REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jak oszczędzać na przyszłość dziecka?

Michał Kisiel2008-09-07 20:05analityk Bankier.pl
publikacja
2008-09-07 20:05
Narodziny dziecka, to dla rodziców chwila wielkiego szczęścia, ale także nowa odpowiedzialność. Wydatki związane z edukacją i usamodzielnieniem się pociechy nie będą tak rujnujące dla domowego budżetu, jeśli z wyprzedzeniem zadbamy o finansowe bezpieczeństwo najbliższych. Im wcześniej, tym lepiej - czas pracuje tu na naszą korzyść.

Moc składanego procentu

Systematyczne oszczędzanie na przyszłość dziecka ma z reguły charakter długoterminowy. Zaczynamy w pierwszych latach życia pociechy, by zgromadzone środki wykorzystać np. w momencie rozpoczęcia studiów. Ponieważ momenty te dzieli kilkanaście lat, to nawet niewielka kwota stale wydzielana z domowego budżetu może w przyszłości stać się sumą, która odczuwalnie wpłynie na nasze finansowe zdrowie. Na naszą korzyść pracuje procent składany - zyski wypracowane przez nasze oszczędności są dopisywane do kapitału i zwiększają sumę środków przynoszących dochód w kolejnych okresach.

Przyjrzyjmy się temu mechanizmowi na następującym przykładzie. Załóżmy, że co miesiąc odkładamy na przyszłe potrzeby dziecka 100 zł. Przez 20 lat zgromadzimy w sumie 24.000 zł. Chowając pieniądze pod materac czy zakopując w ogródku pozbawiamy się jednak możliwości dodatkowego zysku. Jak dużego? Jest to oczywiście ściśle związane ze stopą zwrotu uzyskiwaną z instrumentu finansowego, który wykorzystamy. W przypadku lokaty oprocentowanej na 5% rocznie i charakteryzującej się miesięcznym okresem kapitalizacji (dopisywania odsetek do kapitału) po 20 latach zyskamy dodatkowo 17.103 zł (pomijamy w tym przykładzie przykry „drobiazg” w postaci tzw. podatku Belki).

Na poniższych wykresach zobaczyć możemy jak duże znaczenie dla wielkości zgromadzonego kapitału ma suma wpłacana co miesiąc oraz stopa zwrotu z inwestycji.

Suma zgromadzonych oszczędności po 20 latach oszczędzania (bez podatku)



Suma zgromadzonych oszczędności po 20 latach oszczędzania (bez podatku)



Ponieważ pieniądz traci z czasem swoją siłę nabywczą, to godne polecenia jest coroczne indeksowanie (podwyższanie o wysokość inflacji) odkładanej kwoty. Zakładając, że ceny rosną w tempie 3% rocznie, po pierwszym roku wpłacać będziemy 103 zł co miesiąc, po drugim 106,90 itd. Zgromadzona po 20 latach w ten sposób kwota, przy pozostałych warunkach niezmienionych (5%, brak podatku) będzie o ponad 11.000 zł wyższa niż w poprzednim przykładzie.

Podstawowe wybory

Instytucje finansowe podsuwają młodym rodzicom i ich najbliższym gotowe rozwiązania, których nazwy sugerują, że dopasowano je do czekających w przyszłości wyzwań. „Lepsze Jutro”, „Uśmiech dziecka”, „Oszczędzam dla dziecka” - w ofertach banków, towarzystw ubezpieczeniowych i innych pośredników finansowych znajdziemy szeroki wachlarz różnego rodzaju programów systematycznego oszczędzania, ubezpieczeń posagowych, inwestycji. Jak wybrać spośród dostępnych na rynku propozycji? Czy lepiej oszczędzać samodzielnie czy poszukiwać gotowych pakietów usług? Aby odpowiedzieć na te pytania, musimy w pierwszej kolejności określić dokładnie swoje oczekiwania.

W sprecyzowaniu oczekiwań pomóc nam może poniższy mini-kwestionariusz, gdzie zaznaczamy przy każdej z pozycji te bardziej i mniej istotne elementy składające się na wymarzony program oszczędzania dla dziecka.


TakNie
Chcę mieć stuprocentową pewność, że zgromadzone środki nie „skurczą” się przez lata

Chcę zagrać ostro - oczekuję jak najwyższego zysku, gotów jestem na ryzyko utraty części zgromadzonych środków

Chcę zapewnić dziecku dodatkowe środki w razie śmierci rodziców

Chcę uniknąć podatku od zysków kapitałowych (Belki)

Chcę mieć możliwość łatwego wycofania środków przed czasem bez dodatkowych opłat (np. gdy trzeba będzie przeznaczyć je na inny cel)

Chcę nie poświęcać sprawie wiele uwagi - ustanowić stałe zlecenie z rachunku i zapomnieć o sprawie

Chcę samodzielnie kontrolować przebieg oszczędzania - posiadam pewną wiedzę o instrumentach finansowych i związanym z nimi ryzykiem



Produkty finansowe przygotowywane z myślą o zapobiegliwych rodzicach tworzone są najczęściej z użyciem trzech rodzajów „klocków”:
  • Lokat bankowych, które charakteryzują się niskim ryzykiem i, co idzie w parze z bezpieczeństwem, niezbyt wysoką stopą zwrotu;
  • Inwestycji (w przeważającej mierze przybierających formę jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych), które mogą być bardzo zróżnicowane pod względem ryzyka i stopy zwrotu - od najbezpieczniejszych i mało dochodowych instrumentów rynku pieniężnego i obligacji aż do charakteryzujących się wysoką zmiennością akcji.
  • Polis ubezpieczeniowych, których zasada działania opiera się na gromadzeniu kapitału poprzez systematyczne opłacanie składek i wypłatę sumy ubezpieczenia w momencie ziszczenia się przewidzianego w umowie warunku (np. osiągnięcia przez dziecko określonego wieku).


Każdy z wymienionych elementów ma zupełnie inną charakterystykę i zadania. Upraszczając - lokaty bankowe mają chronić zgromadzony kapitał przed inflacją, inwestycje pomnażają zgromadzone środki (choć mogą je również uszczuplić!), ubezpieczenia awaryjnie chronią przed finansowymi skutkami niepożądanych zdarzeń jak śmierć rodzica, a jeśli takowe nie nastąpią, to gwarantują wypłatę zgromadzonych składek.

Jak widać z powyższego skrótowego zestawienia, nie istnieje produkt idealny - dający ochronę kapitału, wysoki zysk, ochronę ubezpieczeniową, a jednocześnie na tyle elastyczny by dało się w dowolnym momencie wycofać zgromadzone środki lub zmienić znacząco strategię oszczędzania. Przyjrzyjmy się zatem wadom i zaletom wybranych rozwiązań dostępnych na polskim rynku.

Polisy posagowe

+ dają pewność, że zebrany kapitał nie zostanie uszczuplony

+ zapewniają dziecku dodatkowe środki w razie śmierci rodzica/rodziców

+ pozwalają uniknąć podatku Belki oraz podatku spadkowego

+ u niektórych ubezpieczycieli można dokupić dodatkową ochronę (np. na ewentualność poważnej choroby dziecka)

+ działania oszczędzającego ograniczają się do opłacania składki, ewentualnie decyzji o sposobie inwestowania części środków

- zgromadzone środki pracują w niewielkim stopniu (większość przeznaczona jest na funkcję ochronną)

- trudności związane z zerwaniem umowy zwłaszcza w pierwszych latach

- należy zwrócić uwagę na wyłączenia odpowiedzialności towarzystwa (sytuację, w których nie wypłacone zostanie świadczenie)



Posagiem nazywano niegdyś majątek wnoszony przez żonę do małżeństwa. Miał on m.in. wystarczyć na utrzymanie żony w razie śmierci małżonka. Podobną funkcję pełnić ma ubezpieczenie posagowe. Jest ono rodzajem ubezpieczenia na życie, w którym uposażonym jest niepełnoletnie dziecko. Na polskim rynku funkcjonuje wiele wariantów tego produktu - towarzystwa ubezpieczeń starają się uatrakcyjnić ofertę dodając do funkcji ochronnej elementy inwestycyjne. W takim przypadku część składki (z reguły niewielka) inwestowana jest w jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych.

W przypadku śmierci rodziców, dziecko w momencie osiągnięcia ustalonego wieku otrzyma sumę ubezpieczeniową, której wysokość ustalono w umowie. Do nadejścia tego momentu nie będzie ono również musiało opłacać składek, gdyż powinność ta spocznie na towarzystwie ubezpieczeń. Dodatkowo, jeśli wybierzemy taki wariant ubezpieczenia, możliwe jest wypłacanie dziecku renty przez okres od śmierci rodziców do osiągnięcia pełnoletniości.

Jeśli rodzice w zdrowiu dożyją zakończenia umowy, dziecko otrzyma (jednorazowo lub wypłacaną w ratach) sumę ubezpieczenia. W polisach z funkcją inwestycyjną wypłacana suma to wartość rachunku lub suma składek (w zależności od tego, która z wartości jest większa).

Programy Systematycznego Oszczędzania, Specjalne Programy Inwestycyjne

+ dają szansę na ponadprzeciętny zysk przy określonym poziomie ryzyka

+ nie wymagają „doglądania” - wpłacamy tylko określoną sumę co miesiąc

+ umożliwiają wcześniejsze wycofanie się z inwestycji (ale wiąże się to zazwyczaj z dodatkowymi kosztami)

- pobieranie opłaty za zarządzanie (uwzględnione w wycenie jednostek)

- pobieranie opłat za nabycie jednostek i za ich sprzedaż - należy zwrócić uwagę na różnice w polityce cenowej różnych oferentów

- przy wycofywaniu środków pobierany jest podatek od zysków kapitałowych

Programy Systematycznego Oszczędzania opierają się na długoterminowym zobowiązaniu oszczędzającego do dokonywania regularnych wpłat o określonej wysokości. Dla osób, które mają problemy z utrzymaniem finansowej dyscypliny taki zewnętrzny przymus może być doskonałym rozwiązaniem. Wpłaty na program możemy zautomatyzować ustanawiając zlecenie stałe z naszego ROR.

Kapitał zgromadzony w PSO inwestowany jest najczęściej w jeden lub kilka wybranych funduszy inwestycyjnych. Rozpoczynając oszczędzanie możemy wybrać wariant bardziej ryzykowny, ale dający nadzieję na wyższe zyski lub bezpieczniejszy i mniej dochodowy. Sposób inwestowania nie jest bez znaczenia również ze względu na dodatkowe koszty - opłata za nabycie i umorzenie jednostek, jak również za zarządzanie funduszem uzależniona jest często od strategii danego funduszu.

W ramach PSO często stosuje się zniżki na opłaty manipulacyjne, jest to swego rodzaju premia za systematyczność inwestowania. Przedwczesne zerwanie umowy, np. poprzez zaprzestanie wpłat, może oznaczać konieczność zapłaty dodatkowej prowizji pobieranej ze zgromadzonych środków lub uzupełnienie opłat manipulacyjnych do zwykłej, nie obniżonej, stawki.

Samodzielne oszczędzanie

+ Możliwość samodzielnego kontrolowania inwestycji i reagowania na zmiany na rynku

+ Możliwość przeznaczenia środków na inne potrzeby w razie konieczności

+ Możliwość swobodnego dobrania najlepiej odpowiadających naszym potrzebom produktów

- Wymaga systematyczności i dyscypliny finansowej

- Wymaga podstawowej wiedzy o instrumentach finansowych i związanych z nimi ryzykami

Oszczędzający na przyszłe potrzeby dziecka nie są skazani na zestawy usług oferowane przez instytucje finansowe. Możemy z powodzeniem sami z „finansowych klocków” złożyć najbardziej odpowiadające nam rozwiązanie. Warunkiem powodzenia jest jednak minimum dyscypliny i wiedzy o działaniu poszczególnych elementów naszego „produktu”.

Jak może wyglądać przykładowe rozwiązanie dla samodzielnych? Osoby poszukujące odpowiednika polisy ubezpieczeniowej i programu inwestycyjnego w jednym mogą samodzielnie wykupić polisę na życie na odpowiednio wysoką sumę (wskazać jako dziecko jako uposażonego) i regularnie dokonywać zakupu wybranych jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych. Wiele funduszy pozwala na jednorazowe zakupy w kwocie 50-100 zł, a większy wydatek czekać nas może tylko na początku, przy otwarciu rejestru. Tak skonstruowany program daje nam dodatkowo elastyczność wpłat - gdy nadejdzie chudszy finansowo okres możemy zawiesić „część inwestycyjną”, a dopłacić więcej środków, gdy nasze finansowe zdrowie się poprawi.

Inna możliwość to dodanie do powyższego zestawu najbardziej płynnej części przeznaczonej na większe wydatki, które czekać mogą młodych rodziców w znacznie krótszej perspektywie. Regularnie zasilany niewielkimi kwotami rachunek oszczędnościowy może być dobrym uzupełnieniem długoterminowego programu oszczędzania. Możliwość łatwego wycofania środków bez utraty narosłych odsetek może przydać się w razie nagłej choroby dziecka, kosztów związanych ze szkolną wyprawką czy wakacyjnymi wojażami.

Najlepiej zacząć natychmiast

Produkty finansowe przeznaczone dla zapobiegliwych rodziców nie miały w ostatnich latach dobrej prasy. Złożyły się na to przede wszystkim problemy posiadaczy polis posagowych z lat 80-tych. Składane przez lata oszczędności okazały się niewiele warte - inflacja zjadła olbrzymią ich część. Dzisiejsza oferta instytucji finansowych znacząco różni się od propozycji sprzed 20 lat - z dużym prawdopodobieństwem jest ona w stanie ochronić nas przed niekorzystnymi skutkami erozji siły nabywczej pieniądza (chociaż przyjęcie wspólnej europejskiej waluty może być trudnym momentem). Mimo stosunkowo niskiej inflacji, należy pamiętać o regularnym indeksowaniu naszych oszczędności - portfel nie powinien tego odczuć boleśnie, a zgromadzony kapitał będzie zauważalnie większy.

Niezależnie od tego, którą z opcji oszczędzania wybierzemy, warto zacząć działać już dziś. Im dłuższy horyzont oszczędzania, tym większy zgromadzony kapitał, niższa składka ubezpieczeniowa, łagodniejsza zmienność wyników inwestowania. Do systematyczności zmusić możemy się podpisując umowę z instytucją oferującą wybrany przez nas produkt lub, gdy zdecydowaliśmy się działać samodzielnie, maksymalnie automatyzując konieczne czynności np. poprzez zlecenia stałe.

Michał Kisiel





Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (41)

dodaj komentarz
~tulci
NOJLEPI DAC MU DOBRO NAUKA
MOJI SA Z MATEMATYKI SUPER
GROSZA IM NIY ZAŁUJA
A FIRMY NIYCH GUPICH SZUKAJA DALI!!!!!
~antydoradca
każda złotówka włożona w rozwój ma szansę się zwielokrotnić.
A jak bedziecie kupować debilne produkty, to po 20 latach weżmiecie realnie mniej niż wpłaciliście.
I wam wystarczy na płatne zaoczne w Grójcu.....
~ktoś
najlepsza inwestycja w dziecko to wychowanie (przygotowanie go do życia w realnym świecie dorosłych)->to wystarczy by zobie zawsze poradziło...
~miki
1. Edukacja 2. Mieszkanie

Moi rodzice "nie dali mi" nic poza w/w. W zasadzie na miom wychowaniu nie oszczędzali. Trzy lata po rozpoczęciu pracy zacząłem zarabiać powyżej 2,5 średniej krajowej (czyli przestaję płacić ZUS). W piątym roku pracy ZUS przestali mi zabierać w maju (teraz w 9 roku pracy), jest trudniej ale
1. Edukacja 2. Mieszkanie

Moi rodzice "nie dali mi" nic poza w/w. W zasadzie na miom wychowaniu nie oszczędzali. Trzy lata po rozpoczęciu pracy zacząłem zarabiać powyżej 2,5 średniej krajowej (czyli przestaję płacić ZUS). W piątym roku pracy ZUS przestali mi zabierać w maju (teraz w 9 roku pracy), jest trudniej ale i tak utrzymuję się powyżej tej bariery (2,5 średniej).
Własnemu dzieciakowi też planuje podobny układ - z tym, że nauczony doświadczeniem - nie korzystam z polis.
Polisa jest dobra kiedy NIE UMIESZ OSZCZEDZAC. Czyli potrzebujesz BATA, że musisz w tym miesiącu oszczędzić.

Sam oszczędzam wg prostej zasady:
odkładam 20% - pensji podstawowej (około 1500 zł z 7000 zł miesięcznie),
oraz
80% z dodatkowych zarobków (około 5000 zł z 7-8000 )
~ekk
Przyszłość to solidne wykształcenie i dużo milości .To procentuje.JA TO WIEM.
~Jolanta Zabieniewska
Wypisujecie ze ta inwestycja wplywa negatywnie na przyszlosc dziecka... Ale pomyslcie ze taka inwestycja nie jest skierowana tylko na tzw przyszlosc dziecka ale np na bardzo duze ulatwienie splaty kredytu mieszkaniowego. Przy zalozeniach ze bierzemy 30 letni kredyt mieszkaniowy na 300tys zl i inwestujemy w w/w sposob 300zl miesiecznie Wypisujecie ze ta inwestycja wplywa negatywnie na przyszlosc dziecka... Ale pomyslcie ze taka inwestycja nie jest skierowana tylko na tzw przyszlosc dziecka ale np na bardzo duze ulatwienie splaty kredytu mieszkaniowego. Przy zalozeniach ze bierzemy 30 letni kredyt mieszkaniowy na 300tys zl i inwestujemy w w/w sposob 300zl miesiecznie to po ok 15 latach takiego inwestowania jestesmy w stanie przelac cala kaske na poczet kredytu dzieki czemu mamy duzo tanszy kredyt i po tych ok 15 latach mamy splacony w 100% Oczywiscie jest jeszcze druga opcja ze mozemy dalej dokladac do koszyka po 300zl miesiecznie co daje nam z kazdym nastepnym miesiacem "przyspieszajace" odsetki od odsetek. i np po kolejnych 5 latach mamy juz ok 25-30% wiecej jak po tych 15 latach a moze i wiecej w zaleznosci jak bedzie sie przedstawiac sytuacja inwestycyjna w kolejnych latach. Wiec najpierw przemyslcie za i przeciw i rozne opcje a dopiero pozniej wypisujcie ale troche madrzejsze rzeczy.
~mim
Nie ma lepszej lokaty jak ZIEMIA
kupowałam 17 lat temu
po 090 $ za m kwadratowy jako rolna
po 15 latach sprzedawalam po 60 zł za m
Nic dodać nic ująć
nie ma lepszej lokaty ziemia - piętrowo nie rodzi !
raz kupiona nic jej nie zniszczy zaden kryzys

POLECAM !!!!
~ciocia_devocia
Pan Michał Kisiel to jeden z tych naganiaczy "którzy się sami wyżywią" i nigdy nie skalali się pracą organiczną... Jego propozycje zweryfikowało ostatnich parę miesięcy - kryzys rynków finansowych, giełd, samobójstwa finansistów. Panie Michale, weź się pan za łopatę i zapier......laj a nie pisz debilskich artykułów o przyszłości Pan Michał Kisiel to jeden z tych naganiaczy "którzy się sami wyżywią" i nigdy nie skalali się pracą organiczną... Jego propozycje zweryfikowało ostatnich parę miesięcy - kryzys rynków finansowych, giełd, samobójstwa finansistów. Panie Michale, weź się pan za łopatę i zapier......laj a nie pisz debilskich artykułów o przyszłości i wyższości świąt Bożego narodzenia nad Wielkanocnymi...
~Ja
Wszystkie te wyliczenia to bzdura. Procent składany dotyczy tylko zwykłych lokat. Takich jest coraz mniej a oprocentowane są nisko. Każda zmaina lokaty wiąże się z podatkiem Belki więc tracimy 20% tego co nam przyrosło.
~vanilla
umówmy się - żeby zarobić na przyszłość dziecka to i instytucje inwestujące te pieniądze muszą zarobić. ale dają one dużo większy procent niżeli banki. to chyba jasne dla wszystkich. można równie dobrze dać hajs na fundusz gwarantowany. dwa, z funduszu inwestycyjnego założonego w jakimś TU rzadko kiedy wybierze się mniej niż wpłaciło,umówmy się - żeby zarobić na przyszłość dziecka to i instytucje inwestujące te pieniądze muszą zarobić. ale dają one dużo większy procent niżeli banki. to chyba jasne dla wszystkich. można równie dobrze dać hajs na fundusz gwarantowany. dwa, z funduszu inwestycyjnego założonego w jakimś TU rzadko kiedy wybierze się mniej niż wpłaciło, oczywiście po upłynięciu odpowiedniego horyzontu czasowego. poza tym wydaje mi się,że niektóre towarzystwa w razie wypadku - śmierci znaczy się ubezpieczyciela wypłacają rodzinie zgromadzony kapitał +10%.
myślę,że warto zacząć zbierać pieniądze na dobry start dziecka, można sobie zastrzec,że nie dostanie ono wcześniej pieniędzy niż po skończeniu studiów, ale w Polsce to nie jest takie powszechne jak chociażby w USA czy innych krajach UE.

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki