Od 7 października, czyli dnia ataku palestyńskiej organizacji terrorystycznej Hamas na Izrael, o pozwolenie na broń wystąpiło tylu Izraelczyków, ilu w ciągu poprzednich 20 lat; złożono 236 tys. wniosków - poinformował izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben-Gwir.


W październiku udzielono ponad 31 tys. pozwoleń, a 18 tys. ich posiadaczy zakupiło broń palną. Od listopada przyznawanych jest średnio 1,7 tys. pozwoleń dziennie - podał w środę portal Israel National News.
Prawicowy minister Ben-Gwir, który podjął decyzję o zliberalizowaniu dostępu do broni, oświadczył, że zmiany nie mają na celu zastąpienia służb mundurowych, ale większa ilość broni w rękach prywatnych jest zjawiskiem pozytywnym.
ReklamaZobacz także
"Nie możemy postawić policjanta na każdym rogu. Wzywam wszystkie (osoby) spełniające kryteria ustawy, które dotąd nie rozpoczęły starań o pozwolenia, aby zrobiły to jeszcze dziś. Uzbrójcie się, żeby ratować życie" - zaapelował przedstawiciel rządu.
7 października terrorystyczny Hamas zaatakował Izrael ze Strefy Gazy, mordując około 1200 osób i uprowadzając do Strefy około 240. (PAP)

os/ szm/

























































