie niedopuszczalne.ang. annilitation z łac.

Czyli Pan troszkę zagalopował się z tą anihilacją. Za dużo ksiązek SF.
~Wiling
Czy mógłby ktoś wytłumaczyć mi 2 następujące po sobie zdania z tego artykułu, gdyż moim zdaniem jedno zaprzecza drugiemu ? :

1) W lipcu rentowność 10-letnich obligacji rządu USA czyli główny wyznacznik długoterminowych stóp procentowych spadła poniżej 1,4% i był to najniższy poziom w historii.

2) Malejące rentowności
Czy mógłby ktoś wytłumaczyć mi 2 następujące po sobie zdania z tego artykułu, gdyż moim zdaniem jedno zaprzecza drugiemu ? :

1) W lipcu rentowność 10-letnich obligacji rządu USA czyli główny wyznacznik długoterminowych stóp procentowych spadła poniżej 1,4% i był to najniższy poziom w historii.

2) Malejące rentowności oznaczają wzrost cen obligacji (????)
~fff
wrzuc w google "zależnośc miedzy rentownoscia a cena obligacji" i wyskoczy ci jakiś ciekawy artykuł tłumaczący to zależność
~IndependentTrader.pl
Problem z zarabianiem na spadku obligacji jest taki, że:
- wartość ETF'ów nie roście wraz ze spadkiem cen obligacji ze wzgledu na duże koszty rolowania
- w przypadku kontraktów terminowych na US Tresuries, mamy duże ryzyko niewypłacalności drugiej strony jako że wyprzedaż obligacji będzie zsynchronizowana z upadkiem całego
Problem z zarabianiem na spadku obligacji jest taki, że:
- wartość ETF'ów nie roście wraz ze spadkiem cen obligacji ze wzgledu na duże koszty rolowania
- w przypadku kontraktów terminowych na US Tresuries, mamy duże ryzyko niewypłacalności drugiej strony jako że wyprzedaż obligacji będzie zsynchronizowana z upadkiem całego systemu bankowego. Nominalnie zyskamy ale będzie to podobne do lokaty w Amber Gold
- ewentualny zysk będzie wyrażony w dolarze, który w obliczu wyprzedaży na rynku obligacji niewątpliwie straci na wartości

Autor ma bardzo dobre założenia ale w obliczu pełnej manipulacji rynków przez FED, Plunge Protection Team oraz Working Group on Financial Markets ginagtycze zyski odniesie ale bardzo wąska grupa insiderów.

Independent Trader.pl
~robcio
MERRY CRISIS AND A HAPPY NEW FEAR ;)
http://www.youtube.com/watch?v=5x-x4DxzgYo
http://biznes.gazetaprawna.pl/komentarze/633851,rybinski_o_tym_jak_krugman_wciaga_ekonomie_w_piekielne_kregi.html
~leming do kwadratu
dodruk wcale nie musi oznaczać wzrostów na giełdach bo nie zastąpi on dobrych wyników spółek co widać po aktualnych spadkach. schemat dodruk kasy=wzrosty do nieba to byłoby zbyt proste i sądzę że tych co tak prostolinijnie myślą rynek nauczy pokory w swoim bezpardonowym stylu. jedno jest pewne nasz grajdoł będzie spadał jeszcze dodruk wcale nie musi oznaczać wzrostów na giełdach bo nie zastąpi on dobrych wyników spółek co widać po aktualnych spadkach. schemat dodruk kasy=wzrosty do nieba to byłoby zbyt proste i sądzę że tych co tak prostolinijnie myślą rynek nauczy pokory w swoim bezpardonowym stylu. jedno jest pewne nasz grajdoł będzie spadał jeszcze kilka dobrych lat bo trudno sądzić że rynek nie zdyskontuje nasilającego się kryzysu gospodarczego
~impeg
To raczej dodruk kasy = hiperinflacja na całym świecie
~xxx
ech,
że przewartościowane, to od dawna wiadomo, tylko z tym shortowaniem trzeba uważać.
jak zwykle "timing is everything".

polecam poszukać informacji nt tzw "japan widow trade".

to o spekulowaniu na spadki japońskiego długu, który od baaardzo długiego czasu opiera się prawom grawitacji.
a
ech,
że przewartościowane, to od dawna wiadomo, tylko z tym shortowaniem trzeba uważać.
jak zwykle "timing is everything".

polecam poszukać informacji nt tzw "japan widow trade".

to o spekulowaniu na spadki japońskiego długu, który od baaardzo długiego czasu opiera się prawom grawitacji.
a dzięki temu złamał kilka dobrze zapowiadających się karier młodych zdolnych bankierów inwestycyjnych...

xxx
~IndependentTrader.pl
Przypadek USA jest inny niż Japonii. W Japonii większość obligacji była wykapowana przez Japończyków, których oszczędności osobiste są na najwyższym poziomie ze wszystkich krajów rozwiniętych. Nie pozbędą się oni także nagle obligacji z powodów kulturowych - niezrozumiałe dla nas poczucie narodu jako kolektywu.

Upadek obligacji
Przypadek USA jest inny niż Japonii. W Japonii większość obligacji była wykapowana przez Japończyków, których oszczędności osobiste są na najwyższym poziomie ze wszystkich krajów rozwiniętych. Nie pozbędą się oni także nagle obligacji z powodów kulturowych - niezrozumiałe dla nas poczucie narodu jako kolektywu.

Upadek obligacji w USA zbiegnie się z upadkiem dolara. Na chwilę obecną większość USD była używana do rozliczeń międzynarodowych. W ciągu ostatnich 6 miesięcy kraje posiadające ponad 50% globalnych rezerw finansowych podpisały umowy handlowe w których odchodzą od dolara jako waluty rozliczeniowej.

Nagle znika popyt na tryliony USD. To zapewne zapoczątkuje anihilację obligacji poprzez utratę wartości USD a nie widmo podwyżki stóp procentowych.

Więcej na ten temat pod:
http://independenttrader.pl/artykuly/34

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki