REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

FELIETONInflacja odkryła karty, ale to dolar miał asa w rękawie

2024-04-16 06:00
publikacja
2024-04-16 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowa fala odczytów inflacji naświetliła, w jakiej hierarchii najważniejsze banki centralne ustawią się w kolejce do obniżek. Przetasowania, które okazały się korzystne dla dolara, zostały dodatkowo spotęgowane przez wzrost napięcia geopolitycznego przed atakiem Iranu na Izrael. W rezultacie indeks dolarowy poszybował najwyżej od niemal pół roku.

Inflacja odkryła karty, ale to dolar miał asa w rękawie
Inflacja odkryła karty, ale to dolar miał asa w rękawie
fot. rafastockbr / / Shutterstock

EUR/USD długo balansował w strefie minimów z minionych miesięcy, ale sforsował je, spadając poniżej 1,0650 w obliczu wzbierającej awersji do ryzyka. EUR/PLN zawrócił z okolic wieloletnich dołków 4,25 i rośnie w kierunku 4,30. Najmocniejszy od miesięcy dolar i odpadający od szczytów złoty złożyły się na powrót USD/PLN powyżej 4,0.

Na starcie roku rynek zakładał, że Rezerwa Federalna da sygnał do rozpoczęcia luzowania. Obecnie wygląda na to, że przed amerykańskimi władzami monetarnymi redukcję kosztu pieniądza zainicjują cztery europejskie banki centralne. Pierwszym z nich, który już rozpoczął cięcie stóp procentowych, jest SNB. Marcowy, nieoczekiwany ruch utwierdził rynek w przekonaniu, że wygasła preferencja szwajcarskich władz monetarnych, by frank był mocny w ujęciu realnym (czyli w warunkach relatywnie niższej inflacji nominalnie zyskiwał względem walut partnerów handlowych). Ostatnie niespodziewane wyhamowanie dynamiki CPI w Szwajcarii do 1,0 proc. r/r ugruntowało jedynie przekonanie, że zmiana nastawienia będzie trwała, co pogrążyło franka w trendzie spadkowym.

Cinkciarz.pl

Zdecydowanie słabszy od prognoz wzrost cen w Szwecji sprawił, że także Riksbank na posiedzeniu 8 maja będzie mógł obrać drogę przez szeroko otwartą furtkę do luzowania i jako drugi zacząć redukować koszt pieniądza. Warunkiem koniecznym, by z niej skorzystać, jest jednak ustabilizowanie się korony szwedzkiej, która poza frankiem i jenem w tym roku radzi sobie najgorzej z walut G-10. Słabość gospodarki, gołębi bank centralny oraz tradycyjne uzależnienie od globalnego apetytu na ryzyko, wyceny obligacji USA i siły dolara sprawiają, że EUR/SEK w tym roku wzrósł o 5 proc. i powrócił ponad 11,50.

Cinkciarz.pl

Wprawdzie posiedzenie Rady Prezesów EBC nie przyniosło nowych sygnałów i jednoznacznych deklaracji, ale sprawa wygląda na przesądzoną i to bank centralny strefy euro zamknie swoiste podium. Obniżka stopy depozytowej z rekordowego pułapu 4 proc. już na najbliższym posiedzeniu 6 czerwca jest wyceniana w 90 proc. Władze monetarne Eurolandu utrzymują jeszcze, że będą chciały uzyskać pełny obraz stanu gospodarki na początku roku, zanim zdecydują się na pierwsze cięcie. Szczególną wagę w komunikacji zyskało kształtowanie się dynamiki wynagrodzeń, m.in. w wyniku negocjacji zbiorowych. W czerwcu bank centralny przedstawi także odświeżone projekcje makroekonomiczne. Dopiero zebranie pełnego zbioru informacji ostatecznie przesądzić ma o obniżce. W praktyce jednak szybsze od prognoz wygasanie presji cenowej w zasadzie zamknęło temat.

Wakacje na giełdzie

Inwestorzy spodziewają się, że w rok EBC zetnie koszt pieniądza o przeszło punkt procentowy. Jako że spora porcja luzowania została już przetrawiona, to postrzeganie zamierzeń Fed będzie głównym motorem napędowym notowań EUR/USD (i co za tym idzie USD/PLN). Prawdopodobieństwo, że w tym półroczu w FOMC zapanuje przekonanie o możliwości bezpiecznego rozpoczęcia cięć, gwałtownie spadło i jest obecnie szacowane na ok. 20 proc. To efekt trzeciej z rzędu niespodzianki i skoku cen bazowych o 0,4 proc. m/m, który stawia pod znakiem zapytania trwałość dezinflacji w USA. Gdyby presja cenowa zachowała rozpęd z pierwszego kwartału, to inflacja w średnim terminie byłaby dwukrotnie silniejsza niż wymaga tego mandat Fed. W takich warunkach inwestorzy przyjmują, że decydenci na ewidentne przegryzienie się wpływu niższych czynszów i obniżania się dochodu do dyspozycji gospodarstw domowych na tendencje cenowe będą musieli poczekać do września.

Cinkciarz.pl

Zanim Fed zyska pewność, najpóźniej w sierpniu do luzowania przystąpi także Bank Anglii. Rezerwę Federalną może ubiec także Bank Kanady. Uwzględniając jedynie czynniki fundamentalne, fintech Cinkciarz.pl uważa, że amerykańska waluta nie ma znaczącego potencjału do zwyżki. Złoty pozostanie mocny, a kurs dolara nie powinien zadomowić się powyżej 4 zł. USD powróci do trendu spadkowego, gdy inflacja w USA przestanie niepokoić. Dopiero czarny scenariusz otwartego konfliktu Izraela i Iranu wywracałby taką ocenę do góry nogami i masowo popchnął inwestorów ku bezpiecznemu dolarowi.

Cinkciarz.pl

Na drugim biegunie niż Fed znajdzie się przede wszystkim Norges Bank, który najpóźniej, gdyż dopiero w grudniu ub.r., zakończył cykl podwyżek. Norweskim władzom monetarnym nie brakuje powodów, by zwlekac. Podobnie jak Szwedzi mają z tyłu głowy kondycję waluty, ale w przeciwieństwie do Riksbanku nie muszą wspierać wychodzenia gospodarki z recesji. Przy spokojniejszych rynkach i wyhamowaniu odbicia dolara niedowartościowana i wspierana przez jastrzębi bank centralny korona norweska może mieć znaczący potencjał do odrabiania strat. Tym bardziej że NOK sprzyjać powinna sytuacja na rynkach surowców energetycznych.

Cinkciarz.pl

Niezależnie od dalszego rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie, atak Iranu na Izrael będzie długo odciskać piętno na notowaniach ropy naftowej. Popyt i podaż surowca już w pierwszej części roku były w kruchej równowadze. Groźba ograniczenia dostępności irańskiej ropy (3,3 proc. globalnego wydobycia) wymaga uwzględnienia w cenach dodatkowej premii za ryzyko geopolityczne. Samo zaostrzenie zachodnich sankcji i bardziej skrupulatne egzekwowanie dotychczasowych może popchnąć rynek ropy ku deficytowi. Realną groźbą o kolosalnych konsekwencjach może być także zablokowanie przez Iran Cieśniny Ormuz stanowiącej wąskie gardło w światowym transporcie morskim surowców energetycznych, przez które przechodzi blisko 20 proc. konsumpcji.

Autor: Bartosz Sawicki

Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
sterl
Poszedł rozkaz z FEDu bo inaczej nie sprzedadzą niskooprocentowanych wielobilionowych długów i wszyscy potulnie wykonują polecenie..

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki