REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inwestycja w Rosji? Dla chcącego nic trudnego

2007-02-06 06:01
publikacja
2007-02-06 06:01
Inwestycja w Rosji?! – z reguły na przedsiębiorców pada blady strach. Ten, kto stawia na rynek rosyjski, będzie musiał zmierzyć się z problemem przeniesienia na Wschód swojej produkcji. O tym, jak to zrobi, opowiadają menadżerowie dwóch firm, którym się udało.

Dziś rosyjskie embargo obowiązuje na produkty spożywcze – mięso oraz świeże warzywa i owoce. Inwencja rosyjskich urzędników nie zna granic. Przypomnijmy, że w ubiegłym roku o mało co nie wprowadzono szlabanu na import z Polski materiałów budowlanych. Rozmaite sankcje dotyczą także innych branż i krajów – kwiatów z Holandii czy łososi z Norwegii. Mamy jednak dobrą radę dla tych, którzy przyszłość swojej firmy wiążą z rynkiem rosyjskim. Nie chcesz mieć zmartwienia z embargiem, to produkuj na miejscu. Paweł Wyrzykowski, prezes Pfleiderera Grajewo SA zna rosyjskie realia od podszewki. To on kierował rosyjską inwestycją swojej firmy. Znalazł odpowiedni teren, wyszukał ludzi do współpracy, wydeptał ścieżki w urzędach. – Nie okazało się to trudniejsze niż w Polsce. Trzeba poznać prawo, warunki, w których porusza się inwestor, a wszystko przebiegnie sprawnie – mówi dziś. Pfleiderer produkuje płyty meblowe, jest częścią niemieckiej grupy Pfleiderer, do której należy sześćdziesiąt procent akcji. Spółka jest odpowiedzialna za inwestycje w Europie Wschodniej. Ważnym kierunkiem firmy był rynek rosyjski. Grajewska firma nie miała tam konkurentów, za to miała sporo klientów, a dostęp do bazy surowcowej przesądził o decyzji – wybudujemy w Rosji fabrykę. Budowa fabryki w Nowogrodzie Wielkim jest pierwszą ich inwestycją na tak wielką skalę. Cały projekt kosztował około 90 milionów euro.

– Rynek rosyjski jest bardzo atrakcyjny ze względu na małą konkurencję i niedobór płyt wiórowych. Chętnie wchłania kapitał zagraniczny.

Zorientowaliśmy się, że popyt na naszą produkcję jest wielki. Co czwarty mebel w Rosji miał naszą okleinę. Marka Grajewo jest dobrze postrzegana. Sprzedaż płyt meblowych coraz bardziej rośnie, w porównaniu do Polski jest cztery razy większa – podkreśla prezes Wyrzykowski.

Pośród lasów

Dlaczego Nowogród? Na Podmoskwiu, do którego ściąga wielu zagranicznych inwestorów, zrobił się już tłok, natomiast leżący na trasie Moskwa – Petersburg Nowogród Wielki wydawał się korzystnie położony. Nie za blisko, nie za daleko, w sam raz. Do tego region jest silnie zalesiony, co sprawia, że surowiec jest łatwo dostępny.Pośród lasów

– Wybór lokalizacji nie może być przypadkowy – mówi dalej prezes Pfleiderera. – Nowogród Wielki zwrócił naszą uwagę dzięki dobrej infrastrukturze transportowej. Mieliśmy tam najlepsze kontakty handlowe. Urzędnicy celni i skarbowi poznali nas wcześniej. Dzięki temu nie było wielu problemów z załatwianiem formalności – kontynuuje.Pośród lasów

Duże znaczenie dla przedsiębiorców ma współpraca z Izbą Inwestorów Zagranicznych, założona w Nowogrodzie Wielkim. – Mamy świadomość, że nie jesteśmy sami – zaznacza menadżer.Pośród lasów

Budowa fabryki bezpośrednio wiązała się z utworzeniem jej zarządu. Umiejętnie dobrany zespół jest gwarancją dobrego funkcjonowania zakładu. Do kierowania projektem poszukiwano kogoś, kto dobrze zna specyfikę lokalną, a jednocześnie wzbudzi zaufanie władz centrali. Tym kimś okazał się mieszkaniec Nowogrodu, z pochodzenia Niemiec. Stanowiska menadżerów ds. budowy, techniki i technologii obsadzono specjalistami z Niemiec, zaś Polacy odpowiadają za dział zakupów oraz finanse. Jest to około 30 osób, które podpisały dwu- trzyletnie kontrakty. Zanim dojdzie do takiej umowy, pracownicy mają szkolenia w zakresie języka rosyjskiego oraz poddają się badaniom psychologicznym. Szacuje się, że dopiero po sześciu miesiącach aklimatyzacji pracownik jest w stanie sprawnie działać. Praca z dala od domu wymaga jednak pewnych predyspozycji i cech osobowościowych. Ekstrawertyk lepiej sobie poradzi w nowym środowisku.Pośród lasów

Paweł Wyrzykowski: – Do pojęcia szoku kulturowego miałem sceptyczne nastawienie, ale jest to zjawisko potwierdzone badaniami. Po pewnym czasie następuje moment załamania, pojawia się uczucie niepokoju i frustracji. Czasami osoba, która przeżywa coś takiego, zwraca się ku alkoholowi. Pośród lasów

Co kraj, to obyczaj Pośród lasów

Łącznie Pfleiderer zatrudnia trzysta pięćdziesiąt osób. Z doborem wykwalifikowanego personelu problemu nie ma, bo w mieście jest Wyższa Szkoła Techniczna.Pośród lasów

– Prowadziliśmy szkolenia kulturowe osób wysyłanych z Polski do Rosji. Rosyjskie korporacje charakteryzują się dystansem pomiędzy pracownikami a dyrektorami oraz dużą hierarchizacją. Kierownik jest od tego, by podejmować decyzje. Dziwią się pytaniu: – A jak ty byś to zrobił? – opowiada Paweł Wyrzykowski. I dodaje, że w firmach zauważalny jest podział „my i oni”, to znaczy pracownicy i kadra.Pośród lasów

– Rosyjscy specjaliści nieraz są pozbawieni samodzielności w działaniu. Mówią o sobie, że są od wykonania. Perfekcyjnie potrafią wywiązać się z obowiązku, ale muszą mieć podany schemat postępowania – dodaje. A co się dzieje, gdy szef nie zadba i nie wyda rozkazów? Jeden z kierowników, który „nie miał nic do roboty”, postanowił w godzinach pracy umyć swój prywatny samochód zaparkowany przed siedzibą zarządu. Na zwrócenie uwagi zareagował zdziwieniem. Wniosek: rosyjskich pracowników trzeba wychowywać i planować im dzień minuta po minucie.Pośród lasów

Jak zauważa szef Pfleiderera, koszty pracy w Rosji są niższe niż w Polsce. Kontrole podatkowe po ludzku obchodzą się z firmami, nie dezorganizując pracy swoimi działaniami. Pośród lasów

Rosyjska przygoda Pośród lasów

Amica Wronki, znany producent kuchenek gazowych, jest dopiero w pierwszej fazie przygotowania swojej rosyjskiej inwestycji. Ta firma również ma dobrą sprzedaż na rynku rosyjskim, a jej „gazowyje plity” (kuchenki gazowe – red.) cieszą się uznaniem gospodyń domowych.Pośród lasów

Podobnie jak w przypadku Pfleiderera menadżerowie firmy szczegółowo rozważali kwestię ulokowania rosyjskiego zakładu.Pośród lasów

– Rozpatrywaliśmy Kaliningrad, ale jest tam za słabe połączenie transportowe. Moskwa wydała nam się zapchana, jeżeli chodzi o inwestycje. Wybór padł na okolice Petersburga – opowiada Piotr Kęsy, dyrektor ds. obsługi technicznej Amica Wronki SA.Pośród lasów

– Następnym krokiem było wysłanie listu intencyjnego do gubernatora. W naszym przypadku spółkę zakładała Amica Internationale zarejestrowana w Niemczech – kontynuuje dyrektor.Pośród lasów

W Rosji na hasło „inwestor z Niemiec” otwierają się niemal wszystkie drzwi. Dlatego dalsze rozmowy przebiegły sprawnie. Przedstawiciele spółki poszukiwali terenu o powierzchni 10 hektarów. Jednak ze względu na skromną ofertę postanowili zmieścić się na mniejszej, 7-hektarowej działce. Pierwszy problem, z jakim przyszło im się borykać, to przestarzała infrastruktura kolejowa i podłączenie gazowe. Inwestor powinien uzgodnić plany budowy z lokalnym biurem projektowym. I tu znowu problem: jeśli technologia produkcji opiera się o jakieś niebezpieczne substancje chemiczne, będą potrzebne specjalne zaświadczenia.Pośród lasów

– Trzy albo cztery razy składaliśmy zaświadczenia o bezpieczeństwie naszych surowców. Ekspertyza ekologiczna spowodowała zwłokę w przygotowaniach – kontynuuje Piotr Kęsy.Pośród lasów

Z innych min i pułapek wymienia konsultacje społeczne. Lokalna społeczność może wyrazić swoje wątpliwości, a nawet sprzeciw, co do powstania nowego zakładu. Nowy inwestor może też zebrać baty za działania swojego poprzednika. W tym już rola inwestora, aby przekonać do siebie sąsiadów, choćby deklarując, że produkcja będzie przebiegać według nowoczesnej technologii i wyśrubowanych norm ekologicznych.Pośród lasów

– Dlatego w naszej rosyjskiej inwestycji podobnie jak w Polsce mamy rozbudowane zaplecze zajmujące się utylizacją odpadów. Nie przekraczamy norm ekologicznych – stwierdza Piotr Kęsy.Pośród lasów

Od momentu podpisania listu intencyjnego do planu przygotowawczego może minąć od sześciu do dziewięciu miesięcy. Zdaniem praktyków warto też postawić na współpracę z kancelarią prawniczą, która poprowadzi inwestora za rączkę, unikając wszystkich biurokratycznych pułapek. Pośród lasów

Irina Nowochatko
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki