Mnożą się przypadki wykrycia żywności, która nie spełnia norm i jest źle przechowywana. Inspektorzy handlowi skontrolowali hipermarkety Real w Łodzi przy al. Jana Pawła II i w Manufakturze, Tesco w Galerii Łódzkiej, przy ul. Pojezierskiej, w Zduńskiej Woli, Bełchatowie, Skierniewicach, sklep Lidla przy ul. Armii Krajowej w Łodzi oraz magazyn Kaufland w Rokszycach.
W Realu znaleźli glazurowane filety z morszczuka, wyprodukowane przez firmę McKoy Pro z Gościcina. Po rozmrożeniu zawierały one zbyt mało ryby, a za dużo wody. Podobnie było z filetami z dorsza bez skóry, które dla Lidla wyprodukowała szczecińska Pescanova. W czekoladzie z orzechami firmy Edbol z Bydgoszczy, sprzedawanej w Tesco, było zbyt mało orzechów. A czekolada "Tesco", pochodząca z Niemiec, zamiast mlecznej była gorzka. Złej jakości był też ser, wyprodukowany przez firmę TMT z Łomży dla Reala. Grecka oliwa z oliwek w Tesco była tylko olejem z wytłoczyn z oliwek.
W Tesco przy ul. Pojezierskiej bakalie nie były zabezpieczone przed zanieczyszczeniami, a w Galerii Łódzkiej przetwory rybne i wędliny przechowywano w temperaturze 14 stopniu Celsjusza zamiast w temperaturze od 0 do 8 stopni.
Produkty marek własnych cieszą się popularnością ze względu na atrakcyjne ceny, które mogą być niższe nawet o 35 proc. w porównaniu z produktami markowymi. Z danych firmy badawczej PMR wynika, że w dyskontach produkty marek własnych stanowią 85 proc. wszystkich sprzedawanych artykułów.
Autor: JS
piątek, 27 marca 2009


























































