Dziesięciokrotny Ironman rozpoczął się w niedzielę, 14 sierpnia. Zawodnicy mają do pokonania 38 km w wodzie, 1800 km na rowerze i 422 km biegiem. Żeby ukończyć wyścig, muszą zmieścić się w terminie ustalonym przez organizatora - 14,5 dnia. Ile wynosi wygrana? Kwoty zaskakują.


Tegoroczny dziesięciokrotny Ironman budzi niemałe emocje wśród Polaków. Najpierw liderem wyścigu był Robert Karaś, który niestety ze względu na kontuzję musiał zrezygnować z zawodów, teraz w czołówce ultratriathlonu znajduje się inny Polak - Adrian Kostera.
Można by przypuszczać, że za takim osiągnięciem idą ogromne pieniądze, lecz nic bardziej mylnego. Nieludzki wysiłek, jakiego podejmują się startujący w zawodach, niestety nie idzie w parze z dużą wygraną.
By przystąpić do dziesięciokrotnego Ironmana, uczestnicy musieli wpłacić 3300 euro wpisowego. Kwota mogła zostać pomniejszona o 5 proc. przy dokonaniu płatności z półrocznym wyprzedzeniem i o kolejnych 5 proc., o ile ktoś startował w ultramaratonie w 2019 roku.
Jak zatem wyglądają wygrane? Za 1. miejsce zwycięzca otrzyma 1000 euro, osoby z drugiej i trzeciej pozycji dostaną odpowiednio 600 i 400 euro.

Jak podkreślał sam Karaś, zawodnicy zarabiają nie na samych wygranych, lecz na kontraktach ze sponsorami.
DU






























































