REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Inflacyjny rozpad Unii Europejskiej

    2019-08-19 12:34
    publikacja
    2019-08-19 12:34

    Patrząc na dane Eurostatu, coraz wyraźniej widać jedną rzecz: Unia Europejska rozpadła się na kilka stref inflacyjnych. Rozciągają się one od deflacyjnej Portugalii po wysoce inflacyjną Rumunię.

    Inflacyjny rozpad Unii Europejskiej
    Inflacyjny rozpad Unii Europejskiej
    fot. vygnyo / / SXC

    Oficjalnie inflacja HICP w Unii Europejskiej w lipcu obniżyła się do 1,4%, utrzymując się na dość umiarkowanym  poziomie. W strefie euro ceny koszyka dóbr konsumpcyjnych urosły tylko o 1%.

    Problem w tym, że „nagłówkowa” inflacja cenowa w Europie jest wypadkową zarówno niskiej (lub wręcz ujemnej) presji cenowej na południu kontynentu (Portugalia, Cypr, Hiszpania, Włochy), umiarkowanej inflacji w tzw. jądrze (Niemcy, Francja, Belgia) oraz bardzo wysokiej inflacji w kilku krajach Europy Środkowej (Rumunia, Węgry, Słowacja, Łotwa).

    Zatem faktyczny obraz europejskiej inflacji jest mocno zniuansowany. Mamy gospodarki, które zapewne mogłyby poprawnie funkcjonować w otoczeniu bardzo niskich stóp procentowych. Ale mamy też kraje, które borykają się ze stanowczo zbyt szybkim wzrostem cen, przekraczającym nawet 3% rocznie. Tu właściwe byłyby stopy procentowe znacząco wyższe od obecnych.

    I tu dochodzimy do zasadniczego problemu. Politykę pieniężną w Europie de facto ustala Europejski Bank Centralny z siedzibą we Frankfurcie. Nie jest już żadną tajemnicą, że EBC faktycznie stał się pożyczkodawcą ostatniej instancji dla niewydolnych gospodarczo Włoch. I że to pod włoskie problemy dostosowuje ultraniskie stopy procentowe.

    Nawet jeśli kraje unijne nienależące do strefy euro mogą ustalić własne stopy procentowym na poziomie wyższym niż w EBC, to tego nie robią z powodu obaw o nadmierne umocnienie narodowych walut względem euro. To tłumaczenie bankierów centralnych z Polski i Węgier, gdzie inflacja cenowa albo już dawno wymknęła się spod kontroli (Węgry, Rumunia), albo niebawem może to zrobić (Polska).

    W ujęciu inflacyjnym mamy więc do czynienia z Europą trzech prędkości, ale usiłującą prowadzić taką politykę monetarną, aby uchronić od pęknięcia jej najsłabsze i najmocniej zadłużone ogniwa (Włochy, Portugalia).

    Krzysztof Kolany

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    30 proc. w złocie? Autor najlepszego portfela funduszy tak właśnie obstawił
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (19)

    dodaj komentarz
    misiosnechacz
    Wbrew twierdzeniu kolegi artykuł nie zastępuje potwora i jest bardzo ciekawy. Euro sobie poradzi bo to jedna waluta. Niemieckie czy włoskie nie ma różnicy ale złotówka czy forint to inna bajka. Co zrobimy jak inflacja dojdzie do 4 a wzrost pkb do 3 albo będzie jeszcze większy rozjazd? NBP będzie miał gwoździa, którego sam sobie Wbrew twierdzeniu kolegi artykuł nie zastępuje potwora i jest bardzo ciekawy. Euro sobie poradzi bo to jedna waluta. Niemieckie czy włoskie nie ma różnicy ale złotówka czy forint to inna bajka. Co zrobimy jak inflacja dojdzie do 4 a wzrost pkb do 3 albo będzie jeszcze większy rozjazd? NBP będzie miał gwoździa, którego sam sobie zafundował. Stopy od roku powinny być % wyższe, żeby za pół roku je spokojnie ściąć przy 1,5 % inflacji ale droższy kredyt to taka niepopularna decyzja. Przecież nic się nie stanie jak poczekamy do wyborów prawda?
    karbinadel
    Trudno się oprzeć wrażenie, że w bieżącym sezonie ogórkowym inflacja zastąpiła potwora z Loch Ness. Ktoś niby coś widział, ale jak przyjdzie co do czego, to nikt nie potrafi niczego sensownego napisać :)
    xxpp
    Właśnie dostałem informację o podwyżce cen gorącej wody od 1 września o 50%.

    To już hiperinflacja, czy jeszcze nie?
    marxs
    zdecydowanie jeszcze nie dopiero po wyborach będzie hiperinflacja i drukowanie z cienkiego powietrza w systemie 4-brygadowym bezwartościowych złotówek przez Glapę i jego dziewczęta
    abcx
    A jeszcze dekadę albo dwie temu 3-5% inflacji to był cel inflacyjny a duża inflacja zaczynała się w okolicach 10%-15%
    marianpazdzioch
    Z tą różnicą, że lokaty były procent czy dwa wyżej.
    talmud
    po wyborach w polin trzeba zmienic plz na usd tak jak w ekwadorze....bedzie wtedy bardzo latwo regulowac zobowiazania finansowe & zniknie "inflacja".....
    jes odpowiada trollmaster
    On miał na myśli rubla.
    silvio_gesell
    „bardzo wysokiej inflacji w kilku krajach Europy Środkowej (Rumunia, Węgry, Słowacja, Łotwa).”

    Raczej stosunkowo wysokiej, bo 3% to nie jest wysoka inflacja w ujęciu absolutnym. Wysoka inflacja to jest w Turcji.

    Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki