REKLAMA

Instruktorzy narciarscy alarmują: obostrzenia są nie do udźwignięcia

2020-11-25 12:03
publikacja
2020-11-25 12:03
fot. Marcin Szkodziński / FORUM

Ogłoszone restrykcje sanitarne dla wyciągów narciarskich są nie do udźwignięcia lub bardzo skomplikują działanie szkółek narciarskich. Powodują one zagrożenie dla miejsc pracy wielu tysięcy instruktorów narciarstwa i snowboardingu – uważają instruktorzy narciarscy.

Według rządowych planów ferie zimowe mają być skumulowane w terminie od 4 do 17 stycznia. Ogłoszone we wtorek obostrzenia przewidują m.in., że na stokach narciarskich będzie limit osób - jedna osoba na 100 metrów kwadratowych, a w gondolach czy na krzesełkach nie będą mogły jeździć obce sobie osoby.

"Te obostrzenia są nie do udźwignięcia i takim sygnałem niepokojącym są stoki narciarskie, na których już nie odbywało się śnieżenie. To jest jasny sygnał, że matematyka i ekonomia uniemożliwiają otwarcie biznesu na tych zasadach. Dodatkowo perspektywa, że w związku z uruchomieniem wyciągów możemy zostać odcięci od pomocy finansowej, może być dopiero katastrofą. Koszty poniesione na otwarcie wyciągów w reżimie będą nieadekwatne do możliwości zarobkowej" – powiedział PAP Artur Wysocki, członek zarządu Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Narciarstwa.

Zwrócił on uwagę, że według tych obostrzeń na małym wyciągu około 300 metrowym, będzie mogło jeździć 12-15 osób. Dodatkowo nie wiadomo, czy instruktorzy narciarscy będą wliczeni w obsługę wyciągu czy nie.

"To kompletnie nieprzemyślane obostrzenia, w dodatku pozostaje wiele pytań" – dodał Wysocki.

Właściciel szkoły narciarskiej HSki Andrzej Hyc z zakopiańskiej Harendy powiedział PAP, że "przy takich limitach działanie szkoły sprowadza się do mocno ograniczonej formy".

"Szkoły narciarskie generują spory ruch na stacjach narciarskich, co w tym przypadku stawia ich w bardzo trudnej sytuacji. Szkolenia muszą być rozłożone w czasie, a ich liczba najprawdopodobniej znacznie spadnie. Decydować będzie kolejność zapisów" – powiedział PAP Hyc.

Zwrócił on uwagę, że znacznie gorsza od limitów na stokach narciarskich jest informacja o zamrożeniu bazy noclegowej, co spowoduje, że instruktorzy będą opierać swoją działalność niemal na lokalnej społeczności.

"To powoduje, że tysiące miejsc pracy wykonywanych z wielką pasją jest poważnie zagrożona. To będzie ciężki czas dla wielu z nas" – przekonywał Hyc. (PAP)

autor: Szymon Bafia

szb/ lena/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Otwórz Konto w aplikacji mobilnej GOmobile.

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
carlito1
Hhehe chcieliście to macie otwarte,... od razu mówiłem, że otwarte pewnie będą ale tak żeby nie otworzyć...
grab
Wszyscy Polacy muszą zacisnąć pasa na 2 miesiące! Inaczej czeka nas nowa fala pandemii!
bialy_kruk
Przecież o to w tym wszystkim chodzi żeby wykończyć drobny biznez.
Będziesz nieposłuszny i sprzeciwiał się,demonstrował swój sprzeciw to nie dostaniesz pomocy od państwa,które zadbało o żeby twój biznes nie był rentowny.
Wczoraj pojawiła się informacja że jest pierwsza linia lotnicza którą nie zabierze
Przecież o to w tym wszystkim chodzi żeby wykończyć drobny biznez.
Będziesz nieposłuszny i sprzeciwiał się,demonstrował swój sprzeciw to nie dostaniesz pomocy od państwa,które zadbało o żeby twój biznes nie był rentowny.
Wczoraj pojawiła się informacja że jest pierwsza linia lotnicza którą nie zabierze cię na pokład jak nie zaaplikujesz sobie jakiejś szczepionki.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki