Inspektorzy PIP też chcą mieć wolne niedziele

Zakaz handlu w niedziele zbiera swoje żniwo. Podczas gdy wolne dostali pracownicy dyskontów, sklepów i galerii handlowych, do pracy musieli pójść inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy, którzy z wejściem w życie nowego prawa mają obowiązek sprawdzać, czy przepisy są przestrzegane. Pracownicy PIP w liście do Głównego Inspektora Pracy wskazują, że nakładanie na nich obowiązków w weekendy jest niezgodny z prawem.

(fot. Anatol Chomicz / FORUM)

Jak czytamy w wystosowanym przez związki zawodowe dokumencie, pracownicy PIP owszem, mogą pracować w niedziele, święta czy w nocy, jednak dotyczyć to ma „wyjątkowych przypadków”. W przeciwnym razie jest to niezgodne z prawem. Stanowi o tym art. 58 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Pracownicy wskazują, że ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele jest aktem prawnym zaliczającym się do dziedziny prawa pracy. A że do głównych zadań PIP należy kontrola przestrzegania takiego prawa, w tym tego dotyczącego czasu pracy, to o wyjątkowości w tym przypadku nie może być mowy.

- W tym stanie rzeczy całkowicie bezpodstawnym jest przyjęcie, że kontrola przestrzegania przepisów Ustawy z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni, jest „przypadkiem wyjątkowym”. Wobec powyższego wydawanie, w przedmiotowym zakresie polecania pracy w niedziele i święta pozbawione jest podstawy prawnej i stanowi naruszenie przepisów o czasie pracy, tj. art. 58 ust. 3 ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy – argumentują inspektorzy.

Następnie związkowcy przytaczają uzasadnienie ustawy o zakazie handlu, którym posłużyła się „Solidarność”, składając obywatelski projekt. Czytamy w nim, że praca w niedziele jest czynnikiem stresogennym i stanowi duże zagrożenie dla dobrego samopoczucia i stanu zdrowia pracowników. – Komisja Krajowa zastanawia się, czy inspektorzy pracy to jacyś „inni” pracownicy, do których powyższe, negatywne skutki pracy w niedziele i święta miałyby się nie odnosić? – pytają swojego przełożonego inspektorzy PIP.

Ustawa o zakazie handlu w niedziele wzbudza wiele emocji – nie tylko wśród pracowników handlu czy klientów. Sprzyjają temu nieprecyzyjne przepisy, dzięki którym np. niektóre Biedronki mogą otwierać w te dni swoje dyskonty. Jeszcze w tym roku czekają nas 22 niedziele, w które handel będzie zakazany.

Agnieszka Ślęzak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 kc08

Może PIP się w końcu zajmie sprawą Milmexu z Sosnowca, gdzie pracownicy od ponad 4 lat ni dostają pensji??!!!

! Odpowiedz
2 12 czadfad

Pracownicy handlu dziękują „Solidarność” za całkowity zakaz chodzenia na wolne w sobotę.

! Odpowiedz
15 14 kris105

Następnie związkowcy przytaczają uzasadnienie ustawy o zakazie handlu, którym posłużyła się „Solidarność”, składając obywatelski projekt. Czytamy w nim, że praca w niedziele jest czynnikiem stresogennym i stanowi duże zagrożenie dla dobrego samopoczucia i stanu zdrowia pracowników.- koniec cytatu. Po tym widać że urzędasy to lepsza kasta ludzi . Im zdrowie przez pracę w niedziele się psuje innym pracującym nie . Co za tupet i obłuda

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 25 trollmaster

nie, to wyrafinowana ironia, ale nie chwyciłeś.

! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl