Ambasador USA w Izraelu Mike Huckabee poinformował we wtorek, że Izrael wysłał personel do obsługi wyrzutni obrony powietrznej oraz baterię systemu Żelazna Kopuła do Zjednoczonych Emiratów Arabskich - przekazała agencja Reutera.


- Izrael właśnie wysłał (do ZEA) baterie Żelaznej Kopuły i personel, aby pomógł im w jej obsłudze. Dlaczego? Ponieważ między ZEA a Izraelem istnieją niezwykłe relacje, oparte na Porozumieniach Abrahamowych – powiedział Huckabee, nawiązując do umowy z 2020 r., która umożliwiła Izraelowi nawiązanie relacji z ZEA.
Jak przypomniał Reuters, powołując się na źródła znające sprawę, Izrael wysłał systemy obrony powietrznej do ZEA, aby pomóc temu państwu w obronie przed atakami ze strony Iranu.
Wysoki rangą urzędnik emiracki Anwar Gargasz powiedział 17 marca, że irańskie ataki na arabskich sąsiadów wzmocnią relacje między nimi a Izraelem.
ZEA były dotąd głównym celem irańskich ataków na sąsiadów w regionie. Iran wystrzelił dotychczas w kierunku Emiratów ponad 2,8 tys. rakiet, znacznie więcej niż w stronę Izraela. W ubiegłym tygodniu irańskie wojska zaatakowały też port w Fudżajrze, ważny dla eksportu ropy naftowej.

Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od nalotów Izraela i USA na Iran. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na arabskie państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne. Iran zablokował również swobodną żeglugę przez cieśninę Ormuz, wstrzymując tym samym eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.
Od 8 kwietnia w konflikcie obowiązuje zawieszenie broni. Prezydent USA Donald Trump powiedział w poniedziałek, że rozejm jest „niesamowicie słaby”. Ocenił też ostatnią propozycję negocjacyjną Teheranu jako „głupią” i zasugerował, że skłania się do decyzji o wznowieniu walk. (PAP)
mgp/ rtt/



























































