Poniedziałkowe rozmowy zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej ze związkami zawodowymi, dotyczące obniżenia kosztów płacowych zdecydują o tym, czy spółka będzie mogła uniknąć bankructwa - ocenił w poniedziałek wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona. Według ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna JSW może utracić płynność finansową na przełomie stycznia i lutego br.


Skarb Państwa jest większościowym właścicielem notowanej na giełdzie JSW (ma 55,16 proc. akcji). MAP i zarząd spółki przekonują co do potrzeby restrukturyzacji świadczeń pracowniczych w grupie JSW, które w III kw. ub. roku wyniosły 1739,8 mln zł, wobec 1888,7 mln zł wszystkich pozostałych kosztów spółki.
Poprzednie trudności podobnej skali, wynikające głównie z cyklu koniunkturalnego, JSW przeżywała w 2015 r. Strona społeczna zgodziła się wówczas na czasowe ograniczenie świadczeń. W obecnej sytuacji związki dotąd sprzeciwiają się temu - mimo kolejnej ostrej dekoniunktury. W poniedziałek w siedzibie spółki ma odbyć się kolejne spotkanie w tej sprawie.
MAP: Przetrwanie JSW wymaga dostosowania kosztów pracy do uwarunkowań rynkowych
Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona stwierdził w RMF24, że jeśli związki nie zgodzą się na obniżenie kosztów pracy, nie uda się uratować spółki przed bankructwem.
- Związki zawodowe razem z zarządem zdecydują, który scenariusz wybiorą. Istnieją tylko dwa scenariusze: scenariusz jakościowy i scenariusz upadłościowy - powiedział Wrona.
Dodał, że nie jest możliwie udzielenie spółce finansowania zewnętrznego „bez dostosowania kosztów pracy do realiów rynku”. - Jesteśmy w momencie, w którym potrzebujemy zawiesić stosowanie obowiązujących porozumień zbiorowych, które zostały zawarte ze związkami, a które dotyczą warunków pracy, bo te porozumienia są nierynkowe. Chodzi o ich częściowe zawieszenie, przynajmniej do roku 2027, co pozwoli na przetrwanie tej firmy - podkreślił Wrona.
Wiceszef MAP dodał, że górnicy nie byli przez poprzedni zarząd informowani „na bieżąco i w sposób realny”, co realnie dzieje się w ich spółce.
Wrona poinformowało, że na temat możliwości udzielenia JSW pożyczki toczą się rozmowy „również z instytucjami finansowymi z rynku komercyjnego”. Stwierdził natomiast, że nie jest obecnie możliwe zwrócenie JSW środków wpłaconych przez nią do budżetu w formie składki solidarnościowej, czyli podatku od tzw. nadmiarowych zysków. Spółka ubiega się o zwrot ok. 1,6 mld zł.
- Dzisiaj uruchomienie tych pieniędzy nie jest możliwe. Potrzebujemy konkretów, a nie politykowania, a tutaj wchodzi w grę polityka - stwierdził Wrona.
Wrona przekonywał, że zatrudnienie w JSW wymaga redukcji, ale decyzje w tej sprawie każda z kopalń należących do spółki powinna podjąć indywidualnie. - Musimy popatrzeć, gdzie i w jaki sposób możemy realizować wydobycie jakościowego węgla, który jest zbywalny, a nie takiego „który trafia na zwały”. Rynek jest na węgiel koksujący wysokiej jakości - zaznaczył Wrona.
Wcześniej zarząd JSW zaapelował do związkowców, aby odnieśli się do projektu porozumienia przewidującego czasowe zawieszenie wybranych świadczeń płacowych i dostosowanie poziomu kosztów wynagrodzeń do aktualnej sytuacji na rynkach węgla koksowego i koksu oraz do bieżących możliwości finansowych spółki.
„Działania te są odpowiedzią na istotne pogorszenie sytuacji płynnościowej JSW w perspektywie najbliższych dwóch miesięcy” - podkreślili przedstawiciele kierownictwa spółki.
Plan ratunkowy dla JSW: Restrukturyzacja kosztów pracy warunkiem pomocy publicznej
Przedmiotem rozmów ma być przygotowany przez zarząd JSW projekt porozumienia przewidujący, że zawiesi ono czasowo stosowanie postanowień niektórych dotychczas obowiązujących porozumień zbiorowych ze związkami, a także zawiesi gwarancje z porozumienia z 31 marca 2021 r. dotyczące warunków pracy (uzgodniono wówczas m.in. 10-letnie gwarancje zatrudnienia).
Zarząd JSW akcentuje, że w kryzysowej sytuacji spółki zawarcie porozumienia to kluczowy warunek umożliwiający pozyskanie finansowania ze strony państwowych i prywatnych instytucji finansowych.

Związkowcy kontra zarząd JSW. Stawką m.in. nagrody i "czternastki"
W opinii związkowców projekt porozumienia oznacza trzy lata obniżenia dochodów pracowników, osłabienia ich ochrony i ograniczenia świadczeń. Związki wyliczyły, że cięcia świadczeń pracowniczych, których oczekuje zarząd, wynosiłyby niemal 8 mld zł w ciągu trzech lat.
Wśród punktów projektu porozumienia jest oświadczenie pracodawcy, że dołoży on wszelkich starań, aby do końca lutego 2026 r. uzyskać finansowanie niezbędne dla dalszego funkcjonowania spółki, z zastrzeżeniem, że jego udzielenie jest uzależnione od wdrożenia planu restrukturyzacji, w tym obniżenia kosztów pracy.
Od przyjęcia i akceptacji przez związki ograniczenia kosztów pracy zależy też udzielenie JSW pożyczki z Funduszu Reprywatyzacji w wysokości 2,9 mld zł (co leży po stronie resortu aktywów).
Projekt przewiduje
- Całkowite zawieszenie w latach 2025-2027 14. pensji,
- Wypłatę nagrody barbórkowej za 2026 r. ograniczonej do maksymalnie 30 proc. i jej brak w latach 2027-2028,
- Zawieszenie w całości w latach 2026-2028:
- deputatu węglowego,
- premii i dodatków BHP,
- biletów z Karty Górnika,
- korzystniejszych zasad świadczeń za chorobowe i urlopy.
Projekt zakłada jego podpisanie przez spółkę, reprezentatywne organizacje związkowe i wiceministra aktywów państwowych.
Minister Balczun: To najtrudniejszy moment w historii spółki
Resort ten w ostatnich miesiącach coraz silniej angażuje się w sytuację JSW. W ostatni wtorek minister Balczun stwierdził, że spółka znalazła się w jednym z najtrudniejszych momentów w historii, jej płynność finansowa może skończyć się na przełomie stycznia i lutego br., a na negocjacje ze związkami zostało parę tygodni.
Balczun przypomniał, że JSW zużyła już cały kilkumiliardowy fundusz stabilizacyjny, który miał zabezpieczać spółkę w okresach dekoniunktury, a obecnie generuje ona straty sięgające kilkuset milionów złotych miesięcznie, coraz bardziej się zadłużając.
Minister wskazał też, że problemy JSW wynikają z bardzo długiego cyklu dekoniunktury na rynku węgla koksującego, ale jednocześnie z nadmiernego rozdmuchania kosztów w przeszłości: decyzje poprzednich zarządów i ekip politycznych doprowadziły m.in. do znacznego wzrostu wynagrodzeń i podpisania wieloletnich porozumień gwarancyjnych.
Ponadto, rynek węgla koksującego jest obecnie zalewany surowcem z zagranicy, m.in. z Indonezji. W efekcie ceny węgla koksującego i koksu na przestrzeni ostatnich lat spadły o kilkadziesiąt procent, a koszty w Polsce znacząco wzrosły.
Szef MAP stwierdził, że w interesie bezpieczeństwa gospodarczego JSW powinna przetrwać. Przypomniał, że rząd doprowadził do objęcia JSW ustawą o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, co od 1 stycznia br. umożliwia m.in. zastosowanie w spółce urlopów górniczych i jednorazowych odpraw, pod kątem redukcję zatrudnienia.
15 grudnia ub. roku minister Balczun podał, że JSW, aby zapewnić płynność w 2026 r., potrzebuje ok. 3 mld zł finansowania.
Wyniki JSW za 2025 rok: Wzrost wydobycia w cieniu tąpnięcia cen i kryzysu płynności
Grupa Kapitałowa JSW to spółka akcyjna, największy producent wysokiej jakości węgla koksowego w UE i jeden z wiodących producentów koksu używanego do wytopu stali. Podstawowa działalność grupy JSW to produkcja i sprzedaż węgla koksowego oraz produkcja, sprzedaż koksu i węglopochodnych. JSW prowadzi wydobycie w czterech kopalniach: Borynia-Zofiówka, Budryk, Knurów-Szczygłowice i Pniówek.
JSW miała stratę netto po trzech kwartałach 2025 r. narastająco 2,9 mld zł. Przychody ze sprzedaży wyniosły 7 mld zł, a wynik EBITDA minus 1,4 mld zł. W samym trzecim kwartale JSW wypracowała 2,3 mld zł przychodów ze sprzedaży, przy stracie brutto ze sprzedaży w wysokości 524 mln zł. EBITDA bez zdarzeń jednorazowych wyniosła minus 485 mln zł, a strata netto 794 mln zł.
W 2014 r. JSW miała stratę netto 657,1 mln zł, w 2015 r. stratę 3285,2 mln zł, a w 2016 r. zysk 4,4 mln zł. W 2017 r. zysk wyniósł 2543,3 mln zł, w 2018 r. 1760,8 mln zł, a w 2019 r. 649,6 mln zł. Z kolei w 2020 r. spółka miała 1537,4 mln zł straty, w 2021 r. zanotowała 952,6 mln zł zysku, a w 2022 r. miała rekordowy zysk sięgający 7650,4 mln zł. W 2023 r. zysk wyniósł 997,1 mln zł, a w 2024 r. miała 7284,7 mln zł straty netto.
Wyniki te były silnie związane z koniunkturą na światowych rynkach, ale też z własnymi kosztami. O ile w latach 2014-20 przychody spółki ze sprzedaży wahały się w przedziale 6,7-9,8 mld zł, w 2020 r. wzrosły do 10,6 mld zł, a w rekordowym 2022 r. do 20,2 mld zł. Kolejne dwa lata to już spadki przychodów ze sprzedaży do 15,3 mld zł i 11,3 mld zł.
W ujęciu rocznym w ciągu ostatnich lat koszty świadczeń pracowniczych w grupie JSW wzrosły z 4442,3 mln zł w 2020 r. do 7407,3 mln zł w 2023 r. (w 2024 r. spadły do 7293,1 mln zł).
Wobec pogarszających się wyników, od grudnia 2024 r. JSW wdrażała Plan Strategicznej Transformacji obejmujący działania efektywnościowe i oszczędnościowe, bez kosztów pracy. Od jesieni ub. roku częściowo zmieniony zarząd wprowadza plan restrukturyzacji biznesowej, uwzględniający już m.in. koszty pracy.
W piątek JSW podała, że w ub. roku wyprodukowała 13,01 mln ton węgla, realizując 97,3 proc. planu, oraz 3,15 mln ton koksu, co oznacza wykonanie planu w 100,8 proc.
Spółka zaznaczyła przy tym, że mimo trudnego otoczenia rynkowego i problemów operacyjnych, zakończyła rok z wyraźnym wzrostem wolumenów rok do roku i utrzymaniem stabilnej pozycji produkcyjnej. JSW zapowiedziała też dalsze działania mające na celu odbudowę pełnych zdolności produkcyjnych w 2026 r.
Rok wcześniej, w 2024 r. JSW wydobyła 12,25 mln ton węgla i wyprodukowała 3,06 mln ton koksu
JSW uściśliła, że w 2025 r. zrealizowała niemal w całości założenia Planu Techniczno-Ekonomicznego. Pierwotnie, w czerwcu ub. roku, zakładał on wydobycie 13,37 mln ton węgla, w tym koksowego 11,35 mln ton. We wrześniu JSW podawała, że w wydobycie w I półroczu br. wyniosło 6,2 mln ton i że aktualny jest plan wydobycia w 2025 r. ponad 13 mln ton.
W IV kw. 2025 r. JSW wyprodukowała 3,49 mln ton węgla, o 9 proc. więcej niż rok wcześniej. Produkcja węgla koksowego wyniosła 3,00 mln ton, a węgla energetycznego 0,49 mln ton. Sprzedaż węgla ogółem sięgnęła 3,77 mln ton, co oznacza wzrost o prawie o 24 proc. rdr. Około 69 proc. wolumenu trafiło do odbiorców zewnętrznych.
Sprzedaż węgla energetycznego w IV kwartale przekroczyła 1,16 mln ton, ponad dwukrotnie więcej, niż rok wcześniej. Z kolei sprzedaż węgla koksowego była niższa, niż w III kwartale, co wynikało z ograniczeń produkcji stali w Europie i redukcji zamówień przez huty.
Produkcja koksu w IV kw. 2025 r. wzrosła rok do roku o 22 proc. i wyniosła 0,85 mln ton, sprzedaż wzrosła do 0,91 mln ton, m.in. dzięki realizacji wcześniejszych kontraktów i przesunięciom logistycznym.
W czwartym kwartale 2024 r. produkcja węgla ogółem wynosiła 3,20 mln ton, a koksu 0,69 mln ton. Na wyniki silnie wpływały jednak spadki cen.
Szacowana średnia cena kontraktowa węgla koksowego w sprzedaży do odbiorców zewnętrznych w IV kw. 2025 r. wyniosła 661,66 zł za tonę i w stosunku do IV kw. 2024 r. była niższa o ok. 11,2 proc.
Szacowana średnia cena kontraktowa węgla do celów energetycznych w sprzedaży do odbiorców zewnętrznych w IV kw. 2025 r. wyniosła 300,57 zł za tonę i rok do roku była niższa o ok. 27 proc.
Szacowana średnia cena kontraktowa koksu w sprzedaży do odbiorców zewnętrznych w ostatnim kwartale 2025 r. wyniosła 887,36 zł za tonę i w stosunku do IV kw. 2024 r. była niższa o ok. 21,7 proc.
JSW uściśla, że cały 2025 r. upłynął pod znakiem presji cenowej, rosnącego importu stali z Azji oraz konkurencji taniego koksu spoza Unii Europejskiej (przede wszystkim z Indonezji).
Z kolei na wyniki produkcyjne JSW wpływ miały m.in. pożary endogeniczne w kopalniach Budryk oraz Borynia-Zofiówka, a także awaria infrastruktury w zakładzie przeróbki w Budryku z 27 listopada (spółka oszacowała, że wskutek zawalenia się tam zbiornika węgla utraciła w 2025 r. wolumen produkcji ok. 200 tys. ton.).
W samym grudniu 2025 r. produkcja węgla w JSW, w kontekście powyższych przyczyn, a także wobec wcześniejszego od zakładanego zakończenia eksploatacji ścian wskutek zwiększonego wolumenu produkcji oraz trudniejszego od zakładanego poziomu zagrożeń naturalnych, wyniosła niecałe 75 proc. planu na ten miesiąc.(PAP)
mtb/ rbk/





























































