Jordańska armia przechwyciła w czwartek osiem pocisków wystrzelonych z Iranu; nie ma ofiar w ludziach, nie odnotowano strat materialnych - przekazała państwowa jordańska agencja prasowa Petra .


Mohammad Momani, minister komunikacji Jordanii poinformował, że uruchomiono alarm przeciwlotniczy, gdy „przestrzeń powietrzna królestwa została naruszona”.
Wcześniej alarm przeciwlotniczy ogłosił także Bahrajn. Był to kolejny alert w ciągu doby: Iran zaatakował niewielkie wyspiarskie państwo w nocy ze środy na czwartek.
Ministerstwo spraw wewnętrznych Bahrajnu zaapelowało do mieszkańców o zachowanie spokoju i udanie się do najbliższego bezpiecznego miejsca. Władze przekazały, że obrona przeciwlotnicza przechwyciła irańskie rakiety i drony. Wezwano ludzi, by nie zbliżali się do podejrzanych obiektów, które mogą być pozostałościami po atakach.
Władze Bahrajnu oświadczyły, że Iran kontynuuje „systematyczną wrogą politykę”, a ataki wymierzone są w ludność cywilną i stanowią „rażące naruszenie prawa międzynarodowego”.

Irańska armia poinformowała w czwartkowym oświadczeniu ogłoszonym przez państwowe media, że przeprowadziła ataki dronowe na amerykańskie systemy Patriot w Kuwejcie, na stację wczesnego ostrzegania w Katarze oraz na magazyn paliwa armii amerykańskiej w Bahrajnie.
Kuwejt poinformował, że jego siły zbrojne zestrzeliły pocisk manewrujący, trzy pociski balistyczne i 10 dronów, a jedna osoba została ranna w wyniku upadku odłamków.
Od pierwszych dni konfliktu, rozpoczętego 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem, Iran odpowiadał nalotami na Izrael, amerykańskie bazy znajdujące się w regionie, oraz infrastrukturę państw sąsiednich. Ucierpiały lotniska, porty, rafinerie i instalacje energetyczne.
Formalnie między Iranem i USA obowiązuje tymczasowe porozumienie o zawieszeniu broni, zawarte w połowie czerwca. Miało ono zapewnić 60-dniowe okno na negocjacje w sprawie trwałej umowy, mającej zakończyć konflikt. Pośrednie rozmowy w Katarze, nie przyniosły jednak postępu, a strony sprzecznie interpretują zapisy wstępnego porozumienia.
Na początku tygodnia Iran ponownie zaatakował statki handlowe, usiłujące przepłynąć przez cieśninę Ormuz południową, omańską trasą i wypłynąć z Zatoki Perskiej.
W odpowiedzi na ostrzelanie tankowców i gazowca siły amerykańskie wznowiły w nocy z wtorku na środę naloty na Iran i kontynuowały je ostatniej nocy. Stacja CNN przytoczyła wypowiedź przedstawiciela amerykańskich władz, który stwierdził, że zawieszenie broni z Iranem „przynajmniej tymczasowo przestało obowiązywać”.
W środę państwowa irańska telewizja Press TV przekazała, powołując się na dobrze poinformowane źródło w siłach bezpieczeństwa, że Teheran odpowie na wszelkie dalsze uderzenia, atakując „wrogie zasoby” w stosunku co najmniej dwa do jednego. (PAP)
os/ adj/































































