Dziś w sądzie w hiszpańskiej Gavie ma zeznawać Lionel Messi, oskarżony o oszustwa podatkowe. W latach 2007-2009 piłkarz wraz z ojcem miał oszukać hiszpańską skarbówkę na ponad 4 mln euro.
O całej sprawie dowiedzieliśmy się w czerwcu tego roku. Według urzędników ojciec piłkarza, Jorge Messi, miał zakładać w rajach podatkowych fikcyjne firmy, które miały prawa do wizerunku zawodnika. Zarówno Leo Messi, jak i jego ojciec nie skrywali zdziwienia całą sprawą. Piłkarz twierdził, że to wielkie nieporozumienie. Z komunikatów ojca wynika, że prawnicy zajęli się całą sprawą.
Na nieposzlakowaną jak dotąd opinię argentyńskiej gwiazdy klubu FC Barcelona negatywnie może wpłynąć skazujący wyrok sądu. Za "okoliczność łagodzącą" być może zostanie uznane wpłacenie 5 mln euro zaległego podatku. Jeśli zapadnie wyrok skazujący, sąd może wymierzyć karę 6 lat więzienia i 24 mln euro grzywny. Trudno jednak spodziewać się tak surowej sankcji z uwagi na popularność piłkarza w Hiszpanii.
![]() | » Skarbówka sprawdza, a ty nawet nie wiesz, kiedy |
Stosunkowo często słyszymy o oszustwach podatkowych gwiazd. Za okłamywanie amerykańskiego fiskusa karani byli m.in. aktorzy Nicolas Cage i Wesley Snipes. Także we Włoszech celebryci nie mogą czuć się bezkarni. Za oszustwa podatkowe w Italii skazana była Sophia Loren. Obecnie w Mediolanie trwa proces Domenico Dolce i Stefano Gabbany. Znani projektanci, wraz z innymi osobami, podejrzewani są o oszukanie skarbówki na kwotę rzędu 1 miliarda euro.
Marcin Lekki
Bankier.pl































































